pop
-
Novika, Korwin Piotrowska i Chomątowska - czy Masłowska robi sztukę, czy sztuczki?
Czy płyta Masłowskiej to ambitny projekt artystyczny, czy cynicznie wciskany produkt? Jedni wychwalają ponad miarę, a od tzw. zwykłych ludzi słyszy się raczej negatywne opinie. Zapytałyśmy o zdanie kilka zaprzyjaźnionych z naszą redakcją kobiet: piosenkarkę, dziennikarkę i pisarkę. Czy kupujecie to Masło i dlaczego?
-
Tym razem nie o makijażu: niemodny węgiel, pracujące rośliny i fale, które zmieniły kosmos
Jeśli myślicie, że tylko w świecie geopolityki zachodzą wielkie zmiany, a nowe gwiazdy pojawiają się wyłącznie na pudelkoidach, to znaczy, że dawno nie patrzyliście na ręce naukowcom. Spokojnie, zamierzam robić to za was i cyklicznie przedstawiać subiektywny raport z krainy jajogłowych.
-
Jak Chleb, to tylko z Masłem? Dwie opinie o płycie Doroty Masłowskiej
Mam dwie miłości absolutne, jeśli chodzi o polskie artystki: Kasię Nosowską i Dorotę Masłowską. Z zaślepieniem szczeniaczka przyswajam ich wytwory, uwielbiam sposób, w jaki operują słowem. Jedna umie też śpiewać, druga niekoniecznie, ale właśnie wydała płytę. I co? Wciąż jestem zachwycona! Ale żeby nie było tak miło - zestawiamy mój zachwyt z opinią na NIE, której autorką jest Dominika.
-
Birma, Korea Północna, Chiny, Izrael - Guy Delisle podąża za żoną i tworzy niezwykłe komiksy
O swoich komiksowych relacjach z Birmy, Korei Północnej czy Jerozolimy mówi, że to pocztówki z podróży albo anegdoty opowiadane znajomym. Jego albumy są czymś zdecydowanie cenniejszym - dają wgląd w świat poplątanych relacji społecznych, konfliktów religijnych i reżimowej rzeczywistości. Guy Delisle potrafi w prosty sposób opowiadać o trudnych sprawach, a nam zdradza, jak to jest żyć na walizkach, być wyrodnym ojcem oraz mężem pracowniczki organizacji Lekarze Bez Granic.
-
Klub Książki Focha wita na "Długiej ziemi" Terrego Pratchetta i Stephena Baxtera
Przed napisaniem tego tekstu przeczytałam powieść dwa razy. Przy pierwszym czułam się jakbym z Pratchetta dostała tylko ziemniaka. Podczas gdy całą resztę zagarnął dla siebie Baxter. Zły, niegrzeczny, zachłanny Baxter. Co z tego, że genialny, skoro zepchnął Sir Pratchetta na drugi plan, podczas kiedy Sir Pratchett jest przecież pępkiem świata? Świata Dysku oczywiście. Tak, wiem, że dziś jesteśmy na Długiej Ziemi, ale i tak spodziewałam się więcej klimatów pratchettowskich.
-
Pięć rzeczy, które poprawiły mi humor w tym tygodniu
Niektórzy ludzie twierdzą, że nic dobrego z internetu nie przychodzi. Nie wierzcie im, to fałszywi prorocy. W minionym tygodniu moje zamierające funkcje życiowe (uderzenie pierwszej fali wiosny i kilka innych mniej przyjemnych uderzeń) przywracałam niemal wyłącznie za pomocą DOBRA Z INTERNETU.
-
L'Wren Scott - chciała być sobą, została "dziewczyną Micka Jaggera"
Podobno o zmarłych nie można mówić źle, nie znaczy to jednak najwyraźniej, że nie wolno mówić o nich niestosownie. Samobójcza śmierć L'Wren Scott, znanej projektantki i stylistki gwiazd, została przedstawiona w mediach w sposób, który zasługuje na chwilę uwagi.
-
List do Karoliny Korwin Piotrowskiej: proszę wrócić do tego, w czym jest Pani dobra
Właściwie, to nie my jesteśmy adresatkami tego listu. Nasza Czytelniczka napisała do pani Karoliny Korwin Piotrowskiej - tej samej, dzięki której trafiła na Focha... Jakie to życie przewrotne!
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek trzydziesty drugi]
Czy już wszyscy wykichali się i wydrapali alergicznie po zeszłotygodniowym kocim odcinku? Jeżeli nie, to świetnie, lubię, jak Wam źle, mwaha. Tak naprawdę, to na odtrutkę polecam tekst pod psem redaktor Połajewskiej. A dziś przegląd jak bogowie przykazali, bez żadnych kotów.
-
"Brudne ulice Nieba" - (pod)upadły anioł, seksowna diablica i zimna wojna o dusze
Pierwszy weekend wiosny (jaka ona dziś u nas ładna) upłynie wielu pod znakiem fantastyki. W Poznaniu startuje dziś Pyrkon - Festiwal Fantastyki, a w Wasze ręce trafić może książka, która jest smacznym kąskiem dla wielbicieli gatunku.
-
Co Słonko Widziało: psy, pieski i pieseczki (i jednego mrównika)
Moja szanowna koleżanka Aleksandra zaserwowała Wam już zupę z kota, poczułam się zatem w obowiązku zaproponować danie alternatywne. Bo od kota kicham i swędzę.
-
Komiksowe reportaże: od szkiców z podróży do graficznych relacji wojennych
Przejadły się Wam już zdjęcia - te pstrykane bez opamiętania, pokazujące oklepane turystyczne atrakcje albo, co gorsza, fotorelacje z konfliktów zbrojnych, skupiające się wyłącznie na bardzo wąskim, najbardziej sensacyjnym wycinku rzeczywistości? A może wolicie słowa, tylko czasem odczuwacie niedosyt w obliczu suchego tekstu? Mam coś dla was: to komiksy reportażowe. Bardzo na czasie, bo do Polski przyjeżdża właśnie jeden z najlepszych autorów gatunku: Guy Delisle.
-
Za co nie lubimy Pharrella Williamsa. 5 doskonałych powodów
Pharrell Williams nagrał nową płytę. Kto taki? No właśnie! Dość tego, nie będą nam się tu panoszyć artyści scen zagranicznych i amerykańskich. Śpiewający, ładni i fajnie ubrani. Jak jest taki do przodu, to niech teraz uważa. My mamy focha i podajemy pięć powodów, dla których jesteśmy na NIE.
-
Bądź idealna albo cię wyśmieją
"Idealne? Niekoniecznie. Chociaż w "Tańcu z gwiazdami" znane Polki schudły nawet po kilkanaście kilogramów, na tych zdjęciach zobaczycie, że nie wszystko było idealne." - Dokładnie tyle tekstu towarzyszyło materiałowi z Plotka, a na licznych zdjęciach można było podziwiać fałdy, cellulit, obwisłe pośladki. Na zbliżeniach. I mi ciśnienie skoczyło.
-
Jak smakował PRL? Słodko? Gorzko? I czemu chcemy go znów konsumować?
W niedzielę w warszawskiej Stacji Muranów odbędzie się impreza zatytułowana "Wyprzedaż towarów PRL". O nostalgii, smaku kogla-mogla, powracającej modzie na design z "tamtej epoki" i kompleksach wobec Zachodu rozmawiam z organizatorami: pisarką Beatą Chomątowską i Wojtkiem Przylipiakiem, współautorem bloga Bufet PRL.
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli - MIAU! [Odcinek trzydziesty pierwszy]
Drodzy wrogowie kotów, którzy mimo to czytujecie cotygodniową zupę! Mam nadzieję, że wybaczycie i nie odejdziecie na zawsze. Uległam. Nie to, żebym walczyła z pokusą zbyt długo i zbyt zaciekle, prawda. Niemniej finał jest taki, że poniższa zupa będzie w całości zupą z kota. Nie wiem, jak Wam to, drodzy wrogowie kotów, wynagrodzić. Miau?
-
Co Słonko Widziało: zwiastun wspaniałego filmu, zrośnięte siostry i pożeracza czasu
Porzuciłam przegląd w zeszłym tygodniu, bo zmuszona byłam skupić się na książce, ale spieszę nadrabiać, choć przyznam, że mało ostatnio fascynacji. Może to przesilenie wiosenne, ale wszystko mnie nudzi. Coś jednak zawsze da się wyszperać.
-
25. urodziny Internetu: "posurfujcie z nami w cyberprzestrzeni" [RANKING I SŁOWNICZEK GRATIS]
Internet skończył właśnie 25 lat, cóż za wspaniały wiek! Znając możliwości stwarzane przez szacownego jubilata, z przyjemnością zatrudniłabym go w roli niezastąpionego współpracownika. Tymczasem on wprosił się sam i odegrał znacznie ważniejszą rolę, nie tylko w moim życiu.
-
Czego uczą nas filmy: Wielkie piękno
Tak mi się ten film podobał, że aż muszę Was na niego wysłać! Jest poetycki, mało w nim wartkiej akcji, do tego trwa ponad dwie godziny - to może zniechęcić, przyznaję. Ja się na niego wybrałam w trybie lenia, po ciężkim dniu, walcząca z sennością. Bałam się, że zaliczę na nim drzemkę życia, a tymczasem zaliczyłam zachwyt i wzruszenie. I smutek, gdy się skończył.
-
Kobiece kino nie istnieje - witajcie w filmowym matriksie
Nie przepadam za dzieleniem filmów (ani książek) na "męskie" i "kobiece" za względu na płeć autora. Kategoria płci nie ma większego znaczenia - ważniejsze, czy mnie dane dzieło porusza lub bawi. Jednak czasem warto spojrzeć na to jakie filmy - jak różne i nie dające się łatwo wrzucić do jednego worka - kręcą kobiety. Bo co by nie mówić są w tej branży w mniejszości.
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek trzydziesty]
Nasza Czytelniczka zaproponowała w komentarzach, żeby zrobić przegląd z samych kotów. Zaczynam powoli dojrzewać do tego rozwiązania. Wiem, że nie każdy lubi mrukanie i pazurzastą łapę, lecz coraz bliższa jestem myśli, iż ciężkie czasy wymagają ciężkich rozwiązań. Dziś jeszcze nie. Ale może wkrótce.
-
Grzeczne dziewczynki kochają Puchatka, a niegrzeczne Pirata Rabarbara
On był pierwszy. Ukochany, silny, dobry i wesoły. Tak, palił fajkę, miał ewidentną nadwagę, beznadziejne powiedzonka, był brodaczem, nadużywał grochówki i nie dzielił ze swoją kobietą prac domowych. Ale pokochałam go tak wiernie, że towarzyszy mi od czwartych urodzin, czyli 20 lat dłużej, niż trwa moje małżeństwo. Poznajcie mężczyznę mojego życia: Pirata Rabarbara.
-
Czego naprawdę słuchają Polacy - najpopularniejsi wykonawcy według Spotify
Tydzień temu natknęłam się w internecie na straszliwą mapkę, która miała odzwierciedlać muzyczne upodobania Polaków (z podziałem na województwa): tu IRA, tam Piasek, ówdzie Boys i Akcent. Autorzy sugerowali, że opierają się na danych ze Spotify. Na szczęście było to jedno z wielu internetowych oszustw - nam Spotify udostępniło prawdziwe dane! I nie jest tak źle!
-
Gdy bohater staje się potworem. "Usteczka", przerażająca książka Poli Kinski
Ten skandal wyszedł na światło dzienne ponad rok temu, gdy Pola Kinski, córka aktora Klausa Kinskiego, udzieliła wywiadu niemieckiemu magazynowi "Stern". Wyznała, że od piątego roku życia była molestowana, a następnie gwałcona przez ojca. Swoje dzieciństwo i młodość opisała w książce "Usteczka", która wchodzi właśnie na polski rynek.
-
Dziewczyna z fochem - Carey Mulligan w "Co jest grane, Davis?"
Od kilku dni w kinach nowy film wspaniałych braci Coen. Film też wspaniały, choć ciągnie się jak gumka z majtek, sporo w nim muzyki folkowej (co może być dla niektórych minusem) i jest historią w zasadzie trochę o niczym. Ale jest w nim przeurocza Carey Mulligan - dziewczyna z fochem.
-
Klub Książki Focha - wybieramy książkę na marzec!
Miesiąc temu wyruszyliście w ?Drogę? w asyście Dominiki i wyraźnie się Wam podobało (nam również). Idziemy więc dalej! Czas wybrać, co Fochentuzjaści czytać mają w marcu i o czym potem sobie podyskutujemy.
-
Pięć rzeczy, dzięki którym przetrwałam ten tydzień
To był tydzień z cyklu: "choroby, wojny, rozpacz" - gdzie człowiek nie spojrzał, tam już czekał nań wykopany dół. W domu i w zagrodzie, na wschodzie i zachodzie - wszędzie źle i nić czarna się przędzie.
-
Nic nie może przecież wiecznie trwać, no chyba że "Moda na Sukces"
O fenomenie tego serialu pisało już wiele osób. Wiele osób wyśmiewa też jego istnienie. O jakim serialu mowa? Otóż o "Modzie na Sukces", do której mam wielki sentyment, a dzięki zdjęciom Pawła Jeża, który miał okazję podglądać kręcenie tej opery mydlanej od kulis, postanowiłam wrócić do starych dobrych Forresterów.
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty dziewiąty]
Co, robaczki? Zimno, ciemno i lektura newsów przyprawia o szczękościsk? Nawet obliczony przez Wikingów koniec świata nam nie wyszedł i trzeba jednak będzie spłacić kredyt, oraz dotrzymać umowy? Ojtam, ojtam. Ważne, że jest zabawnie. Bo jest, prawda?
-
FochWideo: czy Amerykańska Akademia Filmowa nie lubi kobiet?
Zbliża się wielkie święto pięknych sukienek, drogiej biżuterii, zbyt długich mów dziękczynnych i pokerowych twarzy nominowanych-nie-obdarowanych, którzy kryją rozczarowanie przez energiczne klaskanie. A! I filmów, święto filmów. Wszak o to chodzi w Oscarach. Czy nie?