depresja
-
Święta, rak i depresja
Kolejny list o depresji, a może nie o niej, tylko o zupełnie innych problemach. Krótki, ale wart publikacji, choćby po to, by dać okazję do refleksji nad własnym życiem.
-
Depresja jest najgorsza w Święta
Depresja - niszcząca choroba, jeszcze gorsza, gdy najbliżsi nie chcą jej zrozumieć i nie potrafią wspierać. Smutny list Czytelniczki.
-
Gdy najbliższy człowiek nie radzi sobie z twoją depresją
Smutny list od Czytelniczki, która walczy z depresją i z dodatkowym żalem do osoby, która miała przy niej być na dobre i na złe.
-
Jesienna niemoc, wewnętrzna pustka, bezgraniczne znudzenie [artykuł o zaskakująco optymistycznym przekazie]
Zimno, ciemno, straszno i źle. Najchętniej wpełzłabym pod koc i nie wychodziła do marca. Czy mnie też dopadła jesienna deprecha? Nie, bo nie jest mi smutno i nie mam doła. Po prostu nic mi się nie chce.
-
Nie wierzę, że "jeszcze będzie normalnie" - o depresji
"Coś musi się zmienić w sposobie, w jaki żyjemy, inaczej po co nam to wszystko, na co tak harujemy, skoro nie będziemy mieli siły się cieszyć efektami naszej pracy? " - pyta Czytelniczka, która zmaga się z depresją.
-
Pytanie z czarnej dziury: jak przetrwać zimę, nie podcinając sobie żył?
Wiem, nie powinnam narzekać. Listopad całkiem nas rozpieszcza. Jest ciepło, obywa się bez rajstop pod spodniami, kaloszy, czapek, rękawiczek, puchowych kurtek. Ale co zrobić, skoro i tak przyszło czarne ToTo?
-
Jak odczarowałam sobie jesień
Zła jesień poprzeplata trochę zimna trochę paskudnej pogody. To było moje motto przez wiele lat, aż do teraz. Tak właśnie! Ten tekst będzie o tym jak odczarowałam sobie jesień. Wiecie, taki trochę wpis do pamiętniczka...
-
Wywaleni na bruk - jak się podnieść i zabrać do szukania pracy
Stała praca, niezła pensja, wszystko idzie gładko. Aż do cięcia kosztów, restrukturyzacji albo wprowadzania "zmian". Jak zwał, tak zwał, lecisz na bruk. Skrzydła podrapane, policzek w twarz, dziękujemy i czar pryska. Będziesz szukać. Ten tekst jest o szukaniu właśnie.
-
"Spałam w palarni". O warunkach w szpitalu psychiatrycznym na ul. Sobieskiego opowiada nasza dziennikarka, która spędziła tam rok
Na 35 pacjentów przypada jedna łazienka, farba łuszczy się ze ścian, wszystko jest zardzewiałe, w salach upycha się tyle łóżek, ile tylko da się zmieścić, toalety są w opłakanym stanie, nowi i najbardziej pobudzeni pacjenci leżą na korytarzach, w powietrzu unosi się nieprzyjemny zapach - tak wygląda oddział całodobowy szpitala psychiatrycznego na ul. Sobieskiego w Warszawie. Ja tam spałam w palarni.
-
"Ponoć był pijakiem i łajdakiem" - dlaczego Robin Williams nie miał prawa być smutny
Kochany przez miliony komik walczył z depresją i nałogami od lat, nawet dekad. Jak człowiek postrzegany jako wesoły, mający "wszystko? mógł się zabić?
-
W jakim żyjesz czasie - przeszłym, teraźniejszym czy przyszłym?
Są ludzie, których umiłowanym zajęciem jest roztrząsanie przeszłości. Zwłaszcza, gdy ta jest nasycona krzywdą. I nieważne, czy prawdziwą, czy wyimaginowaną. Są tacy, dla których najważniejsze jest to, co tu i teraz. Są wreszcie tacy jak ja. Zapatrzeni w przyszłość. I ślepi na całą resztę.
-
A gdyby tak uciec w Bieszczady? Jak się ratować, gdy masz już dość wszystkiego
Co tam u Was, drodzy Foszanie? Bo mnie luty nie rozpieszcza i mam wrażenie, że to ogólny trend.
-
"Znowu mam doła, znów pragnę śmierci" - piosenki na listopadową deprechę
Podobnie jak Dominika, lubię klimat listopadowego święta. Ale prawdę mówiąc, to właśnie raczej ze względu na mrok, mgły i zapach palonych liści. Wpadam też zwykle w lekko ponury nastrój, nie ze względu na przemyślenia o śmierci, a raczej z powodu nieuchronnego zbliżania się zimy, ciemności i nadmiernej ilości czasu na smętne rozważania o życiu. Które czasem dobija mocniej, niż myśl o nieuchronnym zejściu.
-
Depresja poślubna. Czy ktoś, prócz mnie, też to ma lub miał?
Radosna panna młoda? Zapomnijcie. Ślub to przeżycie ciężkie, dramatyczne i prowadzące do depresji oraz ciągu smutnych zdarzeń. Przynajmniej zdaniem naszej Czytelniczki.
-
Ta wstrętna jesień: marudzę, bo za oknem jest fujkowo
Stało się, za oknem mamy jesień. Może jeszcze nie kalendarzową, ale i tak śmierdzi zimnem i zgniłym liściem. Ci z Państwa, którzy są wielbicielami jesieni niech dalej nie czytają i pójdą pożalić się red. Połajewskiej (uwielbia jesień). Ona Was zrozumie, ja - będę ignorować.
-
Życie w królestwie pustki. Depresja to nie fanaberia
"Nie ma jednej przyczyny, nie ma jednego typu choroby, a nawet identycznych objawów. Jest za to jedna wspólna cecha: poczucie totalnej pustki. Pustki, której nie da się niczym zapełnić. Pustki, która zalewa i wypełnia każdą komórkę ciała" - przeczytajcie co o depresji pisze nasza Czytelniczka (imię do wiadomości redakcji).
-
Marihuana z dwóch perspektyw. Starcie pisarza Kamila Sipowicza z terapeutą Robertem Rutkowskim [POLEMIKA]
Czy palenie marihuany jest tak kolorowe i nieszkodliwe, jak się je przedstawia? Czy rzeczywiście jest takim samym narkotykiem jak alkohol i papierosy? No i w końcu - czy jej posiadanie powinno być równie legalne?
-
Fitness lekiem na depresję
Ćwiczenia fizyczne są równie skuteczne w zwalczaniu dużej depresji jak stosowanie leków. Badania naukowców tylko to potwierdzają.
-
Zbadaj tarczycę, warto!
Jedno ze schorzeń tarczycy - chorobę Hashimoto - trudno jest rozpoznać, bo może nie dawać odczuwalnych objawów, niszcząc jednocześnie miąższ tego gruczołu. Warto więc co jakiś czas skontrolować stan tarczycy.
-
Czekając na dziecko
Niepłodność, na którą cierpi co piąta para, można leczyć. Ale wraz z wiekiem szanse małżonków na posiadanie dziecka maleją. Dlatego z wizytą u lekarza nie ma co zwlekać. Pomoc medyczna może być niezbędna.
-
Choroba duszy i ciała
Ludzie silni psychicznie radzą sobie z kryzysem małżeńskim, kłopotami z dziećmi czy w pracy. Nadwrażliwi popadają w depresję. By ją pokonać, potrzebują pomocy - lekarza i rodziny.
-
Jak sprawdzić, czy jest się uzależnionym od narkotyków?
Zgodnie z kwalifikacją Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego z 1987 roku o uzależnieniu od substancji działających na mózg (psychoaktywnych) mówimy, gdy prowadzą one do takich zmian w zachowaniu, które w każdej kulturze zostałyby uznane za oznakę nieprzystosowania.