życie
-
Jestem słoikiem i jestem z tego dumna
Napisała do nas Czytelniczka-słoik. O tym, jak wyglądała "cała logistyka codzienności w oderwaniu od bezpiecznej bazy, jaką była dla mnie rodzina". I dlaczego warto być słoikiem.
-
Durnostojki, kurzołapy - rzeczy bardzo (nie)potrzebne
Niby nikomu do niczego nie są potrzebne, a jednak bez nich mieszkanie wygląda jak bezduszna i nieludzka przestrzeń z salonu meblowego. Bibeloty i figurki, zwane też durnostojkami, rzeczy nie mające żadnej funkcji poza wyglądaniem. Pytanie, czy faktycznie takie one durne?
-
Redakcja Focha (prawie) poszła na wagary!
Miałyśmy taki niecny plan, by dziś iść na wagary w pełnym wymiarze: założyć kolorowe kiecki, peruki, kwiaty sobie powpinać w te sztuczne kłaki i posadzić się wiosenne na Barbakanie, popijając napoje wyskokowe. Ale nie potrafiłyśmy zostawić Was bez Focha...
-
I po co ci to wesele?
Wiosna, panie. Znów zaczną się żenić na potęgę i organizować wesela. Powiem na dzień dobry, żeby nie było nieporozumień - nie lubię wesel. Ten rodzaj rozrywki jakoś do mnie nie trafia. Wiem, że dużo ludzi nie lubi, a jednak te wesela organizują. Po co?
-
Jak podróżować za darmo i zmienić swoje życie. Praktyczne porady
Pod tekstem dotyczącym projektu Don't Pay Me, pojawiło się wiele pytań i wątpliwości dotyczących różnych szczegółów tego projektu. Na część tych pytań odpowiedzieć mogą dwie dziewczyny, które zdecydowały się pracować w różnych miejscach świata w zamian za jedzenie i nocleg.
-
Sen w płynie, czyli niewynaleziony lek na bezsenność
Marzy mi się taki wynalazek, za który błyskotliwy naukowiec dostanie wszystkie możliwe Noble i gwiazdę nazwaną na cześć jego imienia. Sen w płynie. Wypijam łyczek i jestem wyspana. Taki prosty specyfik. Jedna mała pigułka i znikają wory pod oczami, zmęczenie i jestem rześka jak wiosenny poranek. Wszystkie matki to kupią.
-
Ja vs klinomania, czyli wiosno, przyjdź i daj żyć
Wiosna nadchodzi. A ja nie mam nawet siły jej powitać. Czuję się codziennie jak po grubszej imprezie, z tą różnicą, że na imprezy nie chodzę, bo nie mam siły. Od momentu, gdy rano zwlokę się z łóżka, marzę o jednym - by się znów położyć. Okazuje się, że to ma swoją nazwę.
-
Anoreksja straszy. Ja się boję. A Ty?
Był czas przywyknąć, bo temat jest w mediach wałkowany regularnie i ze smakiem. Ja przywyknąć nie zdołałam. Odrabiam teraz lata obojętności. I trochę mi głupio. Jak zwykle, jak często - nie patrzyłam dalej, niż na własne podwórko.
-
Jeszcze więcej rzeczy, które przeszkadzają w uprawianiu sportu
Lista wymówek nam rośnie, a tu czas się ruszać - bo wiosna! Czy Wam na przeszkodzie stoją takie rzeczy, jak naszej Czytelniczce? I jak z tym walczyć, gdy chcemy osiągnąć dobrą formę?
-
Kwestionariusz Focha: strzelam z armaty, boję się jazdy na gapę, chciałabym być krukiem
Myślałam, że ten kwestionariusz to pikuś, ale te pytania tylko pozornie są proste. Niemniej cieszę się, że mogłam na nie odpowiedzieć, bo chyba dowiedziałam się czegoś nowego o sobie. Nie mogę doczekać się wiosny i pierwszych poziomek.
-
Ćwir, ćwir! A nie, to nie ptaszki, to ktoś szczebiocze przez telefon
Siedząc sobie ostatnio w parku na ławce, rozkoszowałam się słońcem i śpiewem ptaków. Wtem! Obok mnie usiadła pani, która namiętnie rozmawiała przez telefon z ukochanym. Nawet nie wiecie, jak bardzo nie chciałam tego słyszeć.
-
Kobiety nie piją, one tylko idą na drinka
Dostałyśmy w twarz oskarżeniem, że promujemy picie. Nie do końca się zgadzamy z takim zarzutem, ale w pełni zgadzamy się z Czytelniczką, że alkoholizm kobiet jest problemem, o którym trzeba mówić. I pisać.
-
Jak ja się cieszę, że jestem dziewczynką!
Chłopcy zarabiają, naprawiają rzeczy i kierują samochodami, a dziewczynki z tego korzystają. Nie powiem, nie miałabym nic przeciwko, gdyby tak to właśnie wyglądało...
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli - MIAU! [Odcinek trzydziesty pierwszy]
Drodzy wrogowie kotów, którzy mimo to czytujecie cotygodniową zupę! Mam nadzieję, że wybaczycie i nie odejdziecie na zawsze. Uległam. Nie to, żebym walczyła z pokusą zbyt długo i zbyt zaciekle, prawda. Niemniej finał jest taki, że poniższa zupa będzie w całości zupą z kota. Nie wiem, jak Wam to, drodzy wrogowie kotów, wynagrodzić. Miau?
-
Wybrałam małżeństwo i stabilizację. Teraz wiem, że to nie to czego chciałam
Miłość jest ślepa, z miłości robi się rzeczy szalone - to wszystko prawda. Nasza Czytelniczka przestrzega przed zbyt daleko posuniętymi życiowymi zmianami, które robimy w imię uczuć. Ona popełniła ten błąd i bardzo żałuje.
-
Pisarze są wkurzeni - 6800 złotych Kai Malanowskiej
Temat przegrzmiał po internetach, odbił się - tu echem, tam czkawką, jedni się pośmiali, inni oburzyli, jeszcze inni pouczyli. Ucichło, po czym we właściwym dla siebie czasie - wróciło już oficjalnie, w mediach. A mnie temat korci, odkąd wypłynął. I korci mnie na wielu poziomach.
-
Kiedy jestem chora, to jestem chora - nie robię!
Rzadko choruję. Ostatnio chyba rok albo dwa lata temu. Mówię o "chorobach? typu przeziębienie czy grypa, które niby niewinne, a mogą człowieka z nóg zwalić. Na nic poważniejszego nie zapadam. Na razie. Bozia dała odporność, dobrze o siebie dbam? Kto wie. Ale czasem jednak się zdarza. I wtedy, moi drodzy, nie ma zmiłuj.
-
Wstydzę się swojej przyjaciółki czy swojego pochodzenia?
Przyjaźń między kobietami - najsilniejsza czy nieistniejąca? Pojawiały się na Fochu już różne głosy w temacie. Dziś jeszcze inny problem: co zrobić, gdy zaczyna nam przeszkadzać zachowanie bliskiej osoby, do tego stopnia, że się zwyczajnie wstydzimy?
-
Teraz Polki? Teraz MY!
Fundacja Teraz Polska ogłosiła ranking Top 10 Wpływowych Polek. Generalnie - z różnych powodów, które poniżej wyłuszczę - nie jestem tym rankingiem usatysfakcjonowana. Dajcie nam pięć lat, a Foch będzie rządzić sercami i umysłami Polek!
-
Redakcja Focha dziś leży i pachnie - czego i Wam życzymy!
Każde święto po coś jest, skądś się wzięło, ale nie będę się tu dziś bawić w badacza świąt. Ma być przyjemnie. Co prawda Dzień Kobiet kojarzy się nam słabo - z szarą komuną ubarwioną czerwonymi goździkami. Ale może zamiast na to narzekać, potraktujmy ten dzień jako przyczynek do marzeń: jak może wyglądać wymarzony dzień kobiety?
-
O potrzebie zmian... Jak znaleźć siłę, by zaczynać znów od nowa?
Gdy zdarzy się, że dojdziemy do ściany - czy to w życiu zawodowym, czy osobistym - możemy próbować ją ominąć, walić z nią głową (może zburzymy?) lub zawrócić. Nasza Czytelniczka pisze do nas z okolic swojej ściany.
-
"Wyglądała na dużo starszą" - ciąża nieletniej, a odpowiedzialność faceta
Historia rodem z brukowca: młodziutka nastolatka w ciąży, a facet umywa ręce. List naszej Czytelniczki powstał z potrzeby wyrzucenia z siebie oburzenia i kłębiących się myśli.
-
Co robię źle, że dalej czuję się tak fatalnie? Wyznanie nikotynowej narkomanki
"Smutek. Przygnębienie. Wkurzenie. Brak chęci do życia. To są odczucia, które towarzyszyły mi przez wiele dni i tygodni." Nasza Czytelniczka Ewa wnikliwie opisuje, jak wyglądały kolejne etapy wychodzenia z nałogu. Czyta się tę historię jak dobry kryminał!
-
Porozmawiajmy o traumach - wspomnienia z lekcji WF
Hej, już wiem. Wpadłam na to po trzydziestu latach! Lepiej późno, niż wcale, nieprawdaż. Jednym gestem, jedną myślą zdjęłam sobie z pleców dwa, dźwigane od dekad garby. To nie moja wina, że jestem tępa w kwestiach matematycznych. Źle mnie uczono. To nie moja wina, że przez lata stroniłam od aktywności fizycznej. Źle ze mną ćwiczono.
-
Samotność dorosłej ofiary - czy współczucie kończy się na dzieciach?
Współczujemy, chcemy chronić, przytulić, pomóc. Do czasu. Bo ten instynkt budzą w nas tylko dzieci, a dorośli powinni poradzić sobie sami. Tak na sprawę wykorzystywania seksualnego patrzy nasza Czytelniczka. Czy ma rację?
-
Przypadek pisarza Twardocha - Polsko, już wiesz co masz robić
Jakie bym miała zdanie o sprawie, gdyby poirytowaną wiązankę rzucił pan Zenon spod budki z piwem, nieładnie pachnący pan Zenon, z wczorajszym oddechem i w ciuchach sprzed tygodnia? Zamiast młodego, przystojnego, dobrze ubranego pisarza, którego książka przeryła mi głowę, przeczołgała aż do zmęczenia i zapewniła parę sennych koszmarów? Nie wiem. Uczciwie - nie wiem.
-
6 instytucji państwowych, które cieszą się największym uznaniem, czyli za co kochamy ZUS
Myślicie, że ten tytuł to żart. Że mi się w głowie poprzewracało albo, że piszę to pod wpływem jakiejś niezbadanej substancji i chcecie już kupić ten eliksir optymistycznej myśli. Błąd i to w dodatku błąd przez wielkie, pogrubione ?B?. Piszę to całkiem serio, pełna serdeczności i miłości. Nie liczcie na to, że będę ptakiem, który kala własne, urzędnicze gniazdo. Stanę na straży wartości takich jak uczciwość, rzetelność i kompetencja.
-
Berlin Half Marathon - zacznijmy odliczanie!
Ten list jest o przygotowaniach do półmaratonu. Ale nie tylko. Nasza sfochowana Czytelniczka przekazuje ciekawe prawdy pod płaszczykiem opowieści o przygotowywaniu się do ważnego biegu.
-
Car2Go - świat jedzie do przodu, czyli o pewnej wypożyczalni aut
Są takie fajne wiadomości, że po prostu nie można mieć stale focha. Tym razem mój spory entuzjazm wzbudził nowy projekt, który podobno już wkrótce zostanie zrealizowany w Warszawie - nowoczesna i pomysłowa wypożyczalnia samochodów!
-
Antyporadnik pakowania się w długą i daleką podróż
Chciałabym napisać poradnik o tym jak należy się pakować wybierając się w podróż na drugi koniec świata. Ponieważ jednak jak zwykle zrobiłam to źle, będzie to antyporadnik. Podróżuję od wielu lat, ale zawsze popełniam te same błędy...