życie
-
Jest piękne, drogie i... niepotrzebne. Najgorsze nabytki w mojej zakupowej karierze
Nie, to nie są spontaniczne zakupy. To wymarzone i wyczekane dobra, które znacznie lepiej prezentowały się, gdy osnuwała je mgła niedostępności. Gdy już je miałam - czar pryskał...
-
Jest piękne, drogie i... niepotrzebne. Najgorsze nabytki w mojej zakupowej karierze
Nie, to nie są spontaniczne zakupy. To wymarzone i wyczekane dobra, które znacznie lepiej prezentowały się, gdy osnuwała je mgła niedostępności. Gdy już je miałam - czar pryskał...
-
Polak potrafi: o 5 rano rozstawiać parawan nad brzegiem Bałtyku!
Urlop jest po to, by sobie człowiek poleżał nad wodą, poodpoczywał... A jak tu odpoczywać, gdy do wody dostępu nie ma, bo na plaży tłok taki, że wykałaczki nie wetkniesz? Są sposoby, by mieć dostęp do koryta, yyy, do morza.
-
"Wpuściłem bohaterów do naszego świata". Powstańcy wrócili na ulice Warszawy w niezwykłym projekcie fotograficznym
Trzech powstańców z karabinami stoi na rogu ruchliwej warszawskiej arterii, mijają ich modnie ubrane dziewczyny, a obok przejeżdżają nowoczesne samochody. Tylko na fotokolażach Marcina Dziedzica w albumie ?Teraz '44 historie? przeszłość i teraźniejszość mogą się spotkać i współistnieć.
-
Jestem syfiarą! Bałagan nie jest domeną mężczyzn
Utarło się, że od robienia syfu są faceci, a rolą kobiety jest przewracać oczami i gonić takiego ze ścierą. Ja przewracam oczami, gdy słyszę wyrażenie "brakuje tu kobiecej ręki". Bo moja kobieca ręka sieje niezłe zniszczenie. Bałaganiara? To nie to słowo. Ja jestem pierwszą damą syfu.
-
Jak walczyć z plagą obszczymurów?
Niemcy wymyślili, jak wyeliminować z mieszaniny miejskich aromatów fetor obsikanego muru. U nas walka z obszczymurami idzie jeszcze powoli, ale może ten pomysł wart jest przeniesienia na nasz mur i grunt?
-
Czy to starość? Przygody już mnie tak nie nęcą
Starość. Tu wcale nie chodzi o zmarszczki czy fizyczną niemoc. Starość to stan umysłu, to przejście w tryb wygodnictwa, to rezygnacja z przygody na rzecz tego, co sprawdzone i przewidywalne. Analizując swoje podejście do życia, zastanawiam się - starzeję się czy jestem tylko leniwa?
-
Sorry, Polsko, śmierdzisz alkoholem! Polacy nie potrafią pić?!
Wydawać się mogło, że konsumpcja alkoholu w nadmiernych ilościach nie jest już naszym sportem narodowym. Podróżująca po Polsce Czytelniczka ma odmienne zdanie. Rzeczywiście piją wszyscy i wszędzie?
-
Cholera, znów wyszło za dużo - trudna sztuka gotowania tylko dla siebie
Jeśli ktoś przez pół swojego życia gotował tak, jakby miał wyżywić co najmniej batalion Zośka, czy też Parasol, sami rozumiecie, że w tej sytuacji trudno się przestawić na tryb "Samotny wilk?.
-
Kpiątek kątem focha odc. 5: Julia, co zjadła psa, Zombie-Boys i śmierć lwa
Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, ale lipiec ma aż pięć piątków (#PiątuniaDoPotęgi) i właśnie się kończy (#PółmetekWakacji). Spójrzmy więc na to co działo się w mijającym właśnie tygodniu i czym prędzej spieszmy się kochać sierpień, bo ten ze wszystkich miesięcy najszybciej odchodzi (#PotemTylkoSierpienie).
-
Gdzie ci mężczyźni? Jak znaleźć kandydata na męża?
Są tematy - bumerangi. Samotność, nieudane poszukiwania mężczyzny idealnego i przekonanie, że to INNI są winni. A ponieważ nie znamy odpowiedzi na pytanie postawione nam przez Czytelniczkę, zadajemy je wam.
-
Jak być samowystarczalnym w przypadku wielkiej awarii? Radzą eksperci od survivalu [WYWIAD]
Krzysztof Lis i Artur Kwiatkowski na swoim blogu domowy-survival.pl radzą, jak zrobić palnik z puszki po tuńczyku, które produkty można spożywać nawet kilka lat po sugerowanej dacie przydatności do spożycia i o czym pomyśleć, by stać się bardziej samowystarczalnym. Po co to robią?
-
40 to nowe 20: niespodziewana wizyta mamusi
Mama składa niespodziewaną wizytę. Co robić w takiej sytuacji? Panikować, uciekać, a może przyjąć z otwartymi ramionami? Właściwa reakcja najwyraźniej zależy od wieku...
-
Mama swojej mamy - historia toksycznej bliskości
Trudno o relację, która wzbudzałaby większe emocje. Matka i córka. Czytelniczka pisze o swojej matce w sposób, który wzbudza w nas sprzeczne uczucia. Może wasze zdanie na temat tej historii będzie bardziej jednoznaczne.
-
Moda dla poruszających się na wózku
Są listy pełne emocji, zabawne i takie, które uważamy za ważne. Poznajcie Czytelniczkę, która szuka modowych inspiracji dla osób poruszających się na wózkach. Liczymy na wasze wskazówki w komentarzach!
-
Marta Gessler: Trzeba gotować porządnie i prawdziwie
Wykorzystując jako pretekst zbliżające się Targi Książki Kulinarnej, rozmawiam ze znaną restauratorką o prawdzie. Tej w kuchni, ale także tej, która powinna być obecna w życiu. Bo nie tylko w restauracji trzeba być porządnym i prawdziwym.
-
Uciszyć Pendolino - marzę o podróży bez konieczności słuchania cudzych rozmów telefonicznych
Jedzie pociąg z daleka, na nikogo nie czeka. Konduktorze łaskawy, zabierz nas gdziekolwiek, byle cicho. Bo w Pendolino wszystko jest super, oprócz gadających przez telefon współpasażerów.
-
Odkąd mam psa...
Nie miałam pojęcia, że wystarczy kawałek smyczy ze szczeniakiem na końcu, żeby każdy zyskał prawo do zaczepiania mnie, komentowania moich poczynań i udzielania mi porad!
-
Singielka koło 50. Jak zaczynać wszystko od nowa?
Choć nasz konkurs " Czego tak naprawdę pragną kobiety" już się skończył, publikujemy list, który uważamy za interesujący. Z różnych powodów. Poznajcie Czytelniczkę, która właśnie zaczyna wszystko od nowa.
-
Wszystkich nie zadowolisz, choćbyś tańczył na rzęsach
W śmiesznym, niszowym polskim filmie "Twoja stara. Baśń" pada takie zdanie (wybaczcie, zacytuję dosłownie): wszystkich nie zadowolisz, choćbyś się zesrał. Nieważne, jak się starasz - i tak znajdą się tacy, którzy ci wytkną, że przecież inaczej NA PEWNO byłoby lepiej.
-
Najgorsze jest życie w letargu!
Czy miłością do dziecka można tłumaczyć lęk przed podjęciem ważnej, życiowej decyzji? Czytelniczka dołożyła swój głos w dyskusji o byciu razem w imię dobra dziecka. Stan ten nazwała letargiem.
-
Kpiątek kątem focha odc. 3: band(a) Kukiza, in-vitro i dno (wanny)
Witam was w ten pierwszy piątek tygodnia, Wy, którzy tutaj zaglądacie. Sezon ogórkowy (lub jak kto woli ugorkowy) trwa, niemniej nadal jest na czym zawiesić oko i - niestety - także mózg (#ZapodajReset). Jedni na pozbycie się cotygodniowych wrażeń i zdarzeń mają jogę, ja mam swój cykl. No to cykl.
-
Afirmacja ciała (opalonego, szczupłego, wytrenowanego), czyli o granicy kobiecej solidarności
W "Kampanii o akceptacji siebie" siostry Fitdevangel: Aniela i Ada mówią, że każde ciało jest piękne. Przesłanie mało przekonujące z ust blondynek w bieliźnie. Ale czy moja niechęć do "anielskich diablic" nie jest aby podyktowana mizoginią najgorszego sortu, czyli niechęcią wymierzoną w kobietę przez inną kobietę? Może solidarność jajników to mit?
-
W cieniu zakwitających dziewcząt
Pożółkły papier od lat kruszejący na bibliotecznych półkach, suchy i dziwny w dotyku lub - wręcz przeciwnie - lekko wilgotny po wielu sezonach w piwnicy. Charakterystyczne, graficzne okładki, kiepska jakość druku, wypadające strony. Z tym kojarzą mi się PRL-owskie powieści dla dziewcząt, pożywka mojej młodości.
-
To nieprawda, że to młode kobiety nie lubią tych starych
Karolina Korwin Piotrowska (serdecznie pozdrawiam) napisała interesujący artykuł o tym, że kobiety nie szanują kobiet. Nie przeczę, bywa z tym różnie. Za winne upadku jakości dyskursu uważa jednak przede wszystkim młode kobiety pracujące w portalach internetowych. A to nie jest cała prawda.
-
Noc żywych trupów
Usypianie dzieci wymaga strategii. Przestrzeganie stałych godzin przygotowywania do snu działa fenomenalnie. Maluchy tuż po założeniu nocnej garderoby, są gotowe do niekończących się harców. A potem jest już tylko lepiej.
-
Dziecko - tornado domowe
Dzieciństwo widziane oczami dziecka i dorosłego różni się na wszystkich poziomach. Tam, gdzie mały człowiek wyczuwa przygodę, jego opiekun spodziewa się zagrożenia życia. Tam, gdzie dorosły chce sobie podciąć żyły (czytaj: piaskownica), dziecko raduje się pod niebiosa.
-
"Najważniejsze, że jest dobry, ma pracę, nie bije i nie zdradza". To wystarczy?
Nasza Czytelniczka szuka miłości. Nie chce rozmieniać się na drobne. Chce, by było tak, jak w bajce. Czy powinna odpuścić?
-
Co mnie kręci, co mnie podnieca? Bazar!
Jednym z moich weekendowych rytuałów są zakupy na pobliskim praskim bazarku. Jeśli spodziewacie się teraz peanów o wyjątkowym ekoasortymencie, będziecie rozczarowani. Moje wyprawy na bazar to polowanie na inne smakołyki. Towarzyskie i językowe.
-
Jak NIE zabierać się do pracy!
Deadline właśnie mija. Ty masz rozbiegane myśli, szalony wzrok i nieco ściśnięty żołądek. Typowe objawy stresu, które wobec bliskości wzmiankowanego deadline'u już nie mobilizują. A przecież mogłaś zacząć wcześniej. Poszłoby błyskawicznie. Dlaczego za każdym razem utrudniasz sobie życie? Pokażę wam, jak nie pracować.