dzieci

  • Oda do samotnej matki - gatunek latawicy czy superwoman?

    Oda do samotnej matki - gatunek latawicy czy superwoman?

    Jako dorastająca dziewczynka miałam okazję obserwować pewną Samotną Matkę mieszkającą w naszym miasteczku. Zwróciłam na nią uwagę, bo wyraźnie wzbudzała niechęć pań w sklepie. Przede wszystkim była uśmiechnięta, była ?zrobiona?, była energiczna, była miła i zawsze w pół-biegu. Miała dwójkę małych dzieci i rozwiodła się z mężem, bo ją bił - co według omawiających sprawę pań było wielkomiejską fanaberią.

    Ania Oka,
  • 700 złotych na podręczniki? Dziękuję, na więcej dzieci mnie nie stać

    700 złotych na podręczniki? Dziękuję, na więcej dzieci mnie nie stać

    Koleżanka uszczęśliwiła mnie informacją, że na podręczniki do gimnazjum, z atlasem i dodatkowym angielskim wydała prawie 700 złotych. Uznałam, że chyba kupowała ze złoconymi okładkami, przecież w poprzednim roku, za książki do podstawówki, płaciłam nieco ponad 400 złotych. Odwiedziłam księgarnię i kupiłam rozpoznawczo zestawy do dwóch (z dziesięciu) gimnazjalnych przedmiotów - 138 złotych. Auć!

    Ania Oka,
  • Nadworna feministka radzi: chłopca i dziewczynkę wychowuj tak samo

    Nadworna feministka radzi: chłopca i dziewczynkę wychowuj tak samo

    Ponieważ zostałam już chyba nadworną fochową feministką, czuję się w obowiązku podzielić z wami kilkoma sprawami, które mnie bolą, denerwują lub śmieszą. Na pierwszy ogień - dzieci. Dziewczynki i chłopcy. Paniusie w sukienusiach i panowie z podrapanymi kolanami.

    Ręka,
  • Jak rozmawiać z dziećmi o pieniądzach? Najlepiej szczerze

    Jak rozmawiać z dziećmi o pieniądzach? Najlepiej szczerze

    Lubimy zaglądać innym w rachunki, do skarbonek i na konta. Potrafimy się nimi niezdrowo ekscytować i zdrowo pokłócić, ale jak przychodzi co do czego i trzeba z dziećmi pogadać o finansach, nabieramy wody w usta.

    Dominika,
  • Czy Polacy nie lubią matek, czy 'tylko' przedmiotowo traktują dzieci?

    Czy Polacy nie lubią matek, czy "tylko" przedmiotowo traktują dzieci?

    Znalazłam ciekawy tekst na blogu niejakiej Szproty. Autorka pisze o niechęci, pogardzie, czy wręcz nagonce na matki w naszym kraju. Cóż, w wielu kwestiach - zgoda. Jednak wydaje mi się, że znam przyczynę takiego stanu: w Polsce dziecko traktowane jest jak rzecz, więc czemu spodziewać się szacunku dla jego właścicielek czyli matek?

    Kasia,
  • Dzięki, teraz już będę wiedzieć, żeby nie zostawiać dziecka w samochodzie, czyli o pewnej kampanii społecznej
  • Gdy nie ma w domu dzieci, to jesteśmy niedorzeczni

    Gdy nie ma w domu dzieci, to jesteśmy niedorzeczni

    Choć dzieci w liczbie mnogiej posiadam już od pewnego czasu, dopiero w tym roku udało mi się zdobyć order matki porzucicielki. Pierwszy raz w życiu wywiozłam całe potomstwo na cztery piękne tygodnie w siną dal. I pomyślałam sobie "No, to teraz mamusia idzie w tango". Tylko że Węcławkowej nie wyszło, przynajmniej nie tak, jak to sobie zaplanowała.

    Dominika,
  • Czy miłość do dziecka zaprogramowana jest w genach?

    Jedna  z naszych Czytelniczek porusza w swoim liście temat będący niekiedy przedmiotem sporów - czy matka kocha swoje dziecko instynktownie i od razu, czy uczucie pojawia z czasem? Roz-anielona dzieli się swoją historią, a jak było w Waszym przypadku?

    Nadesłane do Redakcji,
  • Kochane Dzieci, tym razem mam Wam do powiedzenia coś uniwersalnego

    Kochane Dzieci, tym razem mam Wam do powiedzenia coś uniwersalnego

    Moje odezwy do Córeczki i Synka wzbudziły parę kontrowersji. Że wytyczanie sztywnej drogi, prowadzenie za rękę, że hodowanie maminsynka i że nie te, wypisane przeze mnie punkty są ważne w życiu dziewczynki, nastolatki, kobiety. Świetnie, że dyskusja, kontrowersje też są dobre, pod warunkiem, że nie bazują na nieporozumieniu (nie wykluczam, że nieporozumieniu jestem winna ja).

    Aleksandra,
  • Wakacje - ta straszna chwila, kiedy pora spuścić dziecko z pępowiny

    Wakacje - ta straszna chwila, kiedy pora spuścić dziecko z pępowiny

    Jeżeli chodzi o wyjazdy na obozy, to jestem chora psychicznie. Podejrzewam tematyczną schizofrenię - podczas planowania i zapisywania syna na obóz, strasznie się cieszę, że moje dziecko przeżyje przygodę. Jestem naprawdę szczęśliwa, że mam czym zapłacić za jego wakacje. Że syn uwolni się na dwa tygodnie od rodziców i potrenuje samodzielne życie. Ale im bliżej wyjazdu - tym gorzej.

    Ania Oka,
  • Pokaż mi, co o swoim dziecku publikujesz na Fejsie, a powiem ci kim jesteś
  • Wakacyjna przerwa w przedszkolu i rozmyślania o państwie opiekuńczym

    Wakacyjna przerwa w przedszkolu i rozmyślania o państwie opiekuńczym

    Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej napisał ostatnio, że państwo opiekuńcze w Polsce to mit. Chciałabym zerwać się z krzesła i energicznie mu przyklasnąć, tylko się lękam. A co jeśli przy tym się uszkodzę i znów, zamiast na państwową służbę zdrowia, będę musiała liczyć na siebie i na medyków prywaciarzy?

    Dominika,
  • Czy jesteś eko-matką? Zrób test i się przekonaj!

    Żyjemy w zatrważających czasach, gdy ujmą i plamą na kobiecym honorze stało się wychowywanie dzieci w domu. A jeszcze gorzej być eko-matką, bo na te trwa wieczna nagonka. Marta, którą lepiej możecie poznać dzięki stronie Niedoskonała Mama, uruchamia narzędzie wczesnego ostrzegania.

    Nadesłane do Redakcji,
  • A jeżeli nie wyślą karetki do mojego dziecka? Co robić, kiedy nie można nic zrobić?
  • Stare książki z mojego dzieciństwa, czyli wreszcie mam usprawiedliwienie żeby do nich wrócić
  • Książki dla dzieci w wieku 0-4 lat: jesli nie Bukowski, to co?

    Książki dla dzieci w wieku 0-4 lat: jesli nie Bukowski, to co?

    Jak wcześnie należy zacząć czytać książki z dzieckiem? Wszyscy, którym na sercu leży rozwój intelektualny mikroludzi powiedzą, że jak najwcześniej. Może "Hollywood" Bukowskiego nie jest najlepszą lekturą na pierwsze wspólne, głośne czytanie z niemowlakiem, ale nie popadajmy w rozpacz (jest przecież i Bukowski dla dzieci. Żarcik). Wraz z koleżanką Anią Oką postanowiłyśmy Wam opowiedzieć, co zadziałało w przypadku naszych dzieci. Tych skrajnie entuzjastycznych, jak i tych zdecydowanie bardziej wymagających.

    Dominika,
  • Dzieci w sieci, czyli co drażni mnie sakramencko!

    Dzieci w sieci, czyli co drażni mnie sakramencko!

    Prywatność w sieci jak wiadomo nie istnieje, ale gdy chodzi o bezpieczeństwo dzieci... Napisała do nas Agnieszka zaniepokojona dużą ilością zdjęć potomków znajomych na profilach społecznościowych. Ma też ciekawą propozycje zastępczą. Podoba się Wam?

    Agnieszka,
  • Czy wyjazd z dzieckiem może być rozrywką? Tak, ale jeśli zabiorę tylko jedną sztukę na raz


  • Czy ADHD to jednak ściema? Wywiad ze specjalistami

    Czy ADHD to jednak ściema? Wywiad ze specjalistami

    Czy wy też spotkaliście się z tym przeklejanym nieustannie i powielanym artykułem o "fikcyjności ADHD"? Doskonale. A co zrobiliście, gdy zapoznaliście się z jego treścią? Omówiliście ze znajomymi i przyklasnęliście wspólnie, że wreszcie ktoś to napisał? Świetnie. Ja wolałam za to porozmawiać z ludźmi, którzy od lat pracują z dziećmi, które nie mają fikcyjnych objawów a prawdziwy zespół określonych zachowań. Konkretnie z Beatą Grotowską i Bogdanem Mizerskim, przedstawicielami Fundacji Savant działającej na rzecz wsparcia dzieci i dorosłych z Zespołem Aspergera i ADHD. Posłuchajcie co mi powiedzieli.

    Dominika,
  • 'Nie poszedłem do komunii: koledzy mówili, że jestem dziwny i żalowy' - moje dziecko nie jest katolikiem

    "Nie poszedłem do komunii: koledzy mówili, że jestem dziwny i żalowy" - moje dziecko nie jest katolikiem

    Zainspirowana tekstem z serwisu eDziecko.pl postanowiłam podjąć temat "małego ateisty wśród katolików". Nasz syn nie poszedł do Pierwszej Komunii. Był jedynym dzieckiem w swojej klasie, jednym z trzech wśród wszystkich drugoklasistów z naszej szkoły. Rozmawialiśmy z nim o tym wielokrotnie. Tak jak o niechodzeniu do kościoła. Wydawało się, że nikt nie ma z tym problemu. Wydawało się.

    Dominika,
  • Książki dla dzieci w wieku 4-8 lat: Teraz Polska! Uwaga - towary przetestowane także na dorosłych!

    Książki dla dzieci w wieku 4-8 lat: Teraz Polska! Uwaga - towary przetestowane także na dorosłych!

    Przy okazji mojego pierwszego polecankowego tekstu o książeczkach dla starszaków strasznie się wszyscy dopytywali co z ta Polską?! Czy ja już jestem tak zepsuta, że nie doceniam naszych autorów? Otóż nie, tym razem polecam rodzimych twórców - tych piszących i tych rysujących. Nie zaserwuję pełnej encyklopedii krajowej literatury dziecięcej, wybaczcie, za to wybrałam kilka tytułów, które zrobiły w naszym domostwie furorę.

    Dominika,
  • Top siedem sprawdzonych rzeczy, które 'same' nauczą malucha matematyki

    Top siedem sprawdzonych rzeczy, które "same" nauczą malucha matematyki

    Jestem matką nierówną, raz leniwą, raz zaangażowaną. Sporadycznie zdarza mi się ciągnąć macierzyństwo na wysokim "C", ale potem muszę się długo regenerować. Dlatego uwielbiam wszelkie ułatwienia, które załatwiają kwestie wychowawcze za mnie, albo przy moim minimalnym współudziale. Z połączenia lenistwa i resztek matczynej troski - większość zużyłam przy pierwszym dziecku - udało mi się wyrobić instynkt wyszukiwania książeczek, zabawek i zajęć, które "same" dostarczają dzieciom wiedzy z różnych dziedzin.

    Ania Oka,
  • Nie urodzi wrona gawrona - obyś miał pyskate dzieci...

    Nie urodzi wrona gawrona - obyś miał pyskate dzieci...

    Och, mnie się to nie przydarzy. Ja owszem, pyskowałam, aż echo szło, ale znając ten problem niejako od pieluszki - będę umiała przeciwdziałać, tonować, wychowywać czule i łagodnie, mądrze i ciepło, zresztą o czym my mówimy, przecież to jeszcze maleństwa, ledwo dwa latka.

    Aleksandra,
  • Dzieci na okładkach jak mali dorośli - to mnie denerwuje

    Dzieci na okładkach jak mali dorośli - to mnie denerwuje

    Przechodząc ostatnio obok kiosku, po raz kolejny przetarłam oczy ze zdumienia. Tytuł sugeruje, że to gazeta o dzieciach, na okładce zaś ktoś, kto pewnie przed wejściem na sesję zdjęciową był małą uroczą dziewczynką, ale po wszystkich "lekkich mejkapach" i "drobnych korektach w photoshopie" wygląda niczym stara maleńka. Do jasnej cholery, nie zgadzam się na to!

    Dominika,
  • Dobre i przetestowane: książki dla dzieci w wieku 4-8 lat

    Dobre i przetestowane: książki dla dzieci w wieku 4-8 lat

    Nawet nie wiecie w jakie bagno wpadłam z tymi książkami dla dzieci. Ale ja lubię bagna, jeżdżę do nich na wakacje (na Łotwę, nie żartuję!). Bagna są fajne, książki też. Problem polega na tym, które wybrać. Postanowiłam więc na sam początek nie wybierać, tylko dać się ponieść tym lekturom, które urzekły naszego starszego syna.

    Dominika,
  • Drogie dzieci, chcę od was tylko jednego: żebyście czytały

    Drogie dzieci, chcę od was tylko jednego: żebyście czytały

    "Och, przestań, oczywiście, że będą czytać. Dom pełen książek, wszędzie porozkładane, wy ciągle czytacie, to będzie dla nich naturalne." No, nie wiem. A co jeżeli tak właśnie postanowią się zbuntować?

    Aleksandra,
  • A dzidziusia położymy w kartonie - fińskie pomysły na becikowe

    A dzidziusia położymy w kartonie - fińskie pomysły na becikowe

    Ja z tym kartonem nie żartuję. Karton dla wielu fińskich dzieci jest pierwszym łóżeczkiem i bezpieczną przystanią. Co więcej nie jest to żadna nowa moda, tylko pomysł, który tamtejszy rząd wprowadził w życie w 1938 roku. I żeby była jasność - pudełko jest przede wszystkim opakowaniem na wszystko to, co fiński rząd uznał za niezbędne w pierwszych tygodniach życia nowo narodzonego obywatela.

    Dominika,
  • Dlaczego nigdy nie będę koleżanką własnego dziecka?

    Dlaczego nigdy nie będę koleżanką własnego dziecka?

    Można się przecież z potomstwem elegancko kolegować, wymieniać ubraniami, zwierzać ze wszystkiego, albo chociaż z większości, uprawiać wspólnie nordic walking i razem tłuc serial o angielskiej arystokracji, prawda?

    Aleksandra,