-
Posłuchaj, to do ciebie - dobrze, tylko daj mi dobre słuchawki
Gdyby mi ktoś powiedział, że oszaleję na punkcie słuchawek, to kazałabym mu się puknąć w czoło. A jednak, ta historia wydarzyła się naprawdę: zakochałam się w słuchawkach. Cudzych. Byłam gotowa oddać za nie nerkę, ale na szczęście nie musiałam.
-
O miłości z młodości i o tym, że człowiek uczy się na błędach
Nasz stały Czytelnik przysłał nam impresję na temat... No właśnie, nie jesteśmy pewne. Chyba chodzi o to, by nie rzucać pochopnie dziewczyn?
-
Reisefieber - ciężko mi się cieszyć wyjazdami
Mam taką przypadłość. Czy przykrą? Sama nie wiem. Odczuwam niepokój przed każdym wyjazdem. I ten niepokój najczęściej pożera większą część przyjemności, która z tej podróży płynie
-
Foch na Legii - takie były Walentynki
"LEEGIA PAANY! - nie, nie zwariowałam, przynajmniej nie całkowicie. Po prostu nasza wesoła redakcja spędziła Walentynki na meczu - nic bowiem nie mówi lepiej "Kocham cię" niż wrzask z tysięcy gardeł. A może to było inne słowo? W każdym razie też na "k".
-
Jeszcze nie niedzielny tatuś odpowiada na zarzuty
W odpowiedzi na list o "niedzielnych" tatusiach przyszła emocjonalna wypowiedź pewnego mężczyzny, który stara się przekonać swoją "jeszczeżonę", by pozwoliła mu na normalne kontakty z dziećmi. Bo nie chce być "niedzielnym" tatusiem.
-
Kurzojady - książki, których już nikt nie chce czytać
Olga Wróbel opowiada o swojej miłości do zapomnianych, zakurzonych książek, które ratuje z kartonów z makulaturą. Będzie też o morderstwie, okładkach ze złotymi literami, ojcu Klimuszko i wietnamskiej mafii.
-
Czego uczą nas filmy: Śniadanie u Tiffany'ego
Są filmy o tym, że pana i panią gonią zabójcze robale, bo chcą ich zjeść. Są i takie, w których jest wielka intryga polityczna i zagrożenie ekoterroryzmem i tylko jeden człowiek może zbawić świat, pod warunkiem, że wyrzeknie się swej rodziny i psa. Z każdego z tych filmów płynie jakaś prawda o świecie. Każdy film nas czegoś uczy.
-
Miss Olgu z dalekiej podróży: pocztówka z Kuala Lumpur
Czasami jest tak, że nie wszystkie nasze plany mogą wypalić, a czasami mogą się one zupełnie zmienić. Tak było w moim przypadku. Z powodu sporych zawirowań z paszportem, które są bardzo przykre, musiałam zostać w Malezji i czekać na nowy paszport. Z tego powodu nie udam się na Jawę, do Birmy, Tajlandii i Singapuru.
-
Nowoczesne pary nie świętują Walentynek?
Święto komercji, obleśne serduszka, wszędzie hasła miłosne i rabaty 14% - kto by chciał się w to bawić? Okazuje się, że nasza Czytelniczka chciała, ale ugrzęzła w komunikacyjnym nieporozumieniu.
-
Ryłko: wiosna-lato 2014
Marka Ryłko nieprzerwanie od 50 lat tworzy buty z myślą o jak najlepszym połączeniu walorów estetycznych z cechami zapewniającymi komfort użytkowania.
-
Klub Książki Focha zaprasza na spotkanie z "Drogą? Cormaca McCarthy`ego
Kochani, to paraliżujący zaszczyt inicjować ten cykl. Z trzech powodów. Mam Was - ludzi, od których wyszła ta idea, i tych, którzy trafią na ten tekst mniej lub bardziej przypadkowo. Mam książkę, nie byle jaką, niektórzy mówią nawet, że doskonałą, i mają na to papiery, i nagrodę Pulitzera. I mam jeszcze całkiem niedoskonałą siebie, żadnego tam literaturoznawcę, jedynie małego, marudnego filozofa.
-
Kilka drobiazgów, które uczyniłyby dobry szpital jeszcze lepszym
Przyzwyczailiśmy się do narzekań na naszą służbę zdrowia, tymczasem jak wynika z relacji naszej Czytelniczki można trafić całkiem nieźle. Ale i w tym "niezłym" można jeszcze to i owo poprawić, żeby było jak w serialu o amerykańskich medykach. Czy to już za wysokie wymagania?
-
"Poradnik dla zagubionych: jak odnieść sukces w nowej Polsce" - wystawa, która potrzebuje twojej głowy
Niektórzy chcieliby zachować sztukę wyłącznie dla elit, ale z wieloma dziełami jest wręcz przeciwnie - kierowane są do zupełnie nieelitarnego odbiorcy. Martha Rosler specjalnie dla nas, Polaków, przygotowała wystawę, która ma zachęcać do stawiania pytań i mobilizować do współdziałania. Zwłaszcza przeciętnych obywateli.
-
Książki, które muszę raz do roku: Gerald Durrell
Tak, tak, w lutym nie jeden tytuł - lecz autor. I cztery spośród wielu jego książek. Niosę Wam pociechę na ten miesiąc, bo widzę, że ledwo ciągniecie. Samo dobro: na cudownej wyspie przyjazny dom, dookoła słońce, morze, plaże, kwiaty, owoce, wspaniałe okoliczności przyrody i tyle śmiechu, ile może ścierpieć komunikacja miejska (a czy TY szpanujesz czytaniem?).
-
Pieniądze, satysfakcja, kariera - po co chodzimy do pracy?
Filemon wciąż pytał Bonifacego "dlaczego?" Nieustanne "po co?" i "dlaczego" wnerwiały starego kocura, który wolał wygrzewać kości na zapiecku niż uczyć młodego. Też lubię zadawać pytania, zastanowić się czasem nad rzeczą niby oczywistą. Po co więc chodzimy do pracy?
-
FOCH! i OCH! - blogi z gwiazdami
Napiszę to już w leadzie, bo nie wytrzymam: blog Aleksego, syna Ani Oki, zdobył bardzo prestiżową europejską nagrodę!. OCH! Gratulujemy i jesteśmy niesamowicie dumne, że mamy w zasięgu taką prawdziwą gwiazdę internetu. Dziś będzie więc o gwiazdorstwie.
-
Co ja zjadam? Ekstremalnie tanie potrawy
Gdy po ulicy "przelew? hula wiatr, konto przeszło w tryb "manko?, a w portfelu całkiem koncertowo, bo grają Pustki, na arenę wkracza kryzysowe gotowanie.
-
Niedzielni tatusiowie. Dlaczego tak bardzo mnie wkurzają?
"Przeczytałam list dziewczyny, która po latach odnalazła ojca i jak mniemam, od razu sens życia. Coś ci powiem, ze szczerego serca. Nie mów tego swojej matce." - tak zaczyna się list, który przyszedł do redakcji. Potem wcale nie jest przyjemniej. Przekonajcie się zresztą.
-
Jeden powód, by wziąć w swe ręce książkę o stu powodach miłowania Ryana Goslinga
Pragnę z tego miejsca gorąco podziękować wydawcy książki "100 powodów by kochać Ryana Goslinga", że zrobił co w jego mocy, bym w sytuacji, gdy znajdę się na bezludnej wyspie, bez dostępu do internetu lub zwyczajnie padnie prąd i mój komputer lub telefon nie wydolą - bym mogła zapalić świeczkę i popatrzeć na bożyszcze.
-
Mała społeczność pewnej ulicy (i jej grzeszki)
Domek z ogrodem, ptaszki ćwierkające na gałązkach wypielęgnowanych drzewek owocowych, sielsko-anielsko... Niestety sąsiedzi potrafią zatruć marzenia o ciszy i spokoju.
-
A gdyby tak uciec w Bieszczady? Jak się ratować, gdy masz już dość wszystkiego
Co tam u Was, drodzy Foszanie? Bo mnie luty nie rozpieszcza i mam wrażenie, że to ogólny trend.
-
FochWideo: Ona wchodzi do kin i Wy też tam idźcie!
Wielkie Święto Zakochanych Pyszczków! A gdzież przyjemniej spędzić ten wieczór, jak nie w kinie? Trzymając się za rączki i kolanka, pijąc sobie z dziubków słodkie słóweczka, całuski wymieniając i piękny filmik o miłości oglądając...
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty siódmy]
Zarzuciliście mi ostatnio, że przyrządzam zupy - nie dość, że słone, to jeszcze gorzkie. I ja się kajam, przyznaję, oraz biję w pierś (zupełnie nie wiem, dlaczego to mój dekolt ma ponieść konsekwencje, ale niech będzie). Czytelnik - nasz pan. Zresztą, co tu gadać - samej było mi już źle od tych, serwowanych Wam wiadomości. Dziś zamiast zupy - deser. Słodki, łagodny, pocieszający. Tylko proszę mi nie miauczeć, że za mało pieprzu, ok?
-
10 okrutnych pomysłów na walentynkowe prezenty
Ach! Święto miłości sprzedawanej i pieniądza kochanego! Sztuczny przeszczep na zdrowej tkance słowiańszczyzny. To on, dzień Świętego Walentego, nadciąga niczym Mroczne Widmo. Dlatego dziś zamiast lukru i stykających się dziobkami różowych łabądków - ranking na miarę naszych sfochowanych potrzeb. Najgorszy.
-
Co Słonko Widziało: Bonneville, najszybsze maszyny świata i Cudowne Potwory
W powietrzu zapachniało mi wiosną, co zawsze powoduje natychmiastową chęć spakowania kilku niezbędnych rzeczy w zgrabnej walizeczce i udania się w jasną cholerę. Gdy mnie nosi, oglądam sobie taki jeden film (o nim za chwilę), który mnie zazwyczaj uspokaja. Tym razem podsycił tylko ogień pod tym, co w duszy gra...
-
Czy jestem złą osobą, bo czasem nie umiem się przyjaźnić?
Cóż to by było za życie bez przyjaciół? Smutek i żal. A z przyjaciółmi zawsze weselej, zawsze coś się dzieje. A gdy dzieje się źle? Nasza Czytelniczka nie potrafi sobie poradzić z kryzysem przyjaciółki.
-
Mężczyzna musi mieć "to coś"
"To coś" jest subiektywne i niemierzalne. Na da się tego zdefiniować, bo każda z kobiet inaczej "to coś" odbiera i odczuwa. Męskie "to coś" jest dla każdej z nas intuicyjne jak malowanie ust. Kiedy to dostrzeże, to staje się czujna jak lamparcica, która zwietrzyła małą antylopę wśród traw sawanny.
-
Miss Olgu z dalekiej podróży: pocztówka z Borneo
No więc jesteśmy na moim wymarzonym Borneo! Podróż odbyła się z małymi przygodami, ale co to za podróż bez przygód, prawda? Generalnie było trochę stresu z przebukowywaniem biletów na inną godzinę. Później jakieś wariacje z bagażami, ale w końcu wylądowaliśmy w Kota Kinabalu.
-
Miss Olgu Foch-Story: ubieramy głowy
Miss Olgu pławi się w słoneczku na swoich azjatyckich wakacjach, ale zadbała o nas, żebyśmy w zdrowiu doczekali do wiosny. Nośmy czapki!
-
E-korespondencja czy echo-respondencja: ma być równość, a równamy do mnie
Dostałyśmy (bardzo długiego) maila w sprawie kulturalnego i efektywnego posługiwania się pocztą elektroniczną. Garść porad i praktycznych rozwiązań przekazuje Wam Mężczyzna Inaczej.