-
10 (nie)ważnych powodów, żeby nie przyjść do pracy
Są takie dni, że "choćby przyszło tysiąc atletów i każdy zjadłby tysiąc kotletów ", to i tak nie zaciągną nas do roboty. Na szczęście wśród dwudziestu sześciu dni urlopu są cztery klejnoty koronne. Cztery dni urlopu na żądanie, specjalnie stworzone na takie okazje. Kolokwialnie zwane są "kacowym", ale oprócz tego oczywistego powodu: są też inne, równie ważne przyczyny nieprzyjścia do pracy.
-
FOCH! i OCH! - czarna polewka i belka w oku
Prawdziwa cnota krytyk się nie boi - tak twierdził kiedyś pewien biskup (było to w dawnych czasach, gdy biskupi zajmowali się cnotami a nie "ideologią gender". Drzewiej bowiem wszystko było nieco lepsze). A ponieważ Foch znalazł się ostatnio w krzyżowym ogniu krytyki (może odrobinę dramatyzuję), to pozwolę sobie zapłonąć świętym oburzeniem. Albo tak po ludzku, zwyczajnie i uprzejmie odpowiem. Wiem, to niepopularne rozwiązanie. (Pioruny, błyskawice, świetlne miecze).
-
Ambicja - najlepszy przyjaciel czy najgorszy wróg?
Na syndrom prymusa nie cierpi wyłącznie Rączka. Okazuje się, że ta przykra (?) dolegliwość dotyka też naszych Czytelników. To jak z tą ambicją jest? Pomaga czy sprawia wiele problemów? Bywa motorem do ważnych życiowych działań, ale także przytłacza...
-
Gdzie, do nędzy, jest Matt i inne niezobowiązujące przyjemności
Bo czasem naprawdę trzeba bez zobowiązań. Chociaż odrobinę wstyd i to przecież takie bezproduktywne. Nic nie naprawia, niczego nie leczy, niczego nie zmienia na lepsze. Oprócz humoru. Mojego. Na chwilę. Ta chwila jest niekiedy sporo warta.
-
Mam kasę, więc na pewno jestem cichodajką
Po tekście Rączki o narzekaniu na brak kasy zawrzało. Nie lubimy gadać o pieniądzach, wiadomo nie od dziś. Czy zatem, jeśli je mamy, lepiej udawać, że jest odwrotnie? Nasza Czytelniczka wyjaśnia, dlaczego to najlepsza strategia.
-
10 nieoczywistych pomysłów na zagraniczne podróże z dziećmi
Ciotka mówi: "przyjedźcie do nas", sąsiadka syczy za waszymi plecami Eee-gipt, dwanaście przewodników po Chorwacji pręży dumnie grzbiety na półeczce w dyskoncie, ale wiedzcie, że jest alternatywa. Można spróbować ruszyć w nieco mniej przewidywalnym kierunku i to razem z potomstwem - zarówno po taniości, jak i na bogato. Niech w 2014 zwycięży nowy trend: nieoczywistość.
-
One zawstydziłyby Chodakowską - poznajcie GROM COMBAT GIRLZ
Chciałybyście poczuć się bezpieczniej i pewniej, wiedzieć, jak w razie czego poradzić sobie z atakiem kogoś większego i silniejszego? To może być tekst dla Was.
-
Seks jest, a mimo to związek się psuje. Co robić?
Czasem związki się rozpadają, bo wygasa namiętność i brak ognia w sypialni przeradza się we wzajemne pretensje w codziennym życiu. A co jeśli napięcie erotyczne rośnie z czasem, ale związek psuje rzeczywistość?
-
Nahur nam ta koza? Adopcja zwierzaka z ZOO - krok pierwszy
Deklarując chęć honorowej adopcji jakiegoś zwierzęcia z warszawskiego ZOO nie przypuszczałyśmy, że będzie to taka emocjonująca przygoda, obfitująca w nieoczekiwane zwroty akcji i prowokująca uczestników zdarzeń do wydawania radosnych pisków. Wszystko opowiem po kolei, ale zdradzę od razu, bo nie wytrzymam: adoptujemy nahura! HURA!
-
Zabici w Kijowie. Czy to wszystko kogoś naprawdę obchodzi?
"Wiesz, co przynoszą demonstrantom na Majdanie kobiety? Barszcz ukraiński! Ha ha ha. Dobrze, że nie ruskie pierogi! Ha ha ha".To cytat z dyskusji jaka miała miejsce na FB mojego znajomego dziennikarza. Towarzyszyły temu także dość zmyślne memy o Majdanie. Kto ma z zabitych ubaw, a kto zapala w ich pamięci znicz pod ambasadą Ukrainy w Warszawie?
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty czwarty]
Aaaaaaaaa! Powiedzcie mi, macie czasem ochotę wybiec z domu w koszuli nocnej zarzuconej na głowę (panowie też mogą, a jakże) i przemierzać ulice, krzycząc przeraźliwie? Bo ja jakby zbyt często. A w mijającym tygodniu - to już w ogóle. Przeglądam dla Was te wszystkie oświadczenia i wypowiedzi, a oko mam coraz bardziej wysadzone, szalone i powoli zaczyna zachodzić mi czerwienią. No bo naprawdę.
-
Moje prywatne cmentarzysko przeterminowanych kosmetyków
Mam łagodny charakter. Przemoc nie jest zupełnie w moim guście. Mimo to przy okazji porządków odkryłam u siebie w domu kilkanaście trupów. Kosmetycznych. Ekshumacja przeterminowanych produktów była wyprawą w przeszłość, dowodem na rodzącą się syllogomanię (może wystąpię w TLC?) i powtórką z teorii o datach ważności.
-
Brak napięcia, nic się nie dzieje - amerykańskie kino anty-akcji
Bohaterowie gadają, jadą samochodem, wykonują codzienne czynności. Żadnego morderstwa, żadnej zagmatwanej intrygi, umiarkowanie śmiesznie. Ot, zwykłe życie w całej swej nudzie i prostocie. Dajcie mi więcej, takie filmy uwielbiam!
-
Zabieg keratynowy na włosy - może je wyprostować, ale czy może też zakręcić? Ekspert odpowiada
Keratynowe prostowanie włosów było hitem już w 2013 roku. Teraz jednak coraz więcej słyszy się o zabiegu keratynowego kręcenia włosów. Tylko... czy to w ogóle możliwe? Tłumaczy Anna Gruszczyk, fryzjer i trycholog z Instytutu Zdrowych Włosów Kitako.
-
Jestem zazdrośnicą i nie potrafię nad tym zapanować!
Nie ma mężczyzn idealnych. A jeśli już się jakiś trafi, to okazuje się, że nic w przyrodzie nie ginie: nieidealna musi być partnerka. Nasza Czytelniczka szczerze o swoim problemie - zazdrości.
-
Jeśli nie Barbie, to co? 5 kreatywnych zabawek dla dzieci
Naprawdę nie mam nic do Barbie. Ani do Pony. Jedyne co mnie w tych zabawkach doprowadza do szału, to ich mnogość, wszędobylstwo i dominacja na półkach sklepowych. Oraz wyjątkowa słabość do tych plastików mojej kilkuletniej córki, która po każdym poniedziałku w przedszkolu - dzień przynoszenia ulubionych zabawek - wraca informując mnie o nowym, wymarzonym modelu laki lub tęczowego konika.
-
Czy człowiek czytający jest lepszy od nieczytającego?
Czytanie to nawyk chwalebny, ale czy na pewno koniecznie trzeba się z nim obnosić? Szprota o czytaniu, nieczytaniu i ocenianiu na podstawie nieistotnych przesłanek. A my przy okazji pytamy - czy wystarczy czytać, czy ważne jednak, co się czyta?
-
Dzień dziadka: życzenia, laurki i wspomnienia
Życzenia na dzień babci i dziadka? Laurki? Ważne jest też, by swoich dziadków rozumieć, wiedzieć jakie mają znaczenie dla twojego życia.
-
Biuro matrymonialne - skuteczny pośrednik czy relikt przeszłości [FAKTY I MITY]
Na co komu pośrednik, skoro w Internecie można znaleźć wszystko - w tym także miłość? A chociażby dlatego, że jak wynika z badań CBOS-u, znajomości zawierane w sieci to wcale nie jest gwarancja sukcesu i happy endu. Problemy zaczynają się, kiedy z fazy wirtualnej przenosimy się do realu W takiej sytuacji biuro matrymonialne to nie retro instytucja tylko profesjonalna pomoc. Dlaczego myślimy o nim inaczej?
-
Fochowe wyprawy - poznajcie Szwendacza Prowincjonalnego
Na takie opowieści o (nie)znanych i ukochanych miejscach czekamy! Przypominamy - chcemy razem z Wami stworzyć mapę miejsc, które koniecznie trzeba odwiedzić. Przysyłajcie swoje propozycje! Szlak przeciera dziś Inaa.
-
Sekrety urody Koreanek
Koreanki są bardzo wymagające w kwestii urody i pielęgnacji skóry. Zachowują młody wygląd znacznie dłużej niż Europejki. Znamy ich sekret!
-
Wszyscy narzekają na brak kasy - strasznie mnie to wkurza
Tematem miesiąca jest brak. A brak kasy jest jednym z poważniejszych. I najpowszechniejszych. I na ogół bardzo dramatycznie przeżywanych. Wszyscy nie mamy kasy. Tylko czy rzeczywiście tak jest?
-
W obronie nieistniejących mężczyzn, co nie chcą tylko seksu
Nasz Czytelnik po lekturze listu o seksualnych niewolnicach poczuł, że nie istnieje... Z tajemniczego miejsca, gdzie takich jak on - nieistniejących - jest więcej nadsyła odpowiedź.
-
Wdech i wydech - o aplikacjach, które ułatwiają(?) życie
Jesteś leniem i chcesz, by twój telefon, komputer, padzik czy co tam jeszcze fabryka wyprodukowała, robił rzeczy za Ciebie? Proszę bardzo! W trudnych sytuacjach sprawdzi się szereg aplikacji: wystarczy zainstalować, zapłacić grosze i kliknąć. I samo się robi. Witamy w Nowym Lepszym Świecie!
-
6 trendów, na które czekam z utęsknieniem. Doczekam się?
- Ależ tego nigdzie nie dostaniesz - mawiała z troską moja Mama, kiedy sobie ubzdurałam kieckę, bucik, mężczyznę, czy klimat. Najczęściej miała rację. Najczęściej chciałam czegoś nierealnego i absurdalnego. Czegoś, co było niemodne od dekad lub nigdy modne się nie stało. A gdyby tak...?
-
Wszystkie paskudy duże i małe. Nie sposób ich nie kochać
Mamy zimę, na dworze zimno, śnieżno i wietrznie. Nasze serca przepełnione są chłodem, no bo na dworze zimno. Dlatego postanowiłam je rozgrzać, pokazując Wam te urocze zwierzaki.
-
Ubranie - dla wygody, czy dla faceta?
Czy kobiety ubierają się dla swoich (i innych) mężczyzn? Na pierwszej randce wyglądają "jak wóz strażacki na otwarciu jednostki", a potem marzą o luźnym dresie, czym zaskakują partnerów. Jak tu żyć, jak się ubrać?
-
7 trendów na wiosnę, które spokojnie możecie olać (wszystkie pozostałe też)
Mamy za sobą połowę stycznia więc to już pomału koniec wyprzedaży w sklepach. Znaczy to, że można kupić jeszcze jakąś rzecz, która była bardzo trendy w zeszłym sezonie. Była ona bardzo trendy, ale się nie sprzedała i teraz zalega na wieszakach w dużych ilościach gdyż, ponieważ jest brzydka jak noc listopadowa.
-
Dzieciaki, narty i wy. Kilka praktycznych porad w dziesięciu punktach
Jeśli jesteście jednocześnie narciarzami i rodzicami z krótkim stażem, ten tekst może się Wam przydać. Lakonicznych odpowiedzi na pytania kiedy wreszcie można wypchnąć własne potomstwo na dechy jest już sporo, a co z praktyką? Postaram się Wam opowiedzieć jak to było u nas i podpowiedzieć Wam jakieś dobre rozwiązanie.
-
Brak pracy to czasem (pod)świadomy wybór
Lubimy sobie ponarzekać na szefa (niedouczony, ogólnie zły, wpływowy i na dodatek nie daje podwyżki), na współpracowników (wyrachowani, podstępni, głupi), na klimatyzację, na warunki biurowe, na sprzęt, który niedomaga. W końcu narzekamy na samą pracę, że odmóżdża, że sie w niej nie realizujemy, że kiepsko nam płacą, że jest poniżej naszych kwalifikacji. Zabrzmi to paradoksalnie, ale cieszcie się, że macie na co narzekać. Cieszcie się, bo macie pracę. Tematem stycznia jest BRAK, dlatego postanowiłam napisać o braku pracy.