książki

  • Książki, które muszę raz do roku: 'Targowisko próżności'

    Książki, które muszę raz do roku: "Targowisko próżności"

    Są takie książki, o których wiem na pewno, dlaczego wracam do nich w maju, listopadzie, styczniu. Jest wyraźny powód, klimat, smak, dzień, kiedy kupiłam. Co mi każe co roku w grudniu otwierać książkę nabytą we wrześniu, której akcja zaczyna się w czerwcowy poranek? No właśnie.

    Aleksandra,
  • Detektyw w starym stylu, czyli J.K. Rowling zaskakuje

    Detektyw w starym stylu, czyli J.K. Rowling zaskakuje

    Lubiliście Harry'ego Pottera? Kupcie "Wołanie kukułki". Nie lubiliście? Kupcie tym bardziej. Rzadko się zdarza, żeby autor zrobił tak dobrze jednocześnie swoim wielbicielom i antagonistom.

    Aleksandra,
  • Listy (książek) do Mikołaja. To chcemy na Gwiazdkę! [Część pierwsza: Aleksandra, Miss Olgu, Gosia]
  • Dwa końce świata - o dwóch książkach z różnych krańców półki

    Dwa końce świata - o dwóch książkach z różnych krańców półki

    Czasami lektury układają się w nieoczekiwane wzory i z dwóch książek, których pozornie nic nie łączy, wyłania się wspólny mianownik. U mnie tak połączyły się "Bukareszt. Kurz i krew" Małgorzaty Rejmer i "Darlingowie" Cristiny Alger. Motyw przewodni: koniec świata.

    Kasia,
  • Przygoda, nauka i humor - książki, które leczą (i uczą)

    Przygoda, nauka i humor - książki, które leczą (i uczą)

    Gdy jestem chora, to jestem bardzo marudna. No, może po prostu trochę bardziej niż zwykle. Czuję się żałośnie, nie mogę na niczym skupić - czytanie książki, gdy ma się wysoką gorączkę, to wyzwanie. Potrzebuję zatem prostych i miłych rozrywek. Dlatego zwykle sięgam po przyjemności raczej dziecięce.

    Agata,
  • Źle pojęta motywacja, kryzys czytania książek i pedagogiczne piekło

    Źle pojęta motywacja, kryzys czytania książek i pedagogiczne piekło

    Jak wiecie motywem przewodnim Focha w listopadzie jest motywacja. Bardzo długo nie mogłam się zebrać do napisania żadnego tekstu, bo na wszystkie dobre tematy wpadły wcześniej redakcyjne koleżanki. Olśniło mnie dopiero w miniony weekend. To, o czym chcę Wam napisać dotyczy mnie osobiście. Nie jest to coś spektakularnego, ale mocno mi doskwierało i mam nadzieję, że kryzys został zażegnany.

    Miss Olgu,
  • 'Skrzydło Anioła' - nie sądź książki po okładce (ani po tytule), bo pod pretensjonalnym pozorem może kryć się coś dobrego
  • Podstarzały target ma za złe: o "Sezonie burz" Andrzeja Sapkowskiego

    Zanim znowu mentalnie oberwę po buzi (och jasne, ja to zwyczajnie lubię) chcę szybciutko zaznaczyć, że to ja, drogi Czytelniku, JA jestem podstarzałym targetem. Ba, idę o zakład, że bardziej podstarzałym, niż większość z Was. To ja się chowałam na książkach Sapkowskiego, ekscytując się nimi ponad miarę i to ja niecierpliwie czekałam na kolejne tomy. Wy, droga młodzieży macie ŁATWIEJ, bo już wszystko jest. Ale ja, mimo że stara - nie mam za złe. Przeciwnie.

    Aleksandra,
  • Nie z tej epoki, czyli o miłości do ładnie opisanych detali

    Jakoś w średniej podstawówce oszalałam na punkcie dzieła znanej grafomanki, takiej Mniszkówny swojej epoki, czyli Deotymy (Jadwigi Łuszczewskiej). Panienkę z okienka katowałam ciągiem, dosłownie - po przeczytaniu ostatniego zdania natychmiast zaczynałam od początku. Mama była w rozpaczy. "Kochanie, może jednak przeczytasz co innego, jest tyle ciekawych książek... będziesz to znowu męczyć? Zobacz, może ta? DLACZEGO ZNOWU TO CZYTASZ?" (to już przy dwudziestym razie).

    Aleksandra,
  • Zombie wciąż żywe - wywiad z autorem 'Apokalipsy Z'

    Zombie wciąż żywe - wywiad z autorem "Apokalipsy Z"

    Z Manelem Loureiro, pochodzącym z Hiszpanii autorem cyklu powieściowego "Apokalipsa Z", rozmawiam o tym, dlaczego zombie budzą w nas lęk, czy ludzkość jest w stanie przetrwać bez prądu i jak to jest być autorem bloga, którego czyta półtora miliona ludzi na świecie.

    Kasia,
  • Lekturą po głowie, czyli o tym, jak się zdziwiłam

    Lekturą po głowie, czyli o tym, jak się zdziwiłam

    - Po co ty tam wchodzisz? - zapytano mnie, kiedy po raz kolejny, z właściwym sobie brakiem opanowania puszczałam parę uszami, przy lekturze notki. Jak to - po co? Po inspirację!

    Aleksandra,
  • Horror, kryminał, makabra - 6 książek do straszenia dzieci

    Horror, kryminał, makabra - 6 książek do straszenia dzieci

    Nie lubię się bać. Za strachu bywam histeryczna. W sensie owszem, pisknę, ale też ZAREAGUJĘ. Jeden śmiałek do dziś ma ślad po rakietce do badmintona, którą zdzieliłam go ponieważ mnie przestraszył. No przepraszam, instynkt przetrwania, nic nie poradzę.

    Ania Oka,
  • Powrót Króla, czyli 6 powodów, dla których wielbię Stephena Kinga

    Powrót Króla, czyli 6 powodów, dla których wielbię Stephena Kinga

    Wiem, wiem, King się skończył na kill'em all. A ja jestem sentymentalna i to nieprawda, że cenię jakość, po prostu płynę na dobrych wrażeniach z młodości. Być może. Ale ostatnio jakoś właśnie smutno w tym temacie, autorzy z dzieciństwa po kolei przenoszą mi się do krainy Lepszych Tantiem i Dobrych Wydawców. Więc spieszę się kochać idoli, tak szybko odchodzą. Wyznałam winy, teraz będę się miłośnie ocierać. Ok?

    Aleksandra,
  • Teraz to ja jestem w złym humorze. W obronie Małgorzaty Musierowicz

    Teraz to ja jestem w złym humorze. W obronie Małgorzaty Musierowicz

    Małgorzata Musierowicz pewnie nie potrzebuje tak bardzo mojej obrony, ale chciałabym żeby jednak pewne kwestie zostały wypowiedziane głośno i wyraźnie. Po lekturze tekstu Elizy Szybowicz "Musierowicz jest w złym humorze" poczułam, że muszę zaprotestować przeciwko odczytywaniu sympatycznych, mądrych, krzepiących książek jako ideologicznych manifestów.

    Agata,
  • 'Ocean na końcu drogi' - jest nowy Gaiman!

    "Ocean na końcu drogi" - jest nowy Gaiman!

    Bardzo i z drżeniem czekałam na tę książkę. Bardzo - bo to Neil Gaiman. Z drżeniem - bo nie wielbię go bezkrytycznie. Co jakiś czas robi mi smak swoją kolejną książką (jak ta, do której wracam każdego listopada), a potem rozczarowuje następną. A im większy smak, gdy doskonałe - tym większe rozczarowanie, gdy nie spełnia oczekiwań.

    Aleksandra,
  • Nader nieordynarny spożyły jad osoby nieżywe - żegnaj Joanno!

    Wiadomość o śmierci Joanny Chmielewskiej napełniła nas zrozumiałym smutkiem. A potem jednak nastąpił foch, że jak stypa, to musi być na ponuro i bez alkoholu. Pani Joanna by tego nie pochwalała, na pewno. W końcu była autorką książek przy których człowiek konał ze śmiechu. A jej bohaterki nie należały do grona nudnych dam - co to, to nie!

    Kasia,
  • Książki, które muszę raz do roku: 'Prawie jak w bajce'

    Książki, które muszę raz do roku: "Prawie jak w bajce"

    Nie wiem, czy bardziej jestem polskiemu wydawcy wdzięczna, czy bardziej nienawidzę. Wdzięczna jestem za to, że w ogóle przetłumaczył i wydał "Prawie jak w bajce" Hermana Rauchera. Taka perełka! Pomyśleć, że mogłam się na nią nigdy nie natknąć. Nienawidzę zaś wydawcy za polski tytuł i okładkę. Przez te dwa czynniki byłam O TYLE, żeby ominąć ważną dla mnie książkę. Do której wracam co roku, w październiku.

    Aleksandra,
  • 'Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem' - czyli książki, które muszę raz do roku

    "Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem" - czyli książki, które muszę raz do roku

    Życie jest krótkie i coraz krótsze, spoglądanie za siebie i polityka trzech kroczków w tył to jednak mocno nieekonomiczne metody. Wszystko jedno, raz do roku wracam do niektórych książek, jak chore zwierzę do nory, są książki jak plaster, wódka i placebo, czytam znane na pamięć zdania i ciągle mi mało, ciągle znajduję coś nowego, zasłaniam się okładką i mówię światu, żeby oddalił się szybko, to moja nisza, w której jest coś niebieskiego, coś niezmiennego, coś ukradzionego, coś wiekowego. I szafa na trupy. We wrześniu zwykle wchodzę w "Staroświecką historię". Jeżeli ktoś sobie życzy etykietkę, to proszę bardzo.

    Aleksandra,
  • Literacki madras, czyli pyszne lektury o indyjskim smaku

    Literacki madras, czyli pyszne lektury o indyjskim smaku

    Raita, samosy, masala, pakora. Jeśli te słowa nie są wam obce, to dobrze. Degustowanie potraw kuchni indyjskiej to doskonały sposób na odbycie podróży bez wydawania fortuny na bilety lotnicze i hotele. A co jeżeli nic wam to nie mówi i wolelibyście jednak bigos i pierogi? Cóż! To jeszcze lepsza wiadomość, bo nie zamierzam zmuszać nikogo do kulinarnych eksperymentów. Chcę natomiast polecić moje ulubione książki z krainy tysiąca przypraw.

    Dominika,
  • Przeczytaj to jeszcze raz - o ponownym czytaniu ukochanych książek

    Przeczytaj to jeszcze raz - o ponownym czytaniu ukochanych książek

    Koleżanka Aleksandra szykuje już dla Was cały smakowity cykl o książkach, które musi raz do roku. Doskonale rozumiem tę potrzebę - właśnie po raz fafnasty czytam "Mistrza i Małgorzatę", bo nie mogłam się oprzeć smakowicie zaczytanemu egzemplarzowi, który znalazłam na półce. Wakacje od razu stały się bardziej relaksujące. Bo właśnie możliwość swobodnego czytania - kiedy i czego chcę - wyczerpuje moją definicję czasu wolnego.

    Kasia,
  • A ja się lubię 'bojać'. Kartki z pamiętniczka fanki horrorów

    A ja się lubię "bojać". Kartki z pamiętniczka fanki horrorów

    Redakcyjne koleżanki wspominały już o literaturze i filmach, które lubią i do których wracają. Postanowiłam nie być gorsza i podzielę się z Wami częścią swoich fascynacji. Nie będzie to ogólny przegląd tego co lubię, ale właśnie taki "z dreszczykiem". Może kiedyś napiszę o innych książkach i filmach, żebyście nie myśleli sobie, że nie znam np. "Przeminęło z wiatrem", czy "Martwych dusz". No dobra, ale to będzie kiedyś, a teraz to, co tygryski lubią najbardziej.

    Miss Olgu,
  • To nie są romansidła, czyli w obronie Jane Austen

    To nie są romansidła, czyli w obronie Jane Austen

    Po pierwsze - to nie są romansidła. Po drugie - za każdym razem, kiedy ktoś pisze "Jane Austin" - Bóg zsyła na ziemię kolejnego Biebera. Po trzecie - to nie są, powtarzam, romansidła.

    Aleksandra,
  • Co ja czytam w wakacje? Książki bardziej na serio

    Co ja czytam w wakacje? Książki bardziej na serio

    Mam znajomych, którzy nie wyjadą na urlop bez solidnych kilkuset stron fantasy, tygodniki opinii od lat namawiają do czytania kryminałów pod chmurką, a mnie w podróżach najlepiej przyswaja się literaturę faktu.

    Dominika,
  • Płakałam ze śmiechu, czyli 'Życie' Keitha Richardsa

    Płakałam ze śmiechu, czyli "Życie" Keitha Richardsa

    To nie jest książka, którą chcesz dać swoim dzieciom. Naprawdę. No, chyba, że marzysz o tym, żeby wdrukować im w śliczne główki hasło: "Chlej, ćpaj, pieprz co popadnie. Żyj wiecznie, w dobrym zdrowiu". Już dawno się tak dobrze nie bawiłam.

    Aleksandra,
  • Stare książki z mojego dzieciństwa, czyli wreszcie mam usprawiedliwienie żeby do nich wrócić
  • Punkowe poszukiwania straconego czasu - recenzja książki Jaroslava Rudisa

    Punkowe poszukiwania straconego czasu - recenzja książki Jaroslava Rudisa

    Ostatnio rządzą mną sentymenty. O kasetach już pisałam, a wspominam je znów, bo nawet lektury takie jakby bardziej sentymentalne wybieram. Może jeszcze nie czas polecać "W stronę Swanna", a Marcel Proust jest zawsze spoko - to jest gdzieś blisko. Pierwszą książką, którą pochłonęłam w te wakacje był ozdobiony ilustracją taśmy magnetofonowej "Koniec punku w Helsinkach". Tytuł doskonale zaś oddaje wymowę treści.

    Dominika,
  • Książki dla dzieci w wieku 0-4 lat: jesli nie Bukowski, to co?

    Książki dla dzieci w wieku 0-4 lat: jesli nie Bukowski, to co?

    Jak wcześnie należy zacząć czytać książki z dzieckiem? Wszyscy, którym na sercu leży rozwój intelektualny mikroludzi powiedzą, że jak najwcześniej. Może "Hollywood" Bukowskiego nie jest najlepszą lekturą na pierwsze wspólne, głośne czytanie z niemowlakiem, ale nie popadajmy w rozpacz (jest przecież i Bukowski dla dzieci. Żarcik). Wraz z koleżanką Anią Oką postanowiłyśmy Wam opowiedzieć, co zadziałało w przypadku naszych dzieci. Tych skrajnie entuzjastycznych, jak i tych zdecydowanie bardziej wymagających.

    Dominika,
  • Książki audio, moja miłość

    Książki audio, moja miłość

    Nie chcę, nie lubię - mówiłam. Ja muszę czuć w ręku papier, jestem wzrokowcem, nie słuchowcem - mówiłam.Nie pasuje mi to, nie umiem się skupić na treści, bez sensu, nie zmuszajcie mnie, jestem staroświecka, trudno - mówiłam.

    Aleksandra,
  • Książki dla dzieci w wieku 4-8 lat: Teraz Polska! Uwaga - towary przetestowane także na dorosłych!

    Książki dla dzieci w wieku 4-8 lat: Teraz Polska! Uwaga - towary przetestowane także na dorosłych!

    Przy okazji mojego pierwszego polecankowego tekstu o książeczkach dla starszaków strasznie się wszyscy dopytywali co z ta Polską?! Czy ja już jestem tak zepsuta, że nie doceniam naszych autorów? Otóż nie, tym razem polecam rodzimych twórców - tych piszących i tych rysujących. Nie zaserwuję pełnej encyklopedii krajowej literatury dziecięcej, wybaczcie, za to wybrałam kilka tytułów, które zrobiły w naszym domostwie furorę.

    Dominika,