-
Metoda na brzuszek? Jak mawiał Lenin: ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć!
Jak co roku, przychodzi ten moment, kiedy wiele z nas staje przed lustrem i stwierdza "lato już za chwilę, a ja nadal gruba?. Cóż, w tym roku pogoda daje nam szansę - jeszcze trochę deszczowych dni przed nami i można coś z tym zrobić (poza kupowaniem maskujących brzuszek bluzek i tunik).
-
Życie w królestwie pustki. Depresja to nie fanaberia
"Nie ma jednej przyczyny, nie ma jednego typu choroby, a nawet identycznych objawów. Jest za to jedna wspólna cecha: poczucie totalnej pustki. Pustki, której nie da się niczym zapełnić. Pustki, która zalewa i wypełnia każdą komórkę ciała" - przeczytajcie co o depresji pisze nasza Czytelniczka (imię do wiadomości redakcji).
-
Nie pójdę głosować, pocałujcie mnie w idealizm
Po latach okazało się, kto tu był bardziej dojrzały i kto miał lepszą ocenę sytuacji, w przód i w tył. Po latach idę do Canossy i przyznaję rację, na gorset założę pokutny worek i poklęczę w stokrotkach, z braku śniegu. I nie pójdę głosować.
-
Włoscy projektanci, którzy zrewolucjonizowali modę
Włoscy projektanci ukształtowali świat mody, ich stroje i dodatki od zawsze są obiektami pożądania, ale i inspiracją dla innych projektantów. Co tak naprawdę w nich kochamy?
-
A dzidziusia położymy w kartonie - fińskie pomysły na becikowe
Ja z tym kartonem nie żartuję. Karton dla wielu fińskich dzieci jest pierwszym łóżeczkiem i bezpieczną przystanią. Co więcej nie jest to żadna nowa moda, tylko pomysł, który tamtejszy rząd wprowadził w życie w 1938 roku. I żeby była jasność - pudełko jest przede wszystkim opakowaniem na wszystko to, co fiński rząd uznał za niezbędne w pierwszych tygodniach życia nowo narodzonego obywatela.
-
Jak się ubierać, by maskować wystający brzuch
Miałyśmy już tekst o nieidealnych nogach, to teraz czas na brzuch. Brzuch, który wystaje nam bardziej, niż byśmy sobie tego życzyły. Przyczyny powstawania brzucha są różne. Najczęściej stoją za tym zła dieta, brak ruchu, całodzienne ślęczenie przed komputerem, a później przed telewizorem i ciąża. Możliwe, że coś pominęłam. A tak! Po prostu taka budowa ciała.
-
Nie śpię, bo trzymam kredens, internety i inne bzdety, czyli rzecz o niemarnowaniu czasu
"Czy ty kiedykolwiek śpisz?"- to pytanie zadaje mi coraz więcej osób. Cóż, sen to drażliwa kwestia. Im jestem starsza, tym bardziej jawi mi się jako marnotrawienie czasu. Używam go tylko tyle, ile jest konieczne. Niekoniecznie nocą. Nie zawsze w jednym, kilkugodzinnym bloku. I dobrze mi z tym.
-
5 mitów na temat cellulitu, w które już nie musisz wierzyć
Choć na rynku co roku pojawiają się kosmetyki i zabiegi wspomagające walkę z cellulitem, to pomarańczowa skórka wciąż jest zmorą milionów kobiet. Nie wszystko co mówi się o tej przypadłości jest jednak prawdą...
-
Aktorzy, co mi serce złamali, bo z pięknych książąt zmienili się w żaby
Miłość ogłupia młodych i starych. Zdanie to zawsze jest prawdziwe. Każda z nas pewnie choć raz w życiu pałała platoniczną miłością do aktora, muzyka czy innego artysty. Mógł to być też Pan Ziutek z warzywniaka, wiadomo serce nie sługa. Kochałyśmy nasze obiekty westchnień nie za to kim są, ale jak wyglądają. Oczywiście mężczyźni ci nie mieli prawa nigdy się zestarzeć i winni byli zawsze wyglądać bosko. Nie po to przecież wieszałyśmy ich plakaty nad łóżkiem, żeby w przyszłości przeżywać rozczarowanie. Ale jednak jak się okazało, nie dla wszystkich czas był łaskawy. Niektórzy z moich idoli pozmieniali się w rozlazłe żaby.
-
List od Joanny: Etat, słodki etat... witaj w piekle, wolny strzelcu
Jakiś czas temu porzuciłam ciepłą posadkę w redakcji portalu internetowego, by sama być sobie sterem i okrętem. Teraz na przemian żywię się nadzieją i pluję sobie w brodę, idealizuję to, co było wczoraj i lękam się tego, co jutro. Wiem, wiem, sama tego chciałam. Ale kto powiedział, że nie można sobie na ten temat pojęczeć?
-
Fochowe koszulki w drodze do Was! Dziękujemy Chrum.com za wspólną akcję
Poszły! Dziś wysłałyśmy fochowe koszulki od Chrum.com dla autorek najfajniejszych komentarzy na Foch.pl. Mamy nadzieję, że szybko dojdą, a Wy porobicie sobie w nich takie fajne fotki, jak ten Pan, którego na stacji metra spotkała redaktor Sosin.
-
Dlaczego nigdy nie będę koleżanką własnego dziecka?
Można się przecież z potomstwem elegancko kolegować, wymieniać ubraniami, zwierzać ze wszystkiego, albo chociaż z większości, uprawiać wspólnie nordic walking i razem tłuc serial o angielskiej arystokracji, prawda?
-
Syndrom prymusa, czyli dlaczego robię szkolną gazetkę o trzeciej nad ranem?
Nie wiem jak to się stało, nigdy nie należałam do ludzi wyrywnych. W zasadzie nie lubię być w pierwszym szeregu. Może właśnie dlatego, na wszelki wypadek zawsze siadam z przodu i wyrywam się jako pierwsza z nowymi pomysłami. Żeby mieć to za sobą. No i sama wymyślam sobie głupie zadania. Tak na wszelki wypadek, żeby wyręczyć w tym innych.
-
Dziewczyny Fibaka i kozetka szarlatana - dzisiejsze "Wprost" podniosło mi ciśnienie lepiej niż kawa
Poniedziałkowe czytanie prasy różnej przyniosło już tekst Miss Olgu o paniach Grycan, a ja czytając "Wprost" (skusiła mnie afera Fibaka, przyznaję) natknęłam się na tekst o DDA. W pierwszej chwili ucieszyłam się, że akurat tak dobrze się wstrzeliłam z moim ostatnim wpisem, a potem troszkę mną zatrzęsło, gdy przeczytałam, że całe to DDA to szarlataneria i psychologiczna prostytucja. No jasne, niech się ludzie nie leczą, niech o siebie nie walczą. Bo po co?
-
Grycanki i Louis Vuitton - czy ciastkarki powinny reklamować markę z takimi tradycjami?
Przeczytałam dziś, że panie Marta i Wiktoria Grycan zostały ambasadorkami Louis Vuitton w Polsce. Przeczytałam to na portalu plotkarskim więc może się okazać, że to nie jest prawda, a panie po prostu zrobiły sobie sesję zdjęciową na walizkach, bo miały taki kaprys. Ale pogdybajmy sobie i załóżmy, że jest to prawda i Grycanki będą "twarzami marki".
-
Proces asymilacji w urzędzie, czyli jak przyrosłam do biurka - korespondencja z Wydziału Odzyskiwania Zdrowego Rozsądku
Kiedy zaczynałam pracę w urzędzie myślałam, że to będzie tylko na chwilę, że to taki przerywnik między kreatywnymi i ambitnymi, jak mi się wydawało, zajęciami. Zakładałam, że popracuję tam najwyżej trzy lata a potem znajdę coś innego w wyuczonym zawodzie, wyjadę do jakiegoś przyjemnego kraju położonego w okolicach zwrotnika koziorożca lub przynajmniej otworzę własną firmę. Po pół roku męki w absurdalnym wydziale udało mi się przenieść do nowo utworzonej komórki, gdzie wreszcie zaczęłam zajmować się naprawdę ciekawymi zagadnieniami, poznałam świetnych pełnych zapału i energii ludzi i wsiąkłam tam na amen.
-
Ja, DDA - dlaczego trzeba na ten temat rozmawiać?
Po liście od naszej Czytelniczki Ani oraz bardzo emocjonalnym tekście Agaty, o tym jak Dorosłym Dzieciom Alkoholików potrzebna jest terapia poczułam się wywołana do tablicy. Bo jestem DDA, ale na terapię się nie wybieram. Jednak chętnie podejmę temat.
-
Prosto z Paryża: dwie sfochowane damy
Dwie nasze Czytelniczki, różne dni, różne godziny, ale Foch ten sam!
-
Na życzenie Czytelniczki - moje ulubione seriale (CZĘŚĆ TRZECIA)
Pomarzyłyśmy sobie Drogie Panie (i nie wykluczam, że Panowie - śmiało to żaden wstyd jarać się Hałsem), teraz pora się ogarnąć i podejść do zagadnienia poważnie. To już ostatnia część, obiecuję, zmieszczę tu pozostałą czwórkę ulubionych produkcji, starając się jednocześnie, żeby nie zamieniła się w szesnastkę.
-
Po lekturze raportu "Matka Polka niedoceniona" - z przykrością potwierdzam: bycie matką to jedna z najbardziej uciążliwych niedogodności społecznych
Gdy jeszcze w ciąży, albo już z małym dzieckiem chcesz zrobić zakupy w sklepie, albo załatwić sprawę w urzędzie musisz przygotować się na najgorsze. Skąd to wiem? Czytałam raport. Raport o jakości obsługi klienta typu ciężarna lub młoda matka. Wyniki nie zawsze stanowią powód do dumy.
-
List od Edyty: "Nie ma pomocy dla takich dzieci, jak nasze"
Postanowiłam napisać do Was, ponieważ jest mi ciężko na sercu i wiem, że jest więcej matek w takiej sytuacji jak ja. Nie ma bowiem pomocy dla takich dzieci, jak nasze.
-
Autostopem przez galaktykę, czyli z pamiętnika beznadziejnej podróżniczki
To za każdym razem wygląda tak samo: miało być dobrze, wyszło jak zwykle. O tym, że lecę wiedziałam od miesiąca. Było trochę czasu na spokojne zaplanowanie kilku rzeczy, zrobienie prania i wydrukowanie ściągi z adresami miejsc "koniecznie do odwiedzenia". Dlaczego więc jadę kompletnie nieprzygotowana z robionymi w taksówce zrzutami ekranu z tabletu i mokrymi ciuchami w walizce? Bo inaczej nie byłabym sobą.
-
Na życzenie Czytelniczki - moje ulubione seriale (CZĘŚĆ DRUGA)
Ojejej, patrzcie, co to się stało, z trzech seriali zrobiło się pięć, jak to możliwe, mryg, mryg. Udawajcie, że nie zauważyliście, że nie umiem do pięciu zliczyć, dobra? Wiszę wam jeszcze siedem. No to proszę.
-
"W co mam się ubrać?": stylowy poradnik dla posiadaczek nóg nieidealnych
Kiedy stało się w kolejce po rozum lub po urodę, to ja stałam gdzieś pośrodku. Jakoś specjalnie szpetna nie jestem, a i coś tam w głowie czasami mam, poza kiepami i zapałkami. Jak każda dziewczynka chciałam, w głębi różowego serduszka, być księżniczką lub przynajmniej miss świata. Niestety, na drodze do kariery stanęły moje nóżki grzmotki.
-
Przed Dniem Dziecka: strzeżcie się durnych książeczek
Każdy rodzic ma swoje strachy: jedni boją się gara z wrzątkiem wylewającego się na głowę pociechy, inni drżą ze strachu przed dilerem czyhającym na dziecinę z workiem darmowych narkotyków we wszystkich smakach i kolorach. A ja z lękiem spoglądam na koszmarne książeczki, które masowo zalewają nasze dzieci za sprawą darczyńców.
-
Przesyłka z Krakowa: Foch naukowy
Dotarł do nas kolejny Foch - tym razem naukowy. Dziękujemy bardzo i serdecznie pozdrawiamy Martę!
-
Lektura na długi weekend: na trawce ze skandalistą
Jeżeli chodzi o wiedzę, ciekawostki, pyszne szczególiki o tamtych czasach - jest to rzecz może nie bezcenna, ale na pewno znacząca. Galeria polityków, ówczesnych celebrytów, pięknych kobiet, pisarzy, dziennikarzy, biznesmenów. W tle czasy tak ciekawe, że życzyłbyś wrogowi, aby się w nich urodził i żył.
-
List od Ani: Mój chłopak Orbitrek - historia wzgardzonych uczuć
A tyle sobie człowiek obiecywał! Wierność! Uczciwość! Że Cię nie opuszczę codziennie rano i wieczorem albo chociaż rano albo chociaż wieczorem. Niestety, jak to ze związkami bywa, jedne przetrwają, inne nie. I tylko zawsze pozostaje pytanie, czy dało się jakoś ten związek uratować?
-
Czy zepsułam moje dziecko? Dlaczego jemu nie chce się chcieć?
"Zepsułam dziecko. Nie o to chodzi, że jest pazernym, myślącym tylko o sobie gówniarzem. Przeze mnie stało się syte, wygodne, pozbawione ambicji.? Ten cytat z tekstu w ostatnim "Newsweeku" mnie zabolał. Bo trafił w sedno?
-
Jak poderwać chłopaka przed latem? Cz. 2. Podrywamy komiksiarza
Pora na drugi odcinek naszego poradnika "jak poderwać chłopaka przed latem?. W dzisiejszym odcinku radzimy, jak poderwać komiksiarza.