muzyka
-
Czego naprawdę słuchają Polacy - najpopularniejsi wykonawcy według Spotify
Tydzień temu natknęłam się w internecie na straszliwą mapkę, która miała odzwierciedlać muzyczne upodobania Polaków (z podziałem na województwa): tu IRA, tam Piasek, ówdzie Boys i Akcent. Autorzy sugerowali, że opierają się na danych ze Spotify. Na szczęście było to jedno z wielu internetowych oszustw - nam Spotify udostępniło prawdziwe dane! I nie jest tak źle!
-
Dość tych igrzysk! Szczery list w obronie Nataszy Urbańskiej
Nasz sporadyczny czytelnik, pan Janusz, postanowił najpierw nieco ochłonąć, a potem wyrazić swój sprzeciw wobec ataku na Nataszę i jej utwór. Jak broni artystki? Sprawdźcie sami.
-
Tekst grozy! Muzyczne robaki: jak się zarazić i czym je leczyć
Strzeżcie się, oto bowiem przed wami przerażający artykuł, w którym znajdziecie niebezpieczne dźwięki od których mózg się lasuje, a ciało cierpi katusze. Oraz piosenki, po których wasze głowy nawiedzać będą durne teksty i maltretujące ducha melodie. Na koniec zaś sprzedam wam sekretną receptę na to, jak się tego świństwa pozbyć.
-
Mój szczery list do wielkiej aktywistki kulturalnej Nataszy Urbańskiej
W zalewie chłamu i w obliczu obojętności mas ludzkich na prawdziwe wartości artystyczne poczułam się zobowiązana napisać kilka słów podziękowania osobie, która poruszyła miliony serc i tysiące głów. To do Ciebie, droga Nataszo, aktorko, wokalistko i nieformalna ambasadorko naszej słowiańskiej sztuki!
-
BOOM! Shake, shake, shake the room - fochowa playlista sylwestrowa
Znacie te imprezy, na których wszyscy tłuką się o dostęp do sprzętu grającego? Mamy rozwiązanie tego problemu. Po prostu powinniście spędzić wieczór z naszą playlistą. Mamy nadzieję, że będą Państwo zadowoleni!
-
PODSUMOWANIE 2013: Dziewczyny z muzycznego kalendarza
Do tańca, do płaczu, do zakochania się i do zachwycenia się, mam też cichą nadzieje, że do odkrycia i polubienia. Oto kilkanaście kobiet, które w 2013 roku zaznaczyły swoją obecność na scenie albumami i innymi breweriami. Nie wszystkie kocham, ale uważam, że każda jest warta uwagi. Bierzcie więc, czytajcie i zasłuchujcie się.
-
Bardzo kulturalny FOCH! i OCH! przedświąteczny
Stało się. Ja. Ta, co niby nie czyta blogów, została zdemaskowana. Okazało się, że czytam ich całkiem sporo, tylko zwyczajnie przestałam już dawno myśleć o tym, w jaką formę to wszystko jest ubrane. Znów więc zamierzam nieco afirmatywnie podrzucić Wam kilka tropów.
-
Piosenki, przy których skakałam lub płakałam w 2013 roku
Poprosić mnie o zrobienie subiektywnego muzycznego podsumowania roku, to jak dać dziecku zapałki i benzynę - ryzyko, że przez godzinkę będziecie słuchać trzasku płomieni i Davida Bowie jest bardzo duże. Ale nie lękajcie się - opanowałam swe naturalne skłonności do monomanii, zaś redakcja szykuje jeszcze inne zestawienia. A ja dziś zapraszam do odsłuchania osobistej playlisty, którą zatytułowałam "Skacz i płacz z RedNacz".
-
W co się bawić (nie tylko) z dziećmi? Na przykład w robienie instrumentów!
Zastanawiałam się, od czego zacząć, żeby was nie spłoszyć. Wiem, że wiele z Was niespecjalnie ma czas, cierpliwość, zapał i talent do majsterkowania. Mam też świadomość, że nie wszyscy mają na wyposażeniu dzieci. Dlatego na samym początku powiem jedno - żeby pobawić się w to, co zaraz wam zaproponuję, wystarczą trzy rzeczy: ciekawość świata, kilka przedmiotów uznawanych za odpady do recyklingu i... poczucie humoru.
-
W naszym kraju zmiany następują zbyt wolno - wywiad z norweską kompozytorką Mają Ratkje
Maja S. K. Ratkje jest jedną z najciekawszych i najważniejszych artystek na norweskiej scenie muzycznej. Nagrywała z artystami awangardowymi, eksperymentatorami i wizjonerami z całego świata. Do Warszawy przyjechała po to, by oddać dźwiękowy hołd jednemu z naszych pionierów muzyki elektronicznej, Eugeniuszowi Rudnikowi. Ze mną porozmawiała zaś o stereotypach dotyczących Norwegii, o postrzeganiu kobiet w świecie sztuki, o wyzwaniach związanych z pisaniem opery z dwójką dzieci na plecach i jeszcze kilku innych rzeczach. Jakich? Zapraszam do czytania!
-
Trzy tygodnie do Bożego Narodzenia: wprowadzamy się w świąteczny nastrój
W sklepach trudno uniknąć świątecznych melodii, George Michael śni nam się po nocach w przebraniu Grincha. Trzeba zająć się budowaniem prawdziwie świątecznego nastroju. Pomoże w tym oczywiście odpowiednia muzyka (dorzućmy do tego także grzańca i czekoladę).
-
Zagraj mi to inaczej, czyli za co lubię covery
Kolejna porcja muzyki, która pomoże uprzyjemnić dzień. Tym razem prezentujemy wybór naszej Czytelniczki, która w ten listopadowy weekend postawiła na covery. I bardzo dobrze! My też je kochamy.
-
Pięć płyt z piosenkami dla dzieci, od których uszy Wam nie zwiędną
Przyszedł ten straszny moment, gdy Redaktor Rączkowska poprosiła mnie o polecenie płyt dla dzieci, bo sama już ma nieco dość Misia i Margolci. Normalna sprawa, choćby nie wiem jak bardzo lubiło się płytę z piosenkami, że "żyrafa fa fa fa fa, wysoka jest jak szafa" to czasem przychodzi chęć na zmianę repertuaru. Biedna Rączka zapewne nie zdawała sobie sprawy, jak wielką puszkę jakże złowrogiej Pandory otworzyła tą prośbą. No ale cóż, słowo się rzekło, mleko rozlane, demony wypełznięte, jedźmy więc, nikt nie woła...
-
Czemu tak o mnie myślisz? Czyli piosenki o moich redakcyjnych koleżankach
Dzień dobry Państwu! Witam Was w moim autorskim programie "Czemu tak o mnie myślisz?". Program poświęcony jest moim redakcyjnym koleżankom, które zaraz dowiedzą się z jaką piosenką mi się kojarzą.
-
Co żenującego w duszy gra? Czas na wstydliwe wyznania muzyczne
W towarzystwie złorzeczycie na upadek polskiej muzyki, a w samotni auta, stojąc w korku, wyjecie z pełnym zaangażowaniem Ona tańczy dla mnie? Czasem w ucho lub w sentyment wpada piosnka, do której nucenia przyznać się nie chcemy. Tylko usta bezgłośnie wtórują, a nóżka pod stołem rytm wybija...
-
"Znowu mam doła, znów pragnę śmierci" - piosenki na listopadową deprechę
Podobnie jak Dominika, lubię klimat listopadowego święta. Ale prawdę mówiąc, to właśnie raczej ze względu na mrok, mgły i zapach palonych liści. Wpadam też zwykle w lekko ponury nastrój, nie ze względu na przemyślenia o śmierci, a raczej z powodu nieuchronnego zbliżania się zimy, ciemności i nadmiernej ilości czasu na smętne rozważania o życiu. Które czasem dobija mocniej, niż myśl o nieuchronnym zejściu.
-
O Kobietach (i nie tylko) - rozmowa z Grzegorzem Nawrockim
Wiem, że Wy, kochane Czytelniczki i przemili Czytelnicy, nie jesteście obojętni na muzykę, pomyślałam więc, że to niegłupie, żeby złapać Grzegorza, lidera zespołu Kobiety, podczas jego wizyty w mojej okolicy i przepytać o sprawy różne - te artystyczne i jak najbardziej życiowe. W gratisie dostajecie nie tylko kilka ciekawych historii, ale też piosenki, które być może spodobają się Wam na tyle, że sięgniecie po debiutancki solowy krążek ?Nawrocki Folk Computer Band?.
-
Muzyczna motywacja do pracy
Dziś będzie o tym jak dotrzeć do pracy w dobrym nastroju i na wysokich obrotach podjąć się biurowych wyzwań. Najlepszą receptą byłby poranny numerek, ale nie zawsze jest na to czas i ochota z dwóch stron (zwłaszcza gdy jedno wstaje dwie godziny wcześniej niż drugie).
-
Co ja zjadam? Leniwe, śląskie, pijane
Najmilsze internety, w najnowszym odcinku będziecie musieli złapać króliczka, lepić kluski z dziurką, a na pocieszenie zdradzę wam jaką zupę robię, kiedy nie chce mi się nawet wyciągnąć kopyta, a co dopiero ruszać rękami. Pamiętajcie, że wchodzicie w tę strefę mroku na własną odpowiedzialność.
-
Za marudne towarzystwo serdecznie dziękuję - na koncerty lubię chodzić sama
Na koncerty chodzić w towarzystwie, czy tylko w samotności? Lidia nie ma problemu z tym wyborem. Na koncertach chce skupiać się na wrażeniach, a nie na przewracającym oczami towarzyszu. I mówi, że nikt jej nie rozumie. Czyżby?
-
A ja lubię muzyczne festiwale. Tylko muszą być trochę inne
Panuje moda na manifestowanie swojej niechęci do festiwali muzycznych. No dobrze, po hipstersku powiem, że ja już nie chodziłam na festiwale, gdy jeszcze nie było to modne, a teraz z przyjemnością powracam do niecnego procederu masowego konsumowania dużej ilości muzyki na żywo. Bo ja lubię festiwale, ale te mniejsze, mocniej sprofilowane, często też odbywające się w niezwykłych miejscach.
-
Płakałam ze śmiechu, czyli "Życie" Keitha Richardsa
To nie jest książka, którą chcesz dać swoim dzieciom. Naprawdę. No, chyba, że marzysz o tym, żeby wdrukować im w śliczne główki hasło: "Chlej, ćpaj, pieprz co popadnie. Żyj wiecznie, w dobrym zdrowiu". Już dawno się tak dobrze nie bawiłam.
-
Może byś do mnie zadzwonił, czyli Starszej Pani Starcie z Popkulturą
Okazało się, że podobnie jak w przypadku zjawisk typu Gangam Style, czy inne Eurokoko - byłam ostatnia, która nie znała. Ostatnia, która nie słyszała. Ostatnia, która nie kuma bazy.
-
Czym koić nerwy? Mi pomaga tylko muzyka (i odpowiednio dawkowane przekleństwa)
Siedzę szóstą godzinę w niewygodnym fotelu, kręgosłup zaczął mnie boleć zanim zdążyłam pomyśleć "ruszyliśmy już?". Jest duszno, kierowca autokaru szarpie jakby wiózł kartofle, a ludzie wokół głośno gadają przez komórki. Kolejną godzinę. Ależ ja jestem zła. Zaraz zmienię się w Mr. Hyde`a i wszyscy pożałują! Szał bojowy, berserker, pieruńsko kurwico, zew krwi, chęć mordu. Jak sobie z tym poradzić?
-
Słuchanie muzyki podczas treningu podwaja jego efektywność
Słuchanie muzyki podczas treningu może być nie tylko przyjemnością. Udowodniono również jej wpływ na efektywność ćwiczeń.