• Idź mi z tym sprzęgiełkiem, czyli fajny list od czytelniczki

    Idź mi z tym sprzęgiełkiem, czyli fajny list od czytelniczki

    Jak już pisała Kasia - strasznie nam miło, że czytają nas bardzo fajne babki. I bardzo cieszy nas, że lubicie dzielić się z nami swoimi pasjami i przemyśleniami. Niektóre Wasze historie są tak fajne, że postanowiłyśmy wyciągać je z mroków skrzynek mailowych i pokazać szerszej publiczności. Bo robicie zajefajne rzeczy i się bardzo pięknie różnicie.

    Agata,
  • Reklama czy nie? Dlaczego w naszych tekstach podajemy marki produktów i nie bierzemy za to kasy

    Tak, wiem: w tzw. blogosferze istnieje wiele niepokojących zjawisk. Jednym z nich jest branie kasy za pisanie o określonych produktach. Nie mam nic przeciwko zarabianiu pieniędzy (lubię), ale jedno jest pewne: na Fochu nie ma i nie będzie krypciochy. Jeśli dochrapiemy się umowy z jakimś reklamodawcą (oby!) - będziecie wiedzieli że to akcja reklamowa. A póki co, gdy w tekstach pojawiają się konkretne marki to dlatego, że lubimy, używamy polecamy. A nie dlatego, że ktoś nam zapłacił.

    Kasia,
  • Czasem lubię być sama choć wcale nie jestem samotnikiem i wszystko w porządku z moim związkiem

    Czasem lubię być sama choć wcale nie jestem samotnikiem i wszystko w porządku z moim związkiem

    Wyszedł bez niej. Sam, całkiem sam. A ona nie miała żadnych planów. I została w domu. SAMA. Albo miała plany, ale przecież mogła zmienić. I on mógł zmienić. Mogli wyjść razem. Albo razem siedzieć w domu, owoż też uciecha, nie? Na wakacje osobno? No to już jest szczyt wszystkiego. Tak się zwyczajnie nie robi. Nie po to ludzie wiążą się w pary, żeby potem robić coś w pojedynkę. To nie ma sensu.

    Aleksandra,
  • Mama nie może być chora, bo nie ma zwolnienia od opieki nad dziećmi

    Mama nie może być chora, bo nie ma zwolnienia od opieki nad dziećmi

    Nawet jeżeli odwołam spotkania, zignoruję zakupy i obiad, przełożę terminy w pracy, dostanę od doktora przykaz leżenia w łóżku - nikt nie wypisze mi zwolnienia od zajmowania się dziećmi. Dlatego siłą woli staram się nie chorować. Czasem jednak, po kolejnej porcji zarazków przyniesionych z przedszkola i wykasłanych mi prosto w twarz, mój organizm się poddaje. I jestem chora.

    Ania Oka,
  • Uprawiacie sporty? Wolicie być umięśnione, niż chude? Przysyłajcie swoje sportowe zdjęcia!
  • Księgarnia w San Francisco kontra wyzysk - dlaczego zaciskam zęby i uśmiecham się ironicznie, czytając dyskusję o młodej emigrantce

    Księgarnia w San Francisco kontra wyzysk - dlaczego zaciskam zęby i uśmiecham się ironicznie, czytając dyskusję o młodej emigrantce

    Patrzę na wymianę manifestów, patetycznych oświadczeń i luzackich, acz protekcjonalnych pouczeń, jakie zalały Internet w związku z opublikowanym przez na:temat melodramatycznym listem dziewczyny, która emigruje z Polski, bo nie może znaleźć pracy. Ostro zrobiło się zwłaszcza po odpowiedzi autorstwa Zuzy Ziomeckiej. Patrzę na to i się ironicznie uśmiecham, zagryzając zęby.

    Dominika,
  • Przestępstwa przeciwko modzie: kto z was jeszcze skrywa mroczne odzieżowe sekrety?

    Przestępstwa przeciwko modzie: kto z was jeszcze skrywa mroczne odzieżowe sekrety?

    Dżinsy piramidy? Dres z kreszu? Stringi wystające ze spodni? Kto z nas chociaż raz w życiu nie popełnił przestępstwa przeciwko modzie i stylowi niech pierwszy rzuci kamieniem. Ja popełniłam niejedno - jestem recydywistką. Co więcej: na pewno będę jakieś popełniać dalej - bo za kaprysami pani mody czasem trudno nadążyć. A czasem po prostu brakuje nam tej odrobiny samokrytyki w porę...

    Miss Olgu,
  • Z pamiętnika Prokrastynacji Andriejewny, czyli Heeeey Macarena!

    Z pamiętnika Prokrastynacji Andriejewny, czyli Heeeey Macarena!

    W moim życiu są na stałe trzy podłe suki: Nostalgia, Wena i Prokrastynacja. O tej pierwszej było tu. Druga cóż, kapryśna, sprzedajna, prawdopodobnie chora psychicznie. Przychodzi, odchodzi, czasem daje się przekupić winem, czasem obietnicą sukienki. Rzuca mnie często i na długo, lecz nie mogę się bez niej obejść - nie to, żeby tworzyła rzeczy wiekopomne, ale przynajmniej zarabia na rachunki. Trzecia natomiast...

    Aleksandra,
  • Mamy dla Was super koszulki z Fochem od Chrum.com - będziemy nagradzać fajne komentarze (i nie, wcale nie tylko te pozytywne)

    Mamy dla Was super koszulki z Fochem od Chrum.com - będziemy nagradzać fajne komentarze (i nie, wcale nie tylko te pozytywne)

    Tak się złożyło, że zgłosił się do nas Chrum.com i zaoferował 10 fochowych koszulek dla naszych czytelniczek (dla czytelników jakby co pewnie też się znajdzie, spokojna głowa). Postanowiłyśmy nagrodzić osoby, które zostawiły nam fajne komentarze. Bo jak pisałam w Fochu powitalnym: Wasze komentarze są istotną częścią tego serwisu. Trzy tygodnie istnienia Focha dowiodły, że to prawda!

    Kasia,
  • Dlaczego laski wolą być chude niż umięśnione?

    Okej, jestem typem sportowca. Trenowałam od najmłodszych lat. Akrobatykę, tenis, lekkoatletykę (biegi na średnie dystanse), potem łyżwiarstwo szybkie, pływanie, judo. Potem na jakiś czas przestałam trenować, a potem znowu zaczęłam. Tańce, bo zawsze chciałam tańczyć i uważam, że tancerki mają najpiękniejsze ciała. Teraz kręci mnie fitness - każdy, byle mocno, byle dużo, byle się spocić i najlepiej jeszcze, żeby zakwasy były.

    Ręka,
  • Takie buty, czyli dlaczego zawsze mam bałagan w przedpokoju (to wina dzieci)

    Takie buty, czyli dlaczego zawsze mam bałagan w przedpokoju (to wina dzieci)

    Jestem fetyszystyczną buciarą. Mam dziesiątki par: szpilek i balerinek, sandałów i kozaków, wygodnych sportowych i tych wymagających akrobatycznych umiejętności, aby choć krok w nich zrobić. Powinnam więc być przeszczęśliwa, że mam jeszcze dwie córeczki, a każda z nich po dwie nóżki, na które można założyć śliczne buciki. Ale kupowanie butów dla dzieci to wyższa szkoła jazdy!

    Kasia,
  • Zachwyt rodziną patologiczną, czyli "Shameless"

    Znacie "Shameless" (w Polsce serial jest emitowany jako "Niepokorni")? Tak, owco, raczej znają, nie jest to żadna świeżynka, leci już czwarty sezon. Ale gdyby przypadkiem ktoś był równie jak ja zapóźniony (tłukę dopiero drugi sezon) - chciałabym tu wystąpić z serdeczną rekomendacją. ALBO NIE.

    Aleksandra,
  • Jak przetrwać z dzieckiem w muzeum i galerii. Mini poradnik

    Jak przetrwać z dzieckiem w muzeum i galerii. Mini poradnik

    No dobra rodzice, żarty się skończyły. Ręka w górę, kto z Was pomyślał: "o nie, moje dziecko jest jeszcze za małe na wizytę w muzeum". Za małe, to znaczy ma sześć dni? Sześć tygodni? Dwadzieścia sześć lat? A komu zdawało się, że dziecko i muzeum to jak Hydra i Herkules - w tym starciu czyjaś głowa na pewno zostanie urwana? Proszę was. Muzea nie gryzą, a dzieci potrafią się tam doskonale zaaklimatyzować.

    Dominika,
  • W obronie chudej zdziry - szczupłe dziewczyny też mają kompleksy

    W obronie chudej zdziry - szczupłe dziewczyny też mają kompleksy

    W nawiązaniu do tekstu Aleksandry - to wszystko nie jest takie proste. Najładniejsze dziewczyny często najbardziej się zadręczają swoimi defektami. Nie pomaga stwierdzenie "to co inni mają powiedzieć?" Co mnie obchodzą inni. Nie jestem innymi. Jestem sobą i wiem, że jestem gruba i brzydka. Patrzenie przez pryzmat wyglądu jest tak silne, że niemal każdy na pytania "jaka ona jest?" odpowiada w pierwszej kolejności "ładna i..." albo "nie specjalnie urodziwa, ale...". A kompleksy, są rzeczą zupełnie irracjonalną.

    Natalia,
  • Jednym z największych problemów pierwszego świata - mojego świata - są włosy

    Jednym z największych problemów pierwszego świata - mojego świata - są włosy

    Mam tych włosów dużo, ale są cienkie, jak szczypior na wiosnę. Jestem naturalną szatynką, jednak muszę się farbować na brązowy kolor, żeby zakryć siwe odrosty... To jest jakiś koszmar, ilość tych paskud przyrasta w zastraszającym tempie. Przez to, że włosy są ciemne mam wrażenie, że strasznie tę siwiznę widać. W ogóle same problemy z tymi kudłami.

    Miss Olgu,
  • Skóra trądzikowa: maseczki domowej roboty
  • 'Badziewko' czyli terror plastikowych zabawek z kiosku - materiał drastyczny, nie dla estetycznych wrażliwców

    "Badziewko" czyli terror plastikowych zabawek z kiosku - materiał drastyczny, nie dla estetycznych wrażliwców

    "Mamusiu, kup  mi badziewko, prooooszę!" - to zdanie pada nieuchronnie, gdy znajdujemy się w pobliżu stojaka z tandetnymi pisemkami dla dzieci. Takimi co liczą kilka stron na krzyż, charakteryzują się całkowitym brakiem treści i istnieją tylko po to, by opchnąć paskudną zabawkę z różowego plastiku. W naszej rodzinie noszą dumną nazwę "badziewka". Niestety ulegam i kupuję, choć zasadniczo nie pochwalam. Dlaczego?

    Kasia,
  • Doman czy Cieszyńska - wypróbowałam dwie najpopularniejsze metody nauki czytania dla niemowlaków
  • Jakie bikini podoba się mężczyznom najbardziej? Możesz się zdziwić!

    Jakie bikini podoba się mężczyznom najbardziej? Możesz się zdziwić!

    Kobietom wydaje się, że wystarczy założenie kostiumu kąpielowego, a zachwyceni mężczyźni padną z wrażenia. Okazuje się, że to nieprawda, bo nie wszystkie rodzaje kostiumów w równym stopniu podobają się panom. Sprawdź, których modeli unikać.

    ola długołęcka,
  • Nie ufam kobietom, które nie malują paznokci u stóp

    Nie ufam kobietom, które nie malują paznokci u stóp

    No więc mamy wiosnę W KOŃCU! Po miesiącach cierpień w puchówkach i kozakach. Pewnie dużo osób, tak jak ja, modliło się o ciepło. Zaczynamy nosić zwiewne sukienki, tuniki, krótkie spodenki (ja nie noszę krótkich spodni, bo mam nóżki grzmotki) i sandały. Nosząc sandały zazwyczaj pamiętamy, żeby zadbać o pięty. Ścieramy je pumeksem, nawilżamy kremem, żeby były gładkie jak dupcia niemowlaka. Do tego wszystkiego malujemy paznokcie u stóp. Dla mnie jest to zwyczajna zwyczajność, którą uskuteczniam przez cały rok. Nie tylko od święta jakim jest wiosna i lato.

    Miss Olgu,
  • Dziecko w podróży - to wcale nie kłopot, wręcz przeciwnie niekiedy otwiera zamknięte drzwi

    Dziecko w podróży - to wcale nie kłopot, wręcz przeciwnie niekiedy otwiera zamknięte drzwi

    Samodzielnie zaplanowana i zorganizowana wyprawa wakacyjna z dzieckiem? Nie ma chyba nic przyjemniejszego. Jeśli przed narodzinami potomka posmakowaliście przygody bez nadmiernej opiekuńczości biura podróży - nie musicie z tego rezygnować kiedy już jest was więcej o tego małego człowieka. A jeśli nigdy jeszcze tego nie robiliście, to mały towarzysz może wam wiele spraw... ułatwić. Warto jednak przed wyjazdem dobrze się przygotować.

    Dominika,
  • Jak zmieniłam się w pięciolatkę, czyli dlaczego warto walczyć o długie urlopy
  • 'Jestę słoikiem' czyli góralu, czy ci nie żal - kilka słów o tęsknocie za rodzinnym miastem

    "Jestę słoikiem" czyli góralu, czy ci nie żal - kilka słów o tęsknocie za rodzinnym miastem

    No trochę żal. Ale nie, to nie będzie tekst o tym, jak mi ciężko i źle w mieście, w którym mieszkam od trzynastu lat, jacy niemili ludzie, jak brudno i brzydko. Nawet nie dlatego, że takie teksty śmierdzą mi z daleka i w pełni rozumiem warszawiaków odpowiadających uprzejmie: "To won na swoje ziemie rodzinne i nie rób korków w Jerozolimskich". Dobrze mi tu. Co ma być źle?

    Aleksandra,
  • Jestem dresiarą i się tego nie wstydzę. Nosiłam dresy zanim stały się modne (są dowody)

    Jestem dresiarą i się tego nie wstydzę. Nosiłam dresy zanim stały się modne (są dowody)

    Moja miłość do dresów sięga jeszcze czasów dzieciństwa. W latach 80-tych ciocia uszyła mi dres, który miał logo firmy Orion. Uwielbiałam go i nosiłam z dumą. Wczesna podstawówka też była oparta o dres podciągnięty wysoko na klatę, żeby było ciepło i wygodnie. W piątej klasie podstawówki zaczęłam słuchać Depeche Mode, a później punka i wypowiedziałam wojnę dresom.

    Miss Olgu,
  • Dojrzałość jest przereklamowana?  'Wysokie obcasy' trafiają w sedno!

    Dojrzałość jest przereklamowana? "Wysokie obcasy" trafiają w sedno!

    Wstępniak z ostatnich "WO" podziałał na mnie jak masaż serca. Dojrzałość to słowo-zmora, które straszy mnie od lat. A za nim chyłkiem podąża widmo garsonki, wąsa, niekumania żartów i ostatecznej utraty fajności. A ja chcę być fajna aż do śmierci przecież. Zaraz: co?

    Kasia,
  • Pomysły na majówkę w mieście - dla tych, którzy nie chcą nigdzie wyjeżdżać

    Pomysły na majówkę w mieście - dla tych, którzy nie chcą nigdzie wyjeżdżać

    Jak dziwnie by to nie brzmiało - nie lubimy wyjeżdżać w długi weekend z miasta. Robi to większość ludzi. Znaczy to tyle, że jest ich pełno na drogach, w autobusach, pociągach i samolotach. Ale w mieście nie. I dobrze! Wreszcie można zrobić to, na co nigdy nie miało się czasu. Z dziećmi oczywiście.

    Dominika,
  • Dla wszystkich, którzy tak jak ja rozliczają podatki w ostatniej chwili - nie zapomnijcie o 1%. Mało, ale warto

    Dla wszystkich, którzy tak jak ja rozliczają podatki w ostatniej chwili - nie zapomnijcie o 1%. Mało, ale warto

    Co roku to samo - bierzemy się za pity gdy na zegarze już za pięć dwunasta. Wcześniej niby jest mnóstwo czasu, ale jakoś zawsze go szkoda akurat na to. Jednak nie o patologicznym lenistwie i braku dyscypliny chciałam, tylko o tym, że 1% podatku to jedyny element tej całej mordęgi, który daje jakąś satysfakcję. Ja wiem na co przeznaczyć swój, ale jeśli czyta nas ktoś niezdecydowany, to znajdzie tu kilka możliwych celów. Pod rozwagę.

    Kasia,
  • Pięć prostych rozwiązań, które robią mi dobrze w kuchni

    Pięć prostych rozwiązań, które robią mi dobrze w kuchni

    Jak wspominałam tutaj jestem kuchennie żenująca. Będąc młodą (żartowałam), a na pewno zapóźnioną podkuchenną różne miłe gadżeciki odkryłam stosunkowo późno, za to dały mi kupę frajdy. Podzielę się, może ktoś też jest, jak ja, do tyłu w kuchni (i w zagrodzie), może przypadkiem nie widział, albo nie zna i się męczy. A nie musi.

    Aleksandra,