• 'To trochę jak wojna': Joanna Kurkowska, fotograf koncertowo-hardkorowa

    "To trochę jak wojna": Joanna Kurkowska, fotograf koncertowo-hardkorowa

    "Tak, znam Frotę", ktoś ze znajomych kiedyś przygotował takie przypinki. Prawda jest taka, że jeśli pracujesz "w muzyce" i jeździsz relacjonować lub fotografować występy artystów światowych i tych całkiem lokalnych, prędzej czy później spotykasz ją: Joannę Kurkowską. Była jedną z pierwszych kobiet zajmujących się wyłącznie fotografią koncertową. Czy to było dla niej wyzwanie? O tym i o innych sprawach postanowiłam z nią wreszcie porozmawiać oficjalnie.

    Dominika,
  • Ciepła posadka czyli marzenia o spokojnym rejsie do emerytury

    Ciepła posadka czyli marzenia o spokojnym rejsie do emerytury

    Zdaję sobie sprawę, że dla wielu obywateli praca w urzędzie to hańba, powód do wstydu i niezbity dowód na marnowanie pieniędzy podatników. Jednak jest też całkiem spora grupa (w tym i ja, przyznaję to z lekką nutką autoironii), która uważa pracę w sektorze publicznym za bezpieczną przystań dla okrętów na oceanie pełnym sztormów i zawodowych niebezpieczeństw. W końcu ciepła państwowa posadka jest jak niekończący się róg obfitości, kiedy już ją dostaniesz możesz się poczuć tak szczęśliwy jak kormoran nad stawem hodowlanym z młodymi karpiami.

    Biurwa,
  • Worki pod oczami - geny, alergie, a może wiek? Najczęstsze przyczyny opuchlizny
  • Foch! i Och! - cotygodniowy przegląd blogasków

    Foch! i Och! - cotygodniowy przegląd blogasków

    Nasz wesoły serwis dla dam stoi gdzieś pomiędzy tzw. lajfstajlową blogosferą, a ciężką kobiecą portalozą. Estetycznie, stylistycznie i formalnie bliżej nam na pewno do blogasków, dlatego postanowiłam raz na tydzień dokonywać przeglądu blogów i wyłuskiwać z nich rzeczy zarówno inspirujące jak i kuriozalne. Komu foch, komu och?

    Kasia,
  • Bulimia, czyli gdy wiecznie robisz sobie wyrzuty

    Bulimia, czyli gdy wiecznie robisz sobie wyrzuty

    To nie jest choroba ciała, to choroba umysłu. W dobie dążenia do idealnego wyglądu, znanego z okładek gazet, ludzie wpadają w pułapkę, z której trudno się uwolnić. Nasza Czytelniczka dzieli się doświadczeniami, które na szczęście należą do przeszłości. Ale czy można o tym raz na zawsze zapomnieć?

    Nadesłane do redakcji,
  • Wystarczająco Perfekcyjna Pani Domu: Jak pozbyć się muszek owocówek?
  • I znowu się zirytowałam: o nowym sposobie na upodlenie mężczyzny

    I znowu się zirytowałam: o nowym sposobie na upodlenie mężczyzny

    W sumie rzadko zdarza się, że tracę mowę, opada mi szczęka i w otępieniu patrzę w monitor. Niby przywykłam do tego, co znajduję w swojej skrzynce pocztowej i tego, co przeczytać można w gazetach. Uruchomiłam pokłady obojętności. Ale znowu musiałam wyjść spod klosza i zajrzeć tam, gdzie słońce nie dochodzi...

    Agata,
  • Piąte królestwo, czyli o mojej miłości do grzybów

    Piąte królestwo, czyli o mojej miłości do grzybów

    Nasza ulubiona Korespondentka z Wydziału Odzyskiwania Zdrowego Rozsądku czasem odrywa się od swojego biurka w urzędzie i rusza do lasu. Zwłaszcza jesienią. Nas urzekła ta opowieść o grzybobraniu i emocjach, które mu towarzyszą.

    Biurwa,
  • Znam człowieka: Tyrmand, syn Leopolda. Fajny gość.

    Znam człowieka: Tyrmand, syn Leopolda. Fajny gość.

    Matt chce być Polakiem, mieć polską żonę i mieszkać w Polsce. Ojca właściwie nie znał - Leopold Tyrmand umarł gdy jego dzieci miały cztery lata. O czym zatem jest książka Matthew Tyrmanda?

    Natalia,
  • A Ty jakim noł-lajfem jesteś?

    A Ty jakim noł-lajfem jesteś?

    Wymyśliłam sobie temat, który wcale nie jest dla mnie łatwy. Bo co to znaczy być no-life? Czy to osoba, która tylko i wyłącznie siedzi w sieci lub gra w komputer (tak się mówiło w dzieciństwie), czy może osoba, która od razu po przebudzeniu sprawdza co tam w tym internecie słychać i tak co pięć minut dopóki nie pójdzie spać?

    Miss Olgu,
  • Gram w gry i chciałabym się wciągnąć jeszcze bardziej!

    Gram w gry i chciałabym się wciągnąć jeszcze bardziej!

    Nie trzeba mówić nikomu, że dziewczyny grają w gry i mają z tego kupę uciechy. Jeżeli nie dołączyłyście jeszcze do grona tych, które przez całe weekendy, w piżamach i pogryzając zimną pizzę oddają się tej świetnej rozrywce - przeczytajcie wyznanie Madame Z. i zaraźcie się jej entuzjazmem!

    Madame Z.,
  • Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek ósmy]

    Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek ósmy]

    Umiłowani, może bym raz zrobiła przegląd bez polityki? Tak obiecam Wam i sobie, zobaczymy, czy  skończy się równie podle, jak z większością składanych obietnic. Owszem, nastrój mam melancholijny, te kolory września zaraz trafi szlag i zatoniemy w błocie na pół roku.

    Aleksandra,
  • Kwasy w kosmetykach: jakie mają zadania i kto powinien ich używać?

    Kwasy w kosmetykach: jakie mają zadania i kto powinien ich używać?

    Kwas to słowo, które kojarzy nam się z bardzo drastycznymi rozwiązaniami - kwasy mogą głęboko złuszczać skórę albo bardzo mocno wysuszać (np. w przypadku trądziku), ale żeby stosować je na co dzień? Tak! Wystarczy zrozumieć jakie zastosowanie mają wybrane kwasy w kosmetykach.

    Martyna Wyrzykowska,
  • Szkoła fitnessu dla niegrzecznych dziewcząt

    Szkoła fitnessu dla niegrzecznych dziewcząt

    Bezgranicznie podziwiam moje koleżanki, które z żelazną konsekwencją i oddaniem poddają się katorżniczym reżimom dietetyczno-fitnessowym. Chciałabym być taka jak one, jak dorosnę. Na razie z braku czasu, sił, pomysłu i odwagi wyczyniam coś, co roboczo nazwałam sobie "Szkołą fitnessu dla niegrzecznych dziewcząt". Proszę: nie próbujcie tego w domu!

    Kasia,
  • O Matce, Rodzicielce, Karmicielce, Przyjaciółce, Heroinie i bolesnym przemijaniu w polskiej rzeczywistości
  • Kilka kwaśnych słów o kwasie migdałowym

    Kilka kwaśnych słów o kwasie migdałowym

    Hitchcock zacząłby naturalnie od trzęsienia ziemi. Tyle że nie zawsze jest to najlepsza metoda. Ja polecam powolną i łagodną grę wstępną. Zwłaszcza jeśli oczekujesz prawdziwej satysfakcji. Piszę oczywiście o odświeżeniu skóry kwasami. Jeżeli rozpoczniesz z impetem, od silnych kwasów, efekty mogą być różne. Kwas migdałowy to strzał w dziesiątkę. Pod warunkiem jednak, że nie oczekujesz spektakularnych efektów.

    Monika,
  • Wyznania matki nieprzystosowanej: ciężko mi przetrwać kinderbal

    Wyznania matki nieprzystosowanej: ciężko mi przetrwać kinderbal

    Dobrze, wiem, piersiówka z koniakiem, hahaha, tak, dziękuję, to bardzo oryginalna rada i naprawdę nikt wcześniej na to nie wpadł. Prawie jak: "jak powstają Pana teksty". Piersiówka odpada - już i tak zawodzę na całej linii. Gdzie problem, zapytacie? Wiadomo, tam, gdzie go znajdę. Czyli wszędzie.

    Aleksandra,
  • Blond na wyjątkowych warunkach - 10 zasad pielęgnacji jasnych włosów
  • Francja elegancja, czyli 11 francuskich kosmetyków, które warto mieć w swojej łazience

    Francja elegancja, czyli 11 francuskich kosmetyków, które warto mieć w swojej łazience

    Francuzka popala papierosy, pije wino i zagryza je bagietką, a mimo to nawet po czterdziestce cieszy się idealną figurą i piękną skórą. Jaka jest tajemnica jej urody? Francuska aktorka grająca słynną Gigi tłumaczy: "Minimalne, dziecięce porcje, dużo chodzenia, każdy kieliszek wina popijany szklanką wody". My dodajemy do tego - francuskie kosmetyki.

    Martyna Wyrzykowska,
  • Tylko nie mów do mnie 'kotku', kotku

    Tylko nie mów do mnie "kotku", kotku

    Znam panią, która do swojego trzydziestokilkuletniego syna mówi: Barteńku. Do drugiego syna, kilka lat młodszego, ale też powyżej trzydziestki nieustająco od lat woła: Kubuniu. Czasem może też być kochanieńkim dziubaskiem, chociaż nie, dziubasek zarezerwowany jest raczej dla wnusia. Podobnie jak najukochańszy skarbeniek, koteniek i maleńki robaczek.

    Ręka,
  • Kocham się tylko w niskich - wyznania fanki mężczyzn kieszonkowych
  • Chcieliście niedźwiedzia - no to go macie, skumbrie w tomacie, pstrąg

    Chcieliście niedźwiedzia - no to go macie, skumbrie w tomacie, pstrąg

    Red. Nacz. stanowczo zażądała odtajnienia któregoś z przepisów Babci. Nie pomagało tłumaczenie, że fraza ?to przaśne przepisy? nie ma w sobie nic z tak chętnie i często uprawianej przeze mnie kokieterii. Nie tym razem. Nie było też słuchane, że tylko ja to lubię, bo to same kalorie  i dużo ziemniaczka, ale żadnego glamuru, że zamiast tego mogę powiedzieć, jak moja koleżanka kręci hummus, albo jak moja Mama robi tort orzechowy.

    Aleksandra,
  • Dlaczego kobiety zdradzają? Znam dziewięć powodów

    Natknęłam się ostatnio na tekst "Sześć powodów dlaczego faceci skaczą w bok", który zainteresował mnie ta tyle, że chcę na niego odpowiedzieć. Tyle, że od razu piszę - odpowiedzieć w kontrze, zbesztać, nie mogę, bo nie jestem facetem, więc nie mam podstawowego argumentu do dyskusji. Tak TEGO ARGUMENTU też. Niby skąd mam wiedzieć, dlaczego faceci zdradzają? Za to mogę, choć częściowo, wyjaśnić czemu zdradzają kobiety.

    Linda Lovelace,
  • Jak sprawić, aby mężczyzna pragnął związać się z tobą na zawsze

    Jak sprawić, aby mężczyzna pragnął związać się z tobą na zawsze

    Cenną znajdujemy poradę, płynącą z zaufanego i kompetentnego źródła. Dlatego wydaje nam się, że aby zdobyć mężczyznę, warto posłuchać innego mężczyzny. Najlepiej naszego stałego komentatora Mężczyzny Inaczej, który przysłał nam interesujący poradnik dokonywania ostatecznego podboju męskiego serca.

    Nadesłane do redakcji,
  • Kinematografio oszukałaś mnie - wstrząsający tekst o elektrowstrząsach

    Kinematografio oszukałaś mnie - wstrząsający tekst o elektrowstrząsach

    Miałam pisać tekst o zmianie postaw i o wpływaniu na myśli i uczucia. Ale jak usiadłam przed monitorem, to wszystkie myśli mi uciekły. Właściwie to może nie uciekły, ale zostały wyparte przez myślenie o terapii elektrowstrząsami... (Na końcu tekstu okaże się jednak, że to jest o zmianie postaw. Zmianie mojego postrzegania pewnych rzeczy).

    Miss Olgu,
  • Na trudne chwile przy biurku polecam ruchome obrazki

    Na trudne chwile przy biurku polecam ruchome obrazki

    Czasem wszystko się zgadza. Wiecie, jak w dobrze rozstawionym labiryncie z domina. Teksty same się piszą, obiad nie przypala, wena mnie kocha, trolle nie przeszkadzają, dzieci są zdrowe, kraj rośnie w siłę, a ludziom żyje się dostatniej. Kocham te momenty. Niestety znam też sytuacje, gdy wena właśnie zdradza mnie z kimś innym i, jakby tego było mało, ostentacyjnie macha mi swoimi majtkami, na dokładkę w domu jest wszystko źle, a na dworze jeszcze gorzej. Wtedy robię sobie przerwę i oglądam obrazki. Tylko takie bardziej ruchome.

    Dominika,
  • Znane ofiary stalkingu

    Stalkowanie czyli nachodzenie i prześladowanie gwiazd to ciemna strona popularności. John Lennon zapłacił za nią życiem, ginąc pod własnym domem z rąk Marka Chapmana. Kto jeszcze miał problemy z psychofanami?

    ola długołęcka,
  • Drogi mężczyzno, czy naprawdę tak bardzo lubisz gonić króliczka?

    Drogi mężczyzno, czy naprawdę tak bardzo lubisz gonić króliczka?

    Czy się boję? No, może troszeczkę. Widzę wszak, co tu, na Fochu, wywołują ostatnio tematy damsko-męskie (*nuci na znaną melodię* "Juuż mi niosą drewno na sto-os").  Czy to z powodu tej łatwej chwytliwości zahaczam zębem poniższy temat? A skąd. Moje motywy są dużo brudniejsze - zwykła, babska ciekawość. No bo jak to właściwie jest ?

    Aleksandra,
  • 'Bardzo kocham swoją mamę, ale rzadko kiedy ją lubię' [LIST]

    "Bardzo kocham swoją mamę, ale rzadko kiedy ją lubię" [LIST]

    Znają nasze słabe strony, potrzebujemy od nich miłości i troski, kochamy je, poświęcamy się dla nich, a one dla nas. Matka powinna być najważniejszą osobą na świecie, największym wsparciem. I dlatego tak bardzo boli, gdy nasze oczekiwania nie pokrywają się z rzeczywistością - przeczytajcie list naszej Czytelniczki.

    Nadesłane do redakcji,
  • Jedna matka, dwoje dzieci i jeden wypad za miasto. Czy uda się wypocząć?

    Jedna matka, dwoje dzieci i jeden wypad za miasto. Czy uda się wypocząć?

    Ten plan brzmiał złowieszczo. Im bardziej o nim myślałam, tym bardziej był groźny, bo cóż może się zdarzyć podczas matczyno-dziecięcego wyjazdu weekendowego do eleganckiego dworku? Oczyma swej ponurej wyobraźni widziałam straty moralne i finansowe poczynione przez moje, dość żywe, potomstwo. A jednak! Przeżyliśmy, atrakcji nie brakowało, co więcej wróciłam do domu w stanie lepszym, niż z niego wyjeżdżałam.

    Dominika,