list
-
Mój chłopak zachowuje się, jakbyśmy nie byli ze sobą. Imprezuje z koleżankami i jeździ do domów naprawiać im kran
"Nie mam nic przeciwko jego spotkaniom z koleżankami, o ile nie są one częstsze niż spotkania ze mną. Bartek twierdzi, że skoro razem mieszkamy, to 'spotykamy się codziennie' - no nie, widujemy się codziennie, a to różnica. Natomiast on co najmniej ze 2 razy w tygodniu idzie z którąś z koleżanek na obiad albo na kolację" - pisze Natalia w liście do naszej redakcji.
-
Kiedy miała 18 lat, napisała list do samej siebie. Otworzyła go po 14 latach. "Trochę mnie wkurza"
Fetin pracuje w branży filmowej i doskonale wie, jak zainteresować widza. Ostatnio nagrała krótki filmik na TikToka, w którym przyznała, że gdy miała 18 lat, napisała list do 25-letniej siebie. Chociaż 25. urodziny miała już dawno temu, nigdy nie odważyła się go otworzyć. "Bałam się, że będę rozczarowana" - wyjaśniała. Teraz zrobiła to na oczach obserwatorów.
-
Rozeszli się. Na pogrzebie znalazła list, który zaadresował do niej. Skrywał prawdę latami
"Ku pamięci ukochanego męża Christie uruchomiła "Uncle Alex's Seaside Cafe" - spełnienie jej życiowego marzenia. Służy, jako świadectwo trwałej miłości i przypomnienie, że czasami potrzeba rozdzierającej serce straty, aby na nowo rozpalić ogień miłości i ambicji."
-
Poprosiła sąsiada o pomoc w pilnowaniu psów. Po powrocie znalazła list od niego
Nie zdajemy sobie sprawy, jak jedno niewinne pytanie może zmienić nie tylko nasze życie, ale również kogoś zupełnie obcego. Ta kobieta tylko poprosiła sąsiada o przysługę, nikt nie mógł przewidzieć, jak bardzo zmieni to jego smutne i trudne życie.
-
Wrócili z kościoła i zobaczyli list od właściciela mieszkania. Tego nie spodziewali się w święta
Gdy najemcy zobaczyli kopertę z wiadomością od właściciela mieszkania, odjęło im mowę. Spodziewali się, że tuż przed świętami, spotka ich rozczarowanie i podwyżka czynszu. Tymczasem historia potoczyła się inaczej.
-
Poinformował sąsiadów, że robi imprezę. Ich złośliwą odpowiedź pokazał w sieci
Jeden z mieszkańców Poznania jakiś czas temu poinformował swoich sąsiadów o tym, że planuje zrobić imprezę urodzinową. W tym celu zawiesił na klatce ogłoszenie. Odpowiedź, jaką dostał od jednego z mieszkańców bloku, ostudziła jego entuzjazm.
-
"Sąsiadka namówiła mnie na czarne krany. Chyba chciała mi zrobić na złość"
Czarna armatura od kilku lat jest bardzo modna. Nic dziwnego, w katalogach wygląda przepięknie. Za to w domach już nieco gorzej. "Trzeba mieć nerwy ze stali i za dużo wolnego czasu, bo doczyszczenie tego to droga przez mękę" - skarży się nasza czytelniczka.
-
Trwa retrogradacja Merkurego. "Czekam tylko końca, a najgorsze dopiero się zacznie"
Nadszedł czas, którego obawiają się wszyscy, którzy interesują się zjawiskami astrologicznymi. Od 23 sierpnia mamy do czynienia z retrogradacją Merkurego, która potrwa aż do 15 września. - Jak tylko Merkury wchodzi w ruch wsteczny, mam ochotę zaszyć się pod kocem i nie wychodzić spod niego do końca - pisze nasza czytelniczka Ania. Skąd tyle strachu przed tym zjawiskiem?
-
"Dziś kobieta ma być ogolona na gładko od nosa aż po pięty. No na litość boską!"
Nadmierne owłosienie to problem wielu kobiet. W świecie, w którym lansuje się modę "na gładko", czasem naprawdę trudno pozbyć się kompleksów. Problem w tym, że trudno stwierdzić, kiedy to owłosienie jest rzeczywiście nadmierne. - To nie powinien być żaden standard, że każda kobieta ma być ogolona na gładko od nosa aż po pięty. To jest jakiś skandal i ja się na to nie zgadzam - oburza się nasza czytelniczka Agnieszka.
-
Martwię się o mamę. Na środku salonu urządziła kapliczkę i codziennie się modli
Mama na środku salonu rozłożyła dywanik i urządziła kapliczkę, przy której codziennie klęczy i się modli. Nie jest to dla mnie powód do żartów, ponieważ realnie obawiam się o jej zdrowie. Chodzi do kościoła codziennie, a zdarza się, że i po dwa razy dziennie. W domu leci Telewizja TRWAM od rana do wieczora - pisze w liście do naszej redakcji zaniepokojona Justyna.
-
Znalazł jej wiadomość w butelce. Po latach postanowili się spotkać. "To brzmi jak żart"
Anna to 25-letnia twórczyni, która na TikToku dzieli się swoją codziennością, poradami oraz własnoręcznie stworzonymi niebanalnymi ubraniami i dodatkami. Niedawno podzieliła się z fanami niewiarygodną historią, która przydarzyła się jej 9 lat temu.
-
Uroki lata w mieście. "Może jakby za śmierdzenie w przestrzeni publicznej dawali mandaty, ludzie zaczęliby się myć"
Lato w mieście potrafi zaleźć za skórę. Dosłownie. Autobusy i tramwaje przepełnione są ludźmi, których ciała średnio radzą sobie z wysoką temperaturą. W środku jest tłoczno i gorąco, w sam raz, by w ekspresowym tempie w powietrzu zaczął unosić się niezbyt świeży zapach. Nasza czytelniczka postanowiła podzielić się swoimi przemyśleniami odnośnie higieny ludzi w czasie upałów - a raczej jej braku.
-
Sąsiedzi twierdzą, że są za głośno w nocy. Dostali wymowny list. "Róbcie to ciszej
Sąsiedzką niesnaskę opisał portal "The Daily Star", posiłkując się wpisem z jednej z grup sąsiedzkich na Facebooku. Pewien użytkownik opublikował w niej zdjęcie listu, jaki podsunęli mu pod drzwi wściekli sąsiedzi. Chodziło o dźwięki, wydobywające się z jego mieszkania.
-
Rodzice w kółko pytają, kiedy dziecko. "Ja nikomu nie zaglądam między nogi" [LIST]
Pytania o plany związane z posiadaniem dzieci od lat padają w stronę młodych małżeństw - choć nie tylko młodych i nie tylko małżeństw. Temat ten bardzo wsiąkł w zwyczaje. Przez to niektórzy zupełnie nie widzą, że w rzeczywistości to bardzo intymna i osobista kwestia. Nasza czytelniczka w liście do redakcji postanowiła podzielić się swoją opinią na ten temat.
-
"Oto mój paragon grozy. Te zakupy wystarczą na kilka dni. Pytam: Panie premierze, jak żyć?"
- Dużo mówi się o tym, że inflacja drastycznie podskoczyła, ale politycy wciąż nam tłumaczą, że przecież wszystko się wyrównuje, bo minimalna płaca też wzrosła. No cóż, nie jestem żadną ekonomistką i nie znam się na tym dokładnie, ale widzę, ile wydaję pieniędzy na zakupy spożywcze w supermarketach i jestem wręcz przerażona.
-
Drogi Czytelniku - list od redakcji
No, niezupełnie od redakcji. List jest ode mnie, od Aleksandry Zielińskiej. Nie uzurpując sobie prawa do reprezentowania poglądów redakcji Focha (to byłoby raczej trudne, nawet żmudny casting nie wyłoniłby tak diametralnie różnych osobowości) - czuję się jednakowoż tej redakcji częścią. I tak sobie myślę - Wy piszecie do nas, ja napiszę do Was.
-
Matka - kobieta bez uśmiechu na twarzy
Po czym poznać, że kobieta jest matką? Po tym, że się nie uśmiecha. W ferworze walki o lepsze jutro, o posprzątany dom, czyste i nakarmione dziecko i załatwienie miliona spraw na wczoraj, zapominamy, że życie, to nie tylko obowiązki. Czas to zmienić. I o tym właśnie napisała do nas Karolina.
-
Lubimy ponarzekać: cokolwiek by się nie działo, kobiecie nie dogodzisz
Jedna z naszych wiernych Czytelniczek - Arletta, myśli o nas nawet podczas urlopu. Choć ten obfituje w trudy i kręte ścieżki... Postanowiła zatem ponarzekać.
-
Wakacyjne opowieści: jak wybrać się na urlop i przy okazji nie zwariować?
Nigdy nie mamy dość historyjek z wakacji. Zwłaszcza jeżeli dramatyczne przygody zdarzają się innym. Lubimy wiedzieć, że my jesteśmy przygotowani, opanowani i wszystko mamy pod kontrolą. Jedną z takich historii opisała dla nas Monika. Poznajcie zatem jej bohaterkę Ewę, która też myślała, że ogarnia...
-
Bez etykietek: nie jestem żadnym skrótem, który znacie
Nasze teksty o problemie DDA ukazały się już jakiś czas temu. Jednak nadal mają swoje echa, które odbijają się w naszej skrzynce pocztowej. Dziś pisze o sobie Maria. A dokładniej - wydaje oświadczenie.
-
Czy jesteś eko-matką? Zrób test i się przekonaj!
Żyjemy w zatrważających czasach, gdy ujmą i plamą na kobiecym honorze stało się wychowywanie dzieci w domu. A jeszcze gorzej być eko-matką, bo na te trwa wieczna nagonka. Marta, którą lepiej możecie poznać dzięki stronie Niedoskonała Mama, uruchamia narzędzie wczesnego ostrzegania.
-
Praca marzeń: co autor ogłoszenia miał właściwie na myśli?
Dziś pisze dla nas Małgosia, która tonie w morzu ogłoszeń dla ludzi poszukujących pracy. A pereł w tym morzu tyle, że głowa boli. Macie takie doświadczenia? A może jeszcze ciekawsze? Piszcie do nas!
-
Prosto z Paryża: dwie sfochowane damy
Dwie nasze Czytelniczki, różne dni, różne godziny, ale Foch ten sam!
-
Przesyłka z Krakowa: Foch naukowy
Dotarł do nas kolejny Foch - tym razem naukowy. Dziękujemy bardzo i serdecznie pozdrawiamy Martę!
-
Jesteś DDA i wiesz lepiej. Terapia? Jaka terapia?
List Ani, choć krótki, wzruszył mnie bardzo. Nie dlatego, że historia jest tak boleśnie smutna, a dlatego, że zawsze chce mi się płakać z radości gdy ktoś potrafi zadbać o swoją życiową szansę.
-
List Czytelniczki: z chodzeniem na terapię jest jak z chodzeniem na siłownię
Bywają sytuacje, kiedy głowa pęka ci w szwach, masz dość wszystkiego i pragniesz natychmiastowej poprawy sytuacji. Czy psychoterapia faktycznie potrafi zdziałać cuda? Na to pytanie odpowie dziś nasza czytelniczka Kasia, która postanowiła podzielić się z nami swoją historią. Jeżeli macie ochotę opowiedzieć nam o swoich doświadczeniach z terapeutami, czekamy na wasze listy.
-
Kochana Córeczko - wiem, że masz dopiero cztery lata, ale wolę to sobie przygotować zawczasu
Jest taka głupia sprawa, że Twoja prababcia miała rację. I jej matka też. I jej babcia. Sprawa jest taka, że pułapka nie powinna latać za myszą. Że nie rolą króliczka jest gonić ogara. I że Anjelica Huston nigdy, przenigdy nie wydzwaniała do Jacka Nicholsona. Zasady te trącą sucharem na odległość i miną dekady, zanim załapiesz ich głęboki sens i słuszność. Chciałabym ci tego oszczędzić.