-
Ta podstępna dziwka... cukrzyca
Anna, jedna z naszych Czytelniczek, która załapała się na zainicjowany tekstem Aleksandry front walki z tarczycą napisała o swoich dalszych zdrowotnych perturbacjach. Warto przeczytać, warto walczyć o swoje dobre samopoczucie i zdrowie!
-
Foch na YouTube: odpowiadamy kto jest królem samojebek, a w gratisie - ręka Agaty
Koniec żartów! Wasze pytania robią się coraz poważniejsze, dlatego my nie możemy pozostawać obojętne. W najnowszym odcinku naszej mrożącej krew w żyłach sagi o vlogowaniu odpowiadamy więc kto jest lepszy: Bergson, czy Sartre, oraz pozwalamy redaktor Połajewskiej zadebiutować przed kamerą.
-
"Ocean na końcu drogi" - jest nowy Gaiman!
Bardzo i z drżeniem czekałam na tę książkę. Bardzo - bo to Neil Gaiman. Z drżeniem - bo nie wielbię go bezkrytycznie. Co jakiś czas robi mi smak swoją kolejną książką (jak ta, do której wracam każdego listopada), a potem rozczarowuje następną. A im większy smak, gdy doskonałe - tym większe rozczarowanie, gdy nie spełnia oczekiwań.
-
Pomyśl o innych. Chorujesz - siedź w domu!
Koleżanka z pracy siedzi przy biurku z miną niewyraźną. Co kilkanaście minut zrywa się z krzesła i rączym galopem udaje się w stronę damskiej toalety. Obserwuję to ze współczuciem - zatrucie pokarmowe to fatalna sprawa. Gdy jednak z troską pytam ją, co się stało, współczucie mija. "Grypę żołądkową mam", odpowiada żałośnie, smarkając przy tym w rękaw. I mam ochotę jej przylutować.
-
Kochanie, tak mi się romantycznie zrobiło, idź kup sobie kwiatki...
Życie to nie bajka i nasz Zaczarowany Książę powinien o tym pamiętać nim dokona jakiegoś bohaterskiego czynu w imię niegasnącej miłości. Albo przynajmniej kontaktować się w miarę regularnie z rzeczywistością - oto opowieść naszej Czytelniczki, ku przestrodze!
-
Co ja zjadam: oda do zasmażki
O zasmażko iskro Bogów, kwiecie natolińskich pól, święta na twym świętym progu sos zagęszczam niczym król. Dobra, dość sucharystycznych żartów. Idzie zima, czas porzucić lekkie buliony, pomachać kruchej sałacie i nucąc pod nosem nieśmiertelne "Addio pomidory" wytargać ciężką artylerię!
-
Stała się rzecz straszna. A ja się nie zgadzam na przemoc!
Zaczynając pisać poniższy tekst nie miałam pełnych informacji o stanie zdrowia Pana Wojewódzkiego. Kończąc go pisać już wiedziałam, że zdrowiu dziennikarza nie zagraża żadne niebezpieczeństwo. Tekst nie będzie o samym wypadku, ale o tym co mnie naprawdę wku...
-
Oto ja, głośny zabójca sprzętów. Ogniu krocz za mną!
Mój małżonek powiedział kilka lat temu z przekąsem i nutką pogardy: "Ty to w ogóle nie powinnaś pracować z elektroniką". To oczywiście było gorsze niż szpilka wbita pod paznokieć. Jak to, ja? Ja przecież kocham moje urządzonka, komputery, aparaty, telefony. Ja je głaszczę, czule do nich przemawiam, zrzucam, topię, spalam, tłukę i rozbijam.
-
Afro, warkoczyki, fale - fryzury czarnoskórych kobiet na głowach białych pań [ZDJĘCIA]
Włosy Afroamerykanek to temat złożony i trudny. Żadne inne włosy i fryzury nie przekazują poglądów noszącej je osoby w tak jasny i oczywisty sposób. Najbardziej radykalne poglądy reprezentują włosy, w których uczesanie nikt nie ingeruje.
-
Zakochałam się w mężu przyjaciółki
Miłość do żonatego mężczyzny, to uczucie nie tylko trudne, ale i bezlitośnie krytykowane. Nie ma jednak gorszej rzeczy, niż zakochanie się w mężu najlepszej przyjaciółki. Czy z takiej sytuacji można znaleźć wyjście, które nie sprawi, że wszyscy zostaną zranieni?
-
Przyjaźń z szefową: trampolina czy pułapka?
Do napisania tego tekstu zainspirował mnie list Czytelniczki o latach spędzonych/straconych w toksycznym związku. Podobne sytuacje zdarzają się w pracy. Całkiem łatwo wkręcić się w niezdrową relację z szefem/szefową i wcale nie łatwo z niej wyplątać bez ryzyka utraty posady.
-
Foch! i Och! - tym razem załatwmy to po męsku
Tak się złożyło, że blogi, na których będę się dziś wyżywać, są prowadzone przez mężczyzn. Bo to całkowicie nieprawdziwa nieprawda, że Foch! (i Och!) jest tylko na wskroś dziewczyńskim girlsbandem. Umiemy czytać także te literki pisane przez panów!
-
Życie po rozwodzie. Jak małymi krokami ruszyć do przodu?
Nasza Czytelniczka postanowiła napisać swój list z myślą o ludziach, którzy przeszli przez rozwód lub długi związek, który zakończył się rozstaniem. Szanowni Państwo - to nie koniec świata, nawet jeżeli w w tej chwili tak myślicie.
-
Gorzkie żale, czyli organizm pracoholika
Tym, którzy pobieżnie i niewłaściwie przeczytali tytuł - już dziękuję. To nie będzie nic frywolnie zabawnego. Zamierzam Ci się, drogi Czytelniku, wypłakać w wirtualny rękaw, licząc na dużo "też tak mam", "to o mnie" i "znam to", a kto wie, może mi coś poradzisz?
-
Czy to już hipsterstwo, czy zwykłe śniadanie?
Madame Z. czasem odrywa się od gier komputerowych i wychodzi z domu. Niestety - pułapki czają się wszędzie. Uważaj co robisz, możesz bowiem niechcący stać się hipsterem. Zgroza.
-
Jesień - najlepsza pora roku na ładne stylizacje
Nie czarujmy się - cieplej już nie będzie. Powoli wszyscy zaczynają marudzić: że zimno, że ciemno, że wieje i leje. A ja lubię jesień z wielu powodów, choćby dlatego, że jesienią można, moim skromnym zdaniem, najfajniej się ubierać.
-
Ciąża? Nie, błagam, jestem za stara!
Okresu nie ma już kilka dni, okoliczności z poprzedniego miesiąca nie muszę nawet analizować - tak, TO mogło się zdarzyć. Oczywiście, że kocham dzieci, uwielbiam być mamą PRAWIE ZAWSZE i nawet pogodziłabym się z ponownym rozciąganiem i rozrywaniem mojego ciała na strzępy. Ale nie chcę być czterdziestką z niemowlakiem przy piersi! Po prostu. Nie mam już na to siły.
-
Stanowcza Maria Kang: weź się za siebie i przestań wymyślać kolejne wymówki
Dziewczyny mi podesłały taką panią. Bo, wiecie, wszystko co związane z fitnessem mnie kręci. Nazywa się Maria Kang, ma troje dzieci i twierdzi, że nie jest zawodową "panią od fitnessu?. Moim zdaniem to widać, ale umówmy się - wygląda spoko. A nawet super bardzo dobrze, jeżeli weźmie się pod uwagę fakt, że w ciągu kilku ostatnich lat urodziła trzech synów. Rok po roku. Jeden ma 3, drugi dwa, a trzeci niecały rok. I co, można? Jak widać można.
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek jedenasty]
Chciałabym móc Wam powiedzieć, że jestem wycofana, jak prosiątko z Makro, bo to modne, wiecie. Tak podkreślać, że nie wiemy, nie kojarzymy, nie słyszeliśmy, że może i faktycznie żyjemy w kotle informacji, lecz mentalnie przebywamy otóż na heeej, połoninie. Serio, znam człowieka mediów, który uczynił swoim znakiem rozpoznawczym: "yesooo, nie wiem o co kaman i nie chcę wiedzieć", na wszelki wypadek informując o tym obficie i powszechnie, coby nikt nie przegapił. Do eleganckiej i zdystansowanej tej postawy mogę tylko tęsknie wzdychać, gdyż ja osobiście nałogowo patrzę, węszę, słucham, grzebię łapą w kuwecie informacji. Macie, wygrzebałam i Wam.
-
Ten okropny PMS. Jak sobie z nim skutecznie poradzić?
Na tapecie bardzo kobiecy problem (choć Aleksandra twierdziła inaczej). Niektóre kobiety atakuje czasami, niektóre cierpią nań permanentnie... Część uważa go za wymysł (pozdrawiamy, Agato), część uważa za ciężką chorobę. Ale jak się pozbyć straszliwego PMS? Nasza czytelniczka bardzo chciałaby to wiedzieć.
-
Miss Olgu i jej wyjątkowe supermoce
Nie wiem jak Wy, ale ja jestem przekonana, że mam w sobie coś z superbohatera. To coś to oczywiście supermoce. Nie wymyśliłam jeszcze dla siebie pseudonimu, ale to chyba tylko dlatego, że posiadam kilka supermocy naraz. Taka ze mnie cwaniara. Żeby nie być gołosłowną, przedstawię Wam kilka z nich.
-
Foch na YouTube: jak pięknie wyglądać (i dlaczego się nie da)?
Niekwestionowaną gwiazdą najnowszego odcinka naszej wideo-odysei jest Miss Olgu. Zarówno jako mistrzyni pierwszego, jak i drugiego planu. I odpowiada na naprawdę ważne pytanie!
-
"Magda, miłość i rak? - o książce, którą każdy powinien przeczytać
Nasza stała Czytelniczka Ania napisała o lekturze, która zrobiła na niej wielkie wrażenie - wspomnieniowej książce o niesamowitej dziewczynie Magdzie Prokopowicz, założycielce fundacji Rak'n'Roll.
-
Nie pomagaj mi! O przekleństwie bycia rodzicem nadmiernie samodzielnej trzylatki
Najpierw zgrzytałam zębami przy pierwszym dziecku, któremu trzeba było pomagać we wszystkim. Teraz gotuje się we mnie woda, w takim małym świszczącym czajniczku, wiecie: takim, co to zaraz eksploduje, bo dla odmiany drugie dziecko WSZYSTKO ZROBI SAMO, więc nie pomagaj mi mamo, no!
-
Pościgi, podsłuchy, zawiłe śledztwa. Czy rzeczywiście tak wygląda praca detektywa w Polsce?
Najwięcej ich zleceń dotyczy niewierności małżeńskiej i poszukiwania zaginionych. Nierozważny krok, minimalne przekroczenie prawa, a ze ścigającego mogą stać się ściganymi. O pracy detektywa rozmawiamy z Przemysławem Małkiewiczem, właścicielem warszawskiej Agencji Detektywistycznej Concept7.
-
Bądźmy bardziej wyrozumiali dla innych i surowsi dla siebie
Nasza Czytelniczka Marta postanowiła wypowiedzieć się na temat sporu między "niewdzięcznymi córkami", a "nieidealnymi matkami". Cenny głos, który pozwala wrócić do idei złotego środka.
-
Jak ciocia z kanapy, czyli o celebrytach. Przypadek Przezabawnej Patty
Amerykanie mają takie piękne określenie: white trash, na polski, choćby w "Przeminęło z wiatrem", tłumaczone jako: biała nędza. Tłumaczenie wydaje mi się nie do końca trafne, bo sugeruje iż jest to status materialny, a nie stan umysłu. Więc może zwyczajnie: hołota?
-
Przywróćmy sobie wspólnie wiarę w ludzkość. Jest szansa!
To miał być zupełnie inny tekst i o czymś zupełnie innym. Ale znajoma wrzuciła dziś na Facebooka taki jeden film i zmieniłam zdanie. Chciałam wyszydzić cudzą opinię, a będzie o miłości ludzi do ludzi i pomaganiu innym. Choć pisanie tego tekstu nie jest łatwe. Naprawdę.
-
Kobieca i elegancka - po co samej wtłaczać się w schemat?
Muszę przyznać, że tekst Rączki, o tym, że chciałaby być bardziej kobieca wprawił mnie w stupor. Nie tylko z powodu nieżyczliwych komentarzy, które się pod nim pojawiły, ale dlatego, że po zdeklarowanej feministce nie spodziewałam się takiego ulegania kliszom płci. Bo czy kobiecą można być tylko w sukience, na obcasie i w pończoszkach?
-
"Niewdzięczna córko, co ty wiesz o moim życiu" [LIST]
List o matce poruszył czułą strunę w sercu naszej Czytelniczki. I wywołał sporo frustracji, której trzeba było dać upust. Dlaczego matki obwiniane są o całe zło świata? I dlaczego dzieci mają taką krótką pamięć?