książki
-
Jak dobrze, że są tak daleko. Rzecz o mrocznej, kartograficznej pornografii "Atlasu Wysp Odległych?
Popełniłam okrutny błąd. Dałam się zwieść urzekającej oprawie graficznej i naiwnej wierze, że oto nabywam książkę idealną dla całej rodziny. Zamiast tego mam piękną, choć okrutną publikację o rajskich miejscach i ludziach zamieniających je w piekło na ziemi.
-
Kurzojady - książki, których już nikt nie chce czytać
Olga Wróbel opowiada o swojej miłości do zapomnianych, zakurzonych książek, które ratuje z kartonów z makulaturą. Będzie też o morderstwie, okładkach ze złotymi literami, ojcu Klimuszko i wietnamskiej mafii.
-
Klub Książki Focha zaprasza na spotkanie z "Drogą? Cormaca McCarthy`ego
Kochani, to paraliżujący zaszczyt inicjować ten cykl. Z trzech powodów. Mam Was - ludzi, od których wyszła ta idea, i tych, którzy trafią na ten tekst mniej lub bardziej przypadkowo. Mam książkę, nie byle jaką, niektórzy mówią nawet, że doskonałą, i mają na to papiery, i nagrodę Pulitzera. I mam jeszcze całkiem niedoskonałą siebie, żadnego tam literaturoznawcę, jedynie małego, marudnego filozofa.
-
Książki, które muszę raz do roku: Gerald Durrell
Tak, tak, w lutym nie jeden tytuł - lecz autor. I cztery spośród wielu jego książek. Niosę Wam pociechę na ten miesiąc, bo widzę, że ledwo ciągniecie. Samo dobro: na cudownej wyspie przyjazny dom, dookoła słońce, morze, plaże, kwiaty, owoce, wspaniałe okoliczności przyrody i tyle śmiechu, ile może ścierpieć komunikacja miejska (a czy TY szpanujesz czytaniem?).
-
Winowajcy, czyli o książkach, przez które omal nie spóźniłam się do pracy
Żeby znaleźć się pracy trzeba tam jakoś dotrzeć. No chyba, że ktoś pracuje w domu i aby dostać się do komputera potrzebuje przemierzyć jedynie kilka kroków pomiędzy łóżkiem a biurkiem. Niezależnie jednak od sposobu dotarcia do celu oraz środka komunikacji, którym się poruszamy można sobie jakoś ten czas umilić, a zarazem wzbogacić się duchowo. Nie mam tu jednak na myśli podziwiania widoków z okien autobusu albo liczenia przystojniaków w tramwaju (choć to całkiem przyjemne i budujące). Chodzi o coś znacznie lepszego.
-
Czytaj z Fochem - zapraszamy do naszego Klubu Książki
Że Polacy nie czytają? Że czytelnictwo spadło na łeb, na szyję i ogólnie jest nędza? Takie słychać opinie i takie są niestety smutne statystyczne dane. Ale my czytamy i wiemy, że Wy czytacie. To może poczytajmy... razem?
-
Trupy w windzie, Brudny Harry w biurze, ślady zbrodni w Chinatown - wywiad z Richardem A. Grzybowskim, kryminalistykiem z San Francisco
Pasjonują was seriale w klimatach "CSI: kryminalne zagadki Miami", a może jesteście pod wrażeniem wprawy, z jaką Dexter Morgan odczytywał ślady krwi na miejscach zbrodni? Richard A. Grzybowski, polski ekspert balistyki w szeregach amerykańskiej policji oraz agent ATF opowiedział nam o tym, jak ma się rzeczywistość do telewizyjnej fikcji oraz o wielu innych sprawach. Wszystko z okazji premiery jego debiutanckiej książki "Ślady zbrodni".
-
Książki, które muszę raz do roku: "Kroniki portowe"
Na zły, wredny, zlodowaciały styczeń. Kiedy ziemia taka, że nawet grobu nie wykopiesz. Na beznadziejne, ciemne, krótkie dni. I na nieoczekiwane rozpogodzenie, absurdalne ciepło słońca, nadzieję, że ta zima kiedyś musi minąć. Po tych wszystkich latach mogę już chyba powiedzieć, że to jedna z najmądrzejszych książek, jakie czytałam.
-
Czy człowiek czytający jest lepszy od nieczytającego?
Czytanie to nawyk chwalebny, ale czy na pewno koniecznie trzeba się z nim obnosić? Szprota o czytaniu, nieczytaniu i ocenianiu na podstawie nieistotnych przesłanek. A my przy okazji pytamy - czy wystarczy czytać, czy ważne jednak, co się czyta?
-
FOCH! i OCH! Kurzojady, wilki i czaty, czyli blogi o książkach
Zachęcona recenzją Aleksandry sięgnęłam po kryminał J.K. Rowling. A to z kolei sprowokowało mnie do rozmyślań o tym, że w sumie czytam mało blogów książkowych. Bardzo niedobrze, bo skoro kurczy się rynek recenzji prasowych, skądś jednak trzeba czerpać czytelnicze inspiracje.
-
EMP - nie ma to jak koniec świata na początku nowego roku
Pewnego dnia, może całkiem niedługo, na przykład jutro w porze podwieczorku, jakiś szaleniec zaatakuje świat bronią wykorzystującą impuls elektromagnetyczny. Czyli zdetonuje bombę atomową nad atmosferą ziemską, wywołując falę elektromagnetyczną i spięcie. Spięcie to uszkodzi KAŻDE urządzenie elektroniczne w swoim zasięgu.
-
Kochanie, zgadnij, kto przyjdzie na Wigilię - poradnik dla spanikowanych
Bum, błysk, abrakadabra, rodzinne przetasowanie, mała zmiana planów i okazuje się, że na rodzinnej kolacji będzie mile widziany dodatek. W postaci ciotuni, wujcia, ich nastoletniej córki, nieco mniej nastoletniego syna i drugiej córki, dziewięcioletniej. Cieszysz się?
-
Szczęśliwa 13 - wybór najlepszych tegorocznych książek dla dzieci
Zadanie wydawało się banalne: opisać najlepsze książki i komiksy dla dzieci wydane w mijającym roku. Urobiłam się jak koń. Nie przy pisaniu. Przy wyborze. W dodatku odbyłam kilka kłótni z kluczowymi testerami, osobistymi dziećmi - córką lat prawie pięć i synem gimnazjalistą. Uwzględniłam też zdanie moich rodziców, czyli dziadków czytających Klarze. Wbrew pozorom, zła książka dla dziecka, może wykończyć czytającego dorosłego.
-
Damy kryminału: Josephine Tey
Temat wypłynął przy okazji dyskusji o kryminale, który J.K. Rowling wydała pod pseudonimem. Zajęczałam wtedy, że ach, kiedyś to były królowe kryminału, a teraz co?
-
Listy (książek) do Mikołaja. To chcemy na Gwiazdkę! [Część druga: Kasia i Agata]
Czas na kolejną listę życzeń gwiazdkowych. Kolejna część to książki, które chciałybyśmy znaleźć pod choinką Kasia i ja. Nie wiemy, czy uda nam się spełnić marzenia, ale postanowiłyśmy się nimi podzielić.
-
Książki, które muszę raz do roku: "Targowisko próżności"
Są takie książki, o których wiem na pewno, dlaczego wracam do nich w maju, listopadzie, styczniu. Jest wyraźny powód, klimat, smak, dzień, kiedy kupiłam. Co mi każe co roku w grudniu otwierać książkę nabytą we wrześniu, której akcja zaczyna się w czerwcowy poranek? No właśnie.
-
Detektyw w starym stylu, czyli J.K. Rowling zaskakuje
Lubiliście Harry'ego Pottera? Kupcie "Wołanie kukułki". Nie lubiliście? Kupcie tym bardziej. Rzadko się zdarza, żeby autor zrobił tak dobrze jednocześnie swoim wielbicielom i antagonistom.
-
Listy (książek) do Mikołaja. To chcemy na Gwiazdkę! [Część pierwsza: Aleksandra, Miss Olgu, Gosia]
Czy można sobie wyobrazić piękniejszy prezent pod choinką niż książka? Można, ale nie o tym będzie ten tekst. A tak zupełnie poważnie - ja bardzo lubię dostawać książki, zwłaszcza, gdy nadawca prezentu wyraźnie zadał sobie trud, by lektura była pode mnie...
-
Dwa końce świata - o dwóch książkach z różnych krańców półki
Czasami lektury układają się w nieoczekiwane wzory i z dwóch książek, których pozornie nic nie łączy, wyłania się wspólny mianownik. U mnie tak połączyły się "Bukareszt. Kurz i krew" Małgorzaty Rejmer i "Darlingowie" Cristiny Alger. Motyw przewodni: koniec świata.
-
Przygoda, nauka i humor - książki, które leczą (i uczą)
Gdy jestem chora, to jestem bardzo marudna. No, może po prostu trochę bardziej niż zwykle. Czuję się żałośnie, nie mogę na niczym skupić - czytanie książki, gdy ma się wysoką gorączkę, to wyzwanie. Potrzebuję zatem prostych i miłych rozrywek. Dlatego zwykle sięgam po przyjemności raczej dziecięce.
-
Źle pojęta motywacja, kryzys czytania książek i pedagogiczne piekło
Jak wiecie motywem przewodnim Focha w listopadzie jest motywacja. Bardzo długo nie mogłam się zebrać do napisania żadnego tekstu, bo na wszystkie dobre tematy wpadły wcześniej redakcyjne koleżanki. Olśniło mnie dopiero w miniony weekend. To, o czym chcę Wam napisać dotyczy mnie osobiście. Nie jest to coś spektakularnego, ale mocno mi doskwierało i mam nadzieję, że kryzys został zażegnany.
-
"Skrzydło Anioła" - nie sądź książki po okładce (ani po tytule), bo pod pretensjonalnym pozorem może kryć się coś dobrego
Stara mądrość, na którą powoływała się już kiedyś Aleksandra, sprawdziła się znów w przypadku literackiego reportażu autorstwa Jolanty Krysowatej. Historia tajnego ośrodka dla koreańskich sierot to lektura, którą żal byłoby ominąć, choć tytuł "Skrzydło Anioła" sugeruje tani romans - z tych najgorszych.
-
Podstarzały target ma za złe: o "Sezonie burz" Andrzeja Sapkowskiego
Zanim znowu mentalnie oberwę po buzi (och jasne, ja to zwyczajnie lubię) chcę szybciutko zaznaczyć, że to ja, drogi Czytelniku, JA jestem podstarzałym targetem. Ba, idę o zakład, że bardziej podstarzałym, niż większość z Was. To ja się chowałam na książkach Sapkowskiego, ekscytując się nimi ponad miarę i to ja niecierpliwie czekałam na kolejne tomy. Wy, droga młodzieży macie ŁATWIEJ, bo już wszystko jest. Ale ja, mimo że stara - nie mam za złe. Przeciwnie.
-
Nie z tej epoki, czyli o miłości do ładnie opisanych detali
Jakoś w średniej podstawówce oszalałam na punkcie dzieła znanej grafomanki, takiej Mniszkówny swojej epoki, czyli Deotymy (Jadwigi Łuszczewskiej). Panienkę z okienka katowałam ciągiem, dosłownie - po przeczytaniu ostatniego zdania natychmiast zaczynałam od początku. Mama była w rozpaczy. "Kochanie, może jednak przeczytasz co innego, jest tyle ciekawych książek... będziesz to znowu męczyć? Zobacz, może ta? DLACZEGO ZNOWU TO CZYTASZ?" (to już przy dwudziestym razie).
-
Zombie wciąż żywe - wywiad z autorem "Apokalipsy Z"
Z Manelem Loureiro, pochodzącym z Hiszpanii autorem cyklu powieściowego "Apokalipsa Z", rozmawiam o tym, dlaczego zombie budzą w nas lęk, czy ludzkość jest w stanie przetrwać bez prądu i jak to jest być autorem bloga, którego czyta półtora miliona ludzi na świecie.
-
Lekturą po głowie, czyli o tym, jak się zdziwiłam
- Po co ty tam wchodzisz? - zapytano mnie, kiedy po raz kolejny, z właściwym sobie brakiem opanowania puszczałam parę uszami, przy lekturze notki. Jak to - po co? Po inspirację!
-
Horror, kryminał, makabra - 6 książek do straszenia dzieci
Nie lubię się bać. Za strachu bywam histeryczna. W sensie owszem, pisknę, ale też ZAREAGUJĘ. Jeden śmiałek do dziś ma ślad po rakietce do badmintona, którą zdzieliłam go ponieważ mnie przestraszył. No przepraszam, instynkt przetrwania, nic nie poradzę.
-
Powrót Króla, czyli 6 powodów, dla których wielbię Stephena Kinga
Wiem, wiem, King się skończył na kill'em all. A ja jestem sentymentalna i to nieprawda, że cenię jakość, po prostu płynę na dobrych wrażeniach z młodości. Być może. Ale ostatnio jakoś właśnie smutno w tym temacie, autorzy z dzieciństwa po kolei przenoszą mi się do krainy Lepszych Tantiem i Dobrych Wydawców. Więc spieszę się kochać idoli, tak szybko odchodzą. Wyznałam winy, teraz będę się miłośnie ocierać. Ok?
-
Teraz to ja jestem w złym humorze. W obronie Małgorzaty Musierowicz
Małgorzata Musierowicz pewnie nie potrzebuje tak bardzo mojej obrony, ale chciałabym żeby jednak pewne kwestie zostały wypowiedziane głośno i wyraźnie. Po lekturze tekstu Elizy Szybowicz "Musierowicz jest w złym humorze" poczułam, że muszę zaprotestować przeciwko odczytywaniu sympatycznych, mądrych, krzepiących książek jako ideologicznych manifestów.
-
"Ocean na końcu drogi" - jest nowy Gaiman!
Bardzo i z drżeniem czekałam na tę książkę. Bardzo - bo to Neil Gaiman. Z drżeniem - bo nie wielbię go bezkrytycznie. Co jakiś czas robi mi smak swoją kolejną książką (jak ta, do której wracam każdego listopada), a potem rozczarowuje następną. A im większy smak, gdy doskonałe - tym większe rozczarowanie, gdy nie spełnia oczekiwań.