-
Na życzenie Czytelniczki - moje ulubione seriale (CZĘŚĆ PIERWSZA)
W komentarzach do tekstu o Downton Abbey Czytelniczka rawe (pozdrawiam :) zapytała mnie o pięć ulubionych seriali. Tego mi było trzeba. Prowokacji, malutkiej zachęty do spuszczenia lawiny. Ale pięć? MAM WYBRAĆ PIĘĆ? O nie, nie, nie, proszę, to za trudne, nie każcie mi tego robić NIEEEE. Dziesięć? Proszę? Będę zwięzła, jak zawsze. Hahahahaha.
-
Dyskretne uroki blokowisk - alternatywne podróże miejskie
Moje upodobania turystyczne są dosyć specyficzne. Jako dziecko Śląska i Zagłębia, wyrwane w wieku przedszkolnym z okolic zdrowotnie niekorzystnych w rejon Wrocławia, nie zdążyłam znienawidzić industrialnych pejzaży. Wręcz przeciwnie, kojarzą mi się z ciepłem rodzinnego domu.
-
Jesteś DDA i wiesz lepiej. Terapia? Jaka terapia?
List Ani, choć krótki, wzruszył mnie bardzo. Nie dlatego, że historia jest tak boleśnie smutna, a dlatego, że zawsze chce mi się płakać z radości gdy ktoś potrafi zadbać o swoją życiową szansę.
-
List od Petroneli: Wolnoć Tomku w swoim domku - rzecz o uciążliwych sąsiadach
Podobno sąsiedzi to prawdziwy skarb. A co jeśli nie? Jeśli tak bardzo, bardzo NIE?!
-
Jak kulturalnie korzystać z toalety - poradnik dla zagubionych użytkowników
Starzy górale, tacy jak ja, pamiętają pewno, że był przed laty serial "Ally McBeal" (tak, wiem: znałam też osobiście kilka dinozaurów, nim wyginęły). I jeden z bohaterów - ekscentryczny prawnik imieniem John - miał pilota, którym spuszczał wodę w biurowym kibelku, zanim zaryzykował wejście do kabiny. Niby dziwactwo, ale jakże mu czasem zazdroszczę!
-
Zajebiści egoiści? Przepraszam, ale nie kupuję tego tekstu z "Newsweeka"
Okładka nowego "Newsweeka" zadziałała - nie wiem, czy zgodnie z oczekiwaniami twórców, ale zadziałała. Najpierw wkurzyło mnie kłujące w oczy i nastawione na "epatowanie burżuja" słowo "zajebiści", a potem zbiór stereotypów poparty stronniczym doborem rozmówców.
-
Największy obciach? Parkować na miejscu dla niepełnosprawnych
Od pewnego czasu nosiłam się z myślą, żeby napisać o tym, co mnie tak wkurwia, że aż chce mi się wyć. Dziś jest ten moment. Sprawni kierowcy, którzy parkują na miejscach dla niepełnosprawnych!
-
Projekt urlop - opowieść pracownicy urzędu
Nasza pragnąca zachować pełną anonimowość Czytelniczka, którą nazwałyśmy sobie Korespondentką z Wydziału Odzyskiwania Zdrowego Rozsądku przysłała kolejną opowieść z życia polskiego urzędnika. Tym razem rzecz dotyczy urlopu - temat na czasie i miły sercu nas wszystkich. Ale urlop w biurze to nie taka prosta sprawa...
-
Bajka o Pasikoniku Pracoholiku, co nie chciał emerytury
To nie będzie tekst o tym, że podła Polska mi nie dała, a złodziejski rząd zabrał. To będzie o moim wyborze i konsekwencjach, jakie poniosę.
-
Kobiety muszą być silniejsze od mężczyzn - wywiad z Dennisem Wojdą, autorem komiksu "566 kadrów"
Obdarzona darem jasnowidzenia prababcia Katarzyna ucieka z pradziadkiem, a tata spotyka na imprezie Jimi'ego Hendrixa - rodzinne historie Dennisa Wojdy, układają się w opowieść przede wszystkim o kobietach (choć nie tylko). Przeczytajcie mój wywiad z Autorem.
-
Wesołego Dnia Matki! Oto przykłady radosnej twórczości dziecięcej
Wiadomo jak jest. Różnie. Bycie matką to nie tylko kwiatki, słoneczka i uśmiechnięte buźki. Ale akurat dziś możemy sobie usiąść wygodnie i przyjmować zasłużone hołdy. Redaktorki Focha zostały już uhonorowane przez swoje dzieci - a Wy?
-
Detektyw Luther - nim powróci z trzecim sezonem serialu został bohaterem powieści
"Odcinek zero" Neila Crossa to trzymający za gardło kryminał, a zarazem wstęp i wprowadzenie do wydarzeń znanych z brytyjskiego serialu LUTHER. Po lekturze mam nadzieję, że telewizyjny scenariusz Crossa dorówna poziomem tej książce. Bo londyński mroczny rycerz zasługuje na dobrą historię.
-
Rozstępy, pajączki, siniaki - podpowiadamy co robić, by nogi wyglądały pięknie latem (bez rajstop!)
Rozstępy, pajączki i siniaki to coś co zniechęca wiele dziewczyn do noszenia sukienek. Istnieją jednak proste sposoby na zatuszowanie tych niedoskonałości.
-
Kochany internetku! Dzięki ci za historię kobiety z brodą, bo odzyskałam trochę wiary w ludzkość
Internetku! Zazwyczaj zalewasz mnie zupełnie niepotrzebnymi informacjami, jak płeć dziecka Kim Kardashian, która lęka się, że jej chłopak Kanye West jest gejem. A także tym, kto pokazał "cycki na salonach? oraz co mówią posłowie i posłanki Sejmu RP, i inne takie. Ale tym razem zaskoczyłeś mnie pozytywnie. A wszystko za sprawą kobiety z brodą.
-
List od Ani: Dobrze wiedzieć, że za wyleczenie się z rodziców nie trzeba dodatkowo płacić
List o terapii spowodował, iż niektóre z was ruszyły do piór, no dobrze - klawiatur i podzieliły się swoimi doświadczeniami. Wybrałyśmy dziś list Ani, który dotyka problemu poważnego, o którym nadal mówi się za mało. Już niedługo napiszemy więcej o życiu Dorosłych Dzieci Alkoholików, dziś oddajemy głos naszej Czytelniczce.
-
Drogi Jamesie Blake'u, wciąż nie mogę się zdecydować. Ja ciebie, czy ty mnie?
Oczywiście kto kogo ma adoptować. Po prostu podczas miliard sto dziewięćsetnego odtworzenia nowej płyty tego ładnego młodzieńca stanęła mi przed oczami pewna ilustracja. Na niej kreślone ręką genialnej Ady Buchholc (tu nie mam wątpliwości Aduś, chętnie Ci pomatkuję!) piegowate dziewczę z kucykami w błagalnym geście składa dłonie, a napis głosi: "Boże, spraw, żeby Angelina mnie adoptowała".
-
Nadesłane przez Kasię: Deszczowy paryski Foch
Przysyłacie nam coraz więcej i więcej historii, zdjęć i spostrzeżeń. W związku z tym postanowiłyśmy stworzyć dla Was specjalny dział. Będziemy tu wrzucać najfajniejsze znaleziska z naszej poczty. Piszcie do nas na foch@agora.pl lub na Facebooku
-
O długoletniej damskiej przyjaźni
Od początku to była mocna przyjaźń, ale jak to jest w związkach, pojawiały się wzloty i upadki. Każda z nas jest zupełnie inna. Ale ważne, że jest!
-
List Czytelniczki: z chodzeniem na terapię jest jak z chodzeniem na siłownię
Bywają sytuacje, kiedy głowa pęka ci w szwach, masz dość wszystkiego i pragniesz natychmiastowej poprawy sytuacji. Czy psychoterapia faktycznie potrafi zdziałać cuda? Na to pytanie odpowie dziś nasza czytelniczka Kasia, która postanowiła podzielić się z nami swoją historią. Jeżeli macie ochotę opowiedzieć nam o swoich doświadczeniach z terapeutami, czekamy na wasze listy.
-
Rowery - użyteczność czy lans?
Kilka ostatnich dni spędziłam w Holandii. Tak, wiem, legalna trawa, te sprawy, ale nie o tym chciałam. Chciałam o rowerach. I o lansie.
-
Nie wierzę w pannę Borowiecką, czyli zmywak na Ziemi Obiecanej
Sandra, która podzieliła ostatnio Polskę deklarując, że jedzie pracować na zmywaku, jest osobą dokładną, zdeterminowaną i kompetentną. Nie wierzę, żeby kłamała tak nieumiejętnie. Może jej zwyczajnie nie ma? Czekam na ujawnienie się zespołu młodych, przedsiębiorczych socjologów.
-
Odezwa do nadopiekuńczych matek i facetów, którzy nie potrafią wbić gwoździa
Rączka, Aleksandra i Kasia wspominały już w swoich tekstach, na co mężczyzna powinien zwracać uwagę, żeby nie odrzucał nas swoim wyglądem i zachowaniem. Z dziewczynami przybijam piątkę w tej sprawie. Chciałabym poruszyć jednak jeszcze jedną kwestię, a mianowicie jaki mężczyzna powoduje u mnie i u większości moich znajomych odruch wymiotny.
-
Młoda mama zakłada działalność - wywiad z Lidką Pokorską, właścicielką firmy mamine.pl
Pierwszą rzecz uszyła trzy lata temu. - Wcześniej nigdy nie miałam do czynienia z tym fachem - wspomina Lidia Jasińska-Pokorska z mamine.pl. To była pielucha dla córki, okropnie krzywa. Lidka wtedy nie umiała nawet nitki nawlec. Dziś ma działalność gospodarczą i prowadzi sklep internetowy z własnoręcznie szytymi ubraniami dla dzieci. Nie jest łatwo - wie to każda młoda mama. Ale warto. Bo może być w domu z dziećmi, a jednocześnie nie czuje się kurą domową.
-
Żyję pod kloszem i chciałabym, żeby tak zostało. Rozważania o edukacji
Bez korepetytora nie ma co marzyć o osiągnięciu choćby średniego poziomu. Nie i koniec. Rodzic, który nie zapewnia korepetycji i nie odrabia z dzieckiem (za dziecko) lekcji jest leniwym, nieodpowiedzialnym bucem.
-
Jak poderwać chłopaka przed latem? Cz. 1. Podryw na pieska
Wielkimi krokami zbliża się lato. A najlepiej spędzić lato w gorącej atmosferze miłości. Razem z redaktor Sosin postanowiłyśmy dla tych pań, które są bez pary, przygotować przewodnik podrywu: jak poderwać chłopaka przed latem. Jeżeli czytają nas panowie - proponujemy te same metody stosować w stosunku do płci pięknej. Jak wynika z naszych, nie spełniających żadnych wymogów metodologicznych, badań na sześciu panach, mogliby oni czasem wykorzystać nasze rady. Oczywiście nie możemy gwarantować 100% gwarancji sukcesu, no ale z 10% to już tak.
-
Lajki czasami pomagają - wesprzyjcie akcję, w której klikam równa się pomagam
Natalia pisała niedawno o internetowych łańcuszkach i lajkowaniu akcji charytatywnych jako niewystarczającej formie pomocy. Zdarzają się jednak inicjatywy, w których faktycznie wystarczy kliknąć, by realnie pomóc: w tym wypadku niespełna trzyletniej Jagodzie, która potrzebuje specjalistycznej operacji i terapii by móc chodzić. KLIKAJCIE - POMAGAJCIE.
-
Foch w domu, foch w zagrodzie - tropimy fochy wszędzie!
Redakcyjna skrzynka pocztowa zapełnia się coraz ciekawszymi wiadomościami. Niezmordowanie tropicie fochy i foszki, dzielicie się nimi i my bardzo chcemy więcej. Namawiamy zatem do polowania!
-
Najważniejsze, żeby nie straszyć golizną. Rzecz o porannym odstawianiu dzieci do szkoły
Próbowałam odwieźć córkę do przedszkola w koszuli nocnej, spodenkach i polarze (ja w koszuli, ona ubrana), może ja mam depresję? - spytała ostatnio nasza fochowa Ania Oka. No nie, absolutnie, to nie może być depresja, zwłaszcza w poniedziałek. Takie odprowadzanie w pidżamie ma wieloletnia tradycję, nawet literacką!
-
Jak przetrwać 8 godzin za biurkiem? Opowieść pracownicy urzędu
Nasza Czytelniczka, która ze zrozumiałych względów pragnie zachować anonimowość, przysłała nam opis dnia pracownika pewnego urzędu (którego nazwy też nie podamy, bo Czytelniczka nadal chce tam pracować). Szkolenie z biurowej ściemy czas zacząć, a my mamy nadzieję, że nasza Korespondentka z Wydziału Odzyskiwania Zdrowego Rozsądku będzie nam regularnie podsyłać takie urzędowe pisemka.
-
Z życia pilota wycieczek. Pocztówki zza krawędzi
Wszystko to, co przeczytacie poniżej, brzmi jak żart, jak coś wyssanego z palca. I faktycznie - teraz potrafię się już z tego śmiać. I owszem, gdyby ktoś mi to opowiedział, uznałabym go za mitomana.