książki

  • Jak dobrze, że są tak daleko. Rzecz o mrocznej, kartograficznej pornografii 'Atlasu Wysp Odległych?
  • Kurzojady - książki, których już nikt nie chce czytać

    Kurzojady - książki, których już nikt nie chce czytać

    Olga Wróbel opowiada o swojej miłości do zapomnianych, zakurzonych książek, które ratuje z kartonów z makulaturą. Będzie też o morderstwie, okładkach ze złotymi literami, ojcu Klimuszko i wietnamskiej mafii.

    Olga Wróbel/Kurzojady,
  • Klub Książki Focha zaprasza na spotkanie z 'Drogą? Cormaca McCarthy`ego

    Klub Książki Focha zaprasza na spotkanie z "Drogą? Cormaca McCarthy`ego

    Kochani, to paraliżujący zaszczyt inicjować ten cykl. Z trzech powodów. Mam Was - ludzi, od których wyszła ta idea, i tych, którzy trafią na ten tekst mniej lub bardziej przypadkowo. Mam książkę, nie byle jaką, niektórzy mówią nawet, że doskonałą, i mają na to papiery, i nagrodę Pulitzera. I mam jeszcze całkiem niedoskonałą siebie, żadnego tam literaturoznawcę, jedynie małego, marudnego filozofa.

    Dominika Węcławek,
  • Książki, które muszę raz do roku: Gerald Durrell

    Książki, które muszę raz do roku: Gerald Durrell

    Tak, tak, w lutym nie jeden tytuł - lecz autor. I cztery spośród wielu jego książek. Niosę Wam pociechę na ten miesiąc, bo widzę, że ledwo ciągniecie. Samo dobro: na cudownej wyspie przyjazny dom, dookoła słońce, morze, plaże, kwiaty, owoce, wspaniałe okoliczności przyrody i tyle śmiechu, ile może ścierpieć komunikacja miejska (a czy TY szpanujesz czytaniem?).

    Aleksandra,
  • Winowajcy, czyli o książkach, przez które omal nie spóźniłam się do pracy

    Winowajcy, czyli o książkach, przez które omal nie spóźniłam się do pracy

    Żeby znaleźć się pracy trzeba tam jakoś dotrzeć. No chyba, że ktoś pracuje w domu i aby dostać się do komputera potrzebuje przemierzyć jedynie kilka kroków pomiędzy łóżkiem a biurkiem. Niezależnie jednak od sposobu dotarcia do celu oraz środka komunikacji, którym się poruszamy można sobie jakoś ten czas umilić, a zarazem wzbogacić się duchowo. Nie mam tu jednak na myśli podziwiania widoków z okien autobusu albo liczenia przystojniaków w tramwaju (choć to całkiem przyjemne i budujące). Chodzi o coś znacznie lepszego.

    Biurwa,
  • Czytaj z Fochem - zapraszamy do naszego Klubu Książki

    Czytaj z Fochem - zapraszamy do naszego Klubu Książki

    Że Polacy nie czytają? Że czytelnictwo spadło na łeb, na szyję i ogólnie jest nędza? Takie słychać opinie i takie są niestety smutne statystyczne dane. Ale my czytamy i wiemy, że Wy czytacie. To może poczytajmy... razem?

    Gosia,
  • Trupy w windzie, Brudny Harry w biurze, ślady zbrodni w Chinatown - wywiad z Richardem A. Grzybowskim, kryminalistykiem z San Francisco

    Trupy w windzie, Brudny Harry w biurze, ślady zbrodni w Chinatown - wywiad z Richardem A. Grzybowskim, kryminalistykiem z San Francisco

    Pasjonują was seriale w klimatach "CSI: kryminalne zagadki Miami", a może jesteście pod wrażeniem wprawy, z jaką Dexter Morgan odczytywał ślady krwi na miejscach zbrodni? Richard A. Grzybowski, polski ekspert balistyki w szeregach amerykańskiej policji oraz agent ATF opowiedział nam o tym, jak ma się rzeczywistość do telewizyjnej fikcji oraz o wielu innych sprawach. Wszystko z okazji premiery jego debiutanckiej książki "Ślady zbrodni".

    Dominika,
  • Książki, które muszę raz do roku: 'Kroniki portowe'

    Książki, które muszę raz do roku: "Kroniki portowe"

    Na zły, wredny, zlodowaciały styczeń. Kiedy ziemia taka, że nawet grobu nie wykopiesz. Na beznadziejne, ciemne, krótkie dni. I na nieoczekiwane rozpogodzenie, absurdalne ciepło słońca, nadzieję, że ta zima kiedyś musi minąć. Po tych wszystkich latach mogę już chyba powiedzieć, że to jedna z najmądrzejszych książek, jakie czytałam.

    Aleksandra,
  • Czy człowiek czytający jest lepszy od nieczytającego?

    Czy człowiek czytający jest lepszy od nieczytającego?

    Czytanie to nawyk chwalebny, ale czy na pewno koniecznie trzeba się z nim obnosić? Szprota o czytaniu, nieczytaniu i ocenianiu na podstawie nieistotnych przesłanek. A my przy okazji pytamy - czy wystarczy czytać, czy ważne jednak, co się czyta?

    Szprota,
  • FOCH! i OCH! Kurzojady, wilki i czaty, czyli blogi o książkach

    FOCH! i OCH! Kurzojady, wilki i czaty, czyli blogi o książkach

    Zachęcona recenzją Aleksandry sięgnęłam po kryminał J.K. Rowling. A to z kolei sprowokowało mnie do rozmyślań o tym, że w sumie czytam mało blogów książkowych. Bardzo niedobrze, bo skoro kurczy się rynek recenzji prasowych, skądś jednak trzeba czerpać czytelnicze inspiracje.

    Kasia,
  • EMP - nie ma to jak koniec świata na początku nowego roku

    EMP - nie ma to jak koniec świata na początku nowego roku

    Pewnego dnia, może całkiem niedługo, na przykład jutro w porze podwieczorku, jakiś szaleniec zaatakuje świat bronią wykorzystującą impuls elektromagnetyczny. Czyli zdetonuje bombę atomową nad atmosferą ziemską, wywołując falę elektromagnetyczną i spięcie. Spięcie to uszkodzi KAŻDE urządzenie elektroniczne w swoim zasięgu.

    Ania Oka,
  • Kochanie, zgadnij, kto przyjdzie na Wigilię - poradnik dla spanikowanych

    Kochanie, zgadnij, kto przyjdzie na Wigilię - poradnik dla spanikowanych

    Bum, błysk, abrakadabra, rodzinne przetasowanie, mała zmiana planów i okazuje się, że na rodzinnej kolacji będzie mile widziany dodatek. W postaci ciotuni, wujcia, ich nastoletniej córki, nieco mniej nastoletniego syna i drugiej córki, dziewięcioletniej. Cieszysz się?

    Aleksandra,
  • Szczęśliwa 13 - wybór najlepszych tegorocznych książek dla dzieci

    Szczęśliwa 13 - wybór najlepszych tegorocznych książek dla dzieci

    Zadanie wydawało się banalne: opisać najlepsze książki i komiksy dla dzieci wydane w mijającym roku. Urobiłam się jak koń. Nie przy pisaniu. Przy wyborze. W dodatku odbyłam kilka kłótni z kluczowymi testerami, osobistymi dziećmi - córką lat prawie pięć i synem gimnazjalistą. Uwzględniłam też zdanie moich rodziców, czyli dziadków czytających Klarze. Wbrew pozorom, zła książka dla dziecka, może wykończyć czytającego dorosłego.

    Ania Oka,
  • Damy kryminału: Josephine Tey

    Damy kryminału: Josephine Tey

    Temat wypłynął przy okazji dyskusji o kryminale, który J.K. Rowling wydała pod pseudonimem. Zajęczałam wtedy, że ach, kiedyś to były królowe kryminału, a teraz co?

    Aleksandra,
  • Listy (książek) do Mikołaja. To chcemy na Gwiazdkę! [Część druga: Kasia i Agata]
  • Książki, które muszę raz do roku: 'Targowisko próżności'

    Książki, które muszę raz do roku: "Targowisko próżności"

    Są takie książki, o których wiem na pewno, dlaczego wracam do nich w maju, listopadzie, styczniu. Jest wyraźny powód, klimat, smak, dzień, kiedy kupiłam. Co mi każe co roku w grudniu otwierać książkę nabytą we wrześniu, której akcja zaczyna się w czerwcowy poranek? No właśnie.

    Aleksandra,
  • Detektyw w starym stylu, czyli J.K. Rowling zaskakuje

    Detektyw w starym stylu, czyli J.K. Rowling zaskakuje

    Lubiliście Harry'ego Pottera? Kupcie "Wołanie kukułki". Nie lubiliście? Kupcie tym bardziej. Rzadko się zdarza, żeby autor zrobił tak dobrze jednocześnie swoim wielbicielom i antagonistom.

    Aleksandra,
  • Listy (książek) do Mikołaja. To chcemy na Gwiazdkę! [Część pierwsza: Aleksandra, Miss Olgu, Gosia]
  • Dwa końce świata - o dwóch książkach z różnych krańców półki

    Dwa końce świata - o dwóch książkach z różnych krańców półki

    Czasami lektury układają się w nieoczekiwane wzory i z dwóch książek, których pozornie nic nie łączy, wyłania się wspólny mianownik. U mnie tak połączyły się "Bukareszt. Kurz i krew" Małgorzaty Rejmer i "Darlingowie" Cristiny Alger. Motyw przewodni: koniec świata.

    Kasia,
  • Przygoda, nauka i humor - książki, które leczą (i uczą)

    Przygoda, nauka i humor - książki, które leczą (i uczą)

    Gdy jestem chora, to jestem bardzo marudna. No, może po prostu trochę bardziej niż zwykle. Czuję się żałośnie, nie mogę na niczym skupić - czytanie książki, gdy ma się wysoką gorączkę, to wyzwanie. Potrzebuję zatem prostych i miłych rozrywek. Dlatego zwykle sięgam po przyjemności raczej dziecięce.

    Agata,
  • Źle pojęta motywacja, kryzys czytania książek i pedagogiczne piekło

    Źle pojęta motywacja, kryzys czytania książek i pedagogiczne piekło

    Jak wiecie motywem przewodnim Focha w listopadzie jest motywacja. Bardzo długo nie mogłam się zebrać do napisania żadnego tekstu, bo na wszystkie dobre tematy wpadły wcześniej redakcyjne koleżanki. Olśniło mnie dopiero w miniony weekend. To, o czym chcę Wam napisać dotyczy mnie osobiście. Nie jest to coś spektakularnego, ale mocno mi doskwierało i mam nadzieję, że kryzys został zażegnany.

    Miss Olgu,
  • 'Skrzydło Anioła' - nie sądź książki po okładce (ani po tytule), bo pod pretensjonalnym pozorem może kryć się coś dobrego
  • Podstarzały target ma za złe: o "Sezonie burz" Andrzeja Sapkowskiego

    Zanim znowu mentalnie oberwę po buzi (och jasne, ja to zwyczajnie lubię) chcę szybciutko zaznaczyć, że to ja, drogi Czytelniku, JA jestem podstarzałym targetem. Ba, idę o zakład, że bardziej podstarzałym, niż większość z Was. To ja się chowałam na książkach Sapkowskiego, ekscytując się nimi ponad miarę i to ja niecierpliwie czekałam na kolejne tomy. Wy, droga młodzieży macie ŁATWIEJ, bo już wszystko jest. Ale ja, mimo że stara - nie mam za złe. Przeciwnie.

    Aleksandra,
  • Nie z tej epoki, czyli o miłości do ładnie opisanych detali

    Jakoś w średniej podstawówce oszalałam na punkcie dzieła znanej grafomanki, takiej Mniszkówny swojej epoki, czyli Deotymy (Jadwigi Łuszczewskiej). Panienkę z okienka katowałam ciągiem, dosłownie - po przeczytaniu ostatniego zdania natychmiast zaczynałam od początku. Mama była w rozpaczy. "Kochanie, może jednak przeczytasz co innego, jest tyle ciekawych książek... będziesz to znowu męczyć? Zobacz, może ta? DLACZEGO ZNOWU TO CZYTASZ?" (to już przy dwudziestym razie).

    Aleksandra,
  • Zombie wciąż żywe - wywiad z autorem 'Apokalipsy Z'

    Zombie wciąż żywe - wywiad z autorem "Apokalipsy Z"

    Z Manelem Loureiro, pochodzącym z Hiszpanii autorem cyklu powieściowego "Apokalipsa Z", rozmawiam o tym, dlaczego zombie budzą w nas lęk, czy ludzkość jest w stanie przetrwać bez prądu i jak to jest być autorem bloga, którego czyta półtora miliona ludzi na świecie.

    Kasia,
  • Lekturą po głowie, czyli o tym, jak się zdziwiłam

    Lekturą po głowie, czyli o tym, jak się zdziwiłam

    - Po co ty tam wchodzisz? - zapytano mnie, kiedy po raz kolejny, z właściwym sobie brakiem opanowania puszczałam parę uszami, przy lekturze notki. Jak to - po co? Po inspirację!

    Aleksandra,
  • Horror, kryminał, makabra - 6 książek do straszenia dzieci

    Horror, kryminał, makabra - 6 książek do straszenia dzieci

    Nie lubię się bać. Za strachu bywam histeryczna. W sensie owszem, pisknę, ale też ZAREAGUJĘ. Jeden śmiałek do dziś ma ślad po rakietce do badmintona, którą zdzieliłam go ponieważ mnie przestraszył. No przepraszam, instynkt przetrwania, nic nie poradzę.

    Ania Oka,
  • Powrót Króla, czyli 6 powodów, dla których wielbię Stephena Kinga

    Powrót Króla, czyli 6 powodów, dla których wielbię Stephena Kinga

    Wiem, wiem, King się skończył na kill'em all. A ja jestem sentymentalna i to nieprawda, że cenię jakość, po prostu płynę na dobrych wrażeniach z młodości. Być może. Ale ostatnio jakoś właśnie smutno w tym temacie, autorzy z dzieciństwa po kolei przenoszą mi się do krainy Lepszych Tantiem i Dobrych Wydawców. Więc spieszę się kochać idoli, tak szybko odchodzą. Wyznałam winy, teraz będę się miłośnie ocierać. Ok?

    Aleksandra,
  • Teraz to ja jestem w złym humorze. W obronie Małgorzaty Musierowicz

    Teraz to ja jestem w złym humorze. W obronie Małgorzaty Musierowicz

    Małgorzata Musierowicz pewnie nie potrzebuje tak bardzo mojej obrony, ale chciałabym żeby jednak pewne kwestie zostały wypowiedziane głośno i wyraźnie. Po lekturze tekstu Elizy Szybowicz "Musierowicz jest w złym humorze" poczułam, że muszę zaprotestować przeciwko odczytywaniu sympatycznych, mądrych, krzepiących książek jako ideologicznych manifestów.

    Agata,
  • 'Ocean na końcu drogi' - jest nowy Gaiman!

    "Ocean na końcu drogi" - jest nowy Gaiman!

    Bardzo i z drżeniem czekałam na tę książkę. Bardzo - bo to Neil Gaiman. Z drżeniem - bo nie wielbię go bezkrytycznie. Co jakiś czas robi mi smak swoją kolejną książką (jak ta, do której wracam każdego listopada), a potem rozczarowuje następną. A im większy smak, gdy doskonałe - tym większe rozczarowanie, gdy nie spełnia oczekiwań.

    Aleksandra,