pop
-
Listy (książek) do Mikołaja. To chcemy na Gwiazdkę! [Część druga: Kasia i Agata]
Czas na kolejną listę życzeń gwiazdkowych. Kolejna część to książki, które chciałybyśmy znaleźć pod choinką Kasia i ja. Nie wiemy, czy uda nam się spełnić marzenia, ale postanowiłyśmy się nimi podzielić.
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek osiemnasty]
Słuchajcie, pono orkan na nas idzie. Taki, co to wiecie, rozwali wszystko, rozniesie, rozpirzy do gołej ziemi. Zaraz po napisaniu tekstu mam zatem zamiar usiąść na balkonie w bikini, popijać drineczka z palemką i czekać, aby gorąco powitać. Ogromnie bowiem lubię, kiedy natura współgra z moim nastrojem.
-
Listy (książek) do Mikołaja. To chcemy na Gwiazdkę! [Część pierwsza: Aleksandra, Miss Olgu, Gosia]
Czy można sobie wyobrazić piękniejszy prezent pod choinką niż książka? Można, ale nie o tym będzie ten tekst. A tak zupełnie poważnie - ja bardzo lubię dostawać książki, zwłaszcza, gdy nadawca prezentu wyraźnie zadał sobie trud, by lektura była pode mnie...
-
Trzy tygodnie do Bożego Narodzenia: wprowadzamy się w świąteczny nastrój
W sklepach trudno uniknąć świątecznych melodii, George Michael śni nam się po nocach w przebraniu Grincha. Trzeba zająć się budowaniem prawdziwie świątecznego nastroju. Pomoże w tym oczywiście odpowiednia muzyka (dorzućmy do tego także grzańca i czekoladę).
-
Dwa końce świata - o dwóch książkach z różnych krańców półki
Czasami lektury układają się w nieoczekiwane wzory i z dwóch książek, których pozornie nic nie łączy, wyłania się wspólny mianownik. U mnie tak połączyły się "Bukareszt. Kurz i krew" Małgorzaty Rejmer i "Darlingowie" Cristiny Alger. Motyw przewodni: koniec świata.
-
Uciesz oko, popatrz na świat inaczej - za to lubię Instagram!
Może i smartfony zatruwają niektórym życie, ale ja z całą pewnością do takich osób nie należę. Skoro już żyję w internecie, to smartfon pomaga mi z tego życia czerpać mnóstwo uciechy. O aplikacjach, które ułatwiają mi podróżowanie już mówiłam, ale nie wspomniałam o tej, która łatwo pozwala mi się dzielić chwilami zamrożonymi w kadrze.
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek siedemnasty]
Zachowajmy spokój, bądźmy jak Jason Statham - odważni, opanowani i bez nachalnego IQ. Święta i tak się odbędą, żaden Grinch nas nie uratuje. Poza tym na pewno będzie miło, ciepło, biało, bezstresowo, spokojnie, na luzie i w atmosferze wzajemnego zrozumienia. Jak co roku, nie?
-
Przygoda, nauka i humor - książki, które leczą (i uczą)
Gdy jestem chora, to jestem bardzo marudna. No, może po prostu trochę bardziej niż zwykle. Czuję się żałośnie, nie mogę na niczym skupić - czytanie książki, gdy ma się wysoką gorączkę, to wyzwanie. Potrzebuję zatem prostych i miłych rozrywek. Dlatego zwykle sięgam po przyjemności raczej dziecięce.
-
Niekomedie romantyczne - filmy o miłości, które nie mieszczą się w szufladce
Produkcje kinematografii światowej (zacznę górnolotnie i sieriożnie) można podzielić na filmy ze strzelaniem i wybuchami oraz filmy nudne dla bab - zetknęłam się z taką typologią. Można też wrzucić wszystkie filmy o miłości, które nie są dramatem z biciem i maltretowaniem, do worka z napisem komedie romantyczne. Ale to mylące. A "dramat romantyczny" głupio brzmi...
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek szesnasty]
W tym tygodniu gorąco pożądam rzeczy ładnych i kojących. I tak naprawdę nikt nic nie musi mówić. Mam bowiem ostatnio nieodparte wrażenie, że im więcej wszyscy gadamy, tym gorzej robi się nam samym i bliźnim. Oraz że można sobie zedrzeć język tłumacząc, a odbiorca i tak zrozumie po swojemu, lub wcale. Mniejsza więc z tym, co oni powiedzieli, skupmy się na tym, co pokazali.
-
"Skrzydło Anioła" - nie sądź książki po okładce (ani po tytule), bo pod pretensjonalnym pozorem może kryć się coś dobrego
Stara mądrość, na którą powoływała się już kiedyś Aleksandra, sprawdziła się znów w przypadku literackiego reportażu autorstwa Jolanty Krysowatej. Historia tajnego ośrodka dla koreańskich sierot to lektura, którą żal byłoby ominąć, choć tytuł "Skrzydło Anioła" sugeruje tani romans - z tych najgorszych.
-
Podstarzały target ma za złe: o "Sezonie burz" Andrzeja Sapkowskiego
Zanim znowu mentalnie oberwę po buzi (och jasne, ja to zwyczajnie lubię) chcę szybciutko zaznaczyć, że to ja, drogi Czytelniku, JA jestem podstarzałym targetem. Ba, idę o zakład, że bardziej podstarzałym, niż większość z Was. To ja się chowałam na książkach Sapkowskiego, ekscytując się nimi ponad miarę i to ja niecierpliwie czekałam na kolejne tomy. Wy, droga młodzieży macie ŁATWIEJ, bo już wszystko jest. Ale ja, mimo że stara - nie mam za złe. Przeciwnie.
-
Pięć tygodni do Świąt, czyli taka nowa świecka tradycja
Tak to już ten moment - dokładnie za pięć tygodni Święta! Czas piec pierniczki? Kupować prezenty? Wpaść w panikę? Nic podobnego - czas obejrzeć jak co roku "To właśnie miłość"! Zwłaszcza, że film obchodzi właśnie swoją 10. rocznicę.
-
Zagraj mi to inaczej, czyli za co lubię covery
Kolejna porcja muzyki, która pomoże uprzyjemnić dzień. Tym razem prezentujemy wybór naszej Czytelniczki, która w ten listopadowy weekend postawiła na covery. I bardzo dobrze! My też je kochamy.
-
Zezowate szczęście i brak prześwitu między udami czyli co wstrząsnęło światem mody
"Kolejna szkarada na okładce", "wygląda głupio", "modelki mają być piękne, a nie szpetne", "czekam aż z bliźniąt syjamskich zrobią tap madl", "uczyńmy jeszcze atuty z garbatości, z krzywych zębów, z wad postawy, z otyłości". Internet, jak zwykle, nie zawodzi w dziedzinie krytyki, chamstwa i negatywnych emocji.
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek piętnasty]
W ubiegłym tygodniu troszkę zwariowałam i próbowałam uraczyć Was wyłącznie dobrymi, albo choć częściowo pozytywnymi wiadomościami. Już mi lepiej, już mi przeszło, już jestem Waszym starą, dobrą, irytującą córką Pana Kłapouchego i Panny Grumpy Cat. A teraz wyobrażamy sobie, jak wyglądało poczęcie. Już?
-
Nie z tej epoki, czyli o miłości do ładnie opisanych detali
Jakoś w średniej podstawówce oszalałam na punkcie dzieła znanej grafomanki, takiej Mniszkówny swojej epoki, czyli Deotymy (Jadwigi Łuszczewskiej). Panienkę z okienka katowałam ciągiem, dosłownie - po przeczytaniu ostatniego zdania natychmiast zaczynałam od początku. Mama była w rozpaczy. "Kochanie, może jednak przeczytasz co innego, jest tyle ciekawych książek... będziesz to znowu męczyć? Zobacz, może ta? DLACZEGO ZNOWU TO CZYTASZ?" (to już przy dwudziestym razie).
-
Czemu tak o mnie myślisz? Czyli piosenki o moich redakcyjnych koleżankach
Dzień dobry Państwu! Witam Was w moim autorskim programie "Czemu tak o mnie myślisz?". Program poświęcony jest moim redakcyjnym koleżankom, które zaraz dowiedzą się z jaką piosenką mi się kojarzą.
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek czternasty]
Mam taki rewolucyjny pomysł, całkiem świeży i nie zużyty. Może by tak przegląd z samych dobrych wiadomości? Motylki, brokat, skaczące kolorowe piłeczki, szczęśliwe kocięta i lody truskawkowe. To niemożliwe, żeby to było niemożliwe. Jazda.
-
Dla gotujących i tylko ucztujących - przepisy prosto z "Gry o Tron"
Wspominałam już o tym, że niespecjalnie wychodzi mi gotowanie, co jednak wcale nie oznacza, że nie lubię zapoznawać się z nowymi przepisami. Dlatego czasem dostaję książki kucharskie. Tym razem w moje ręce trafiła wielce smakowita lektura.
-
Co żenującego w duszy gra? Czas na wstydliwe wyznania muzyczne
W towarzystwie złorzeczycie na upadek polskiej muzyki, a w samotni auta, stojąc w korku, wyjecie z pełnym zaangażowaniem Ona tańczy dla mnie? Czasem w ucho lub w sentyment wpada piosnka, do której nucenia przyznać się nie chcemy. Tylko usta bezgłośnie wtórują, a nóżka pod stołem rytm wybija...
-
Zombie wciąż żywe - wywiad z autorem "Apokalipsy Z"
Z Manelem Loureiro, pochodzącym z Hiszpanii autorem cyklu powieściowego "Apokalipsa Z", rozmawiam o tym, dlaczego zombie budzą w nas lęk, czy ludzkość jest w stanie przetrwać bez prądu i jak to jest być autorem bloga, którego czyta półtora miliona ludzi na świecie.
-
"Znowu mam doła, znów pragnę śmierci" - piosenki na listopadową deprechę
Podobnie jak Dominika, lubię klimat listopadowego święta. Ale prawdę mówiąc, to właśnie raczej ze względu na mrok, mgły i zapach palonych liści. Wpadam też zwykle w lekko ponury nastrój, nie ze względu na przemyślenia o śmierci, a raczej z powodu nieuchronnego zbliżania się zimy, ciemności i nadmiernej ilości czasu na smętne rozważania o życiu. Które czasem dobija mocniej, niż myśl o nieuchronnym zejściu.
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek trzynasty]
Pozamiatał Was ten halny, co? Narozrabiało się tu i tam, nagrabiło? Ach, nic nie wiecie? Otóż przez ostatni tydzień wszystkie Wasze fochy, irytacyjki, rozpaczki, misie-wkurwisie, depresyjki, wszystkie odjazdy każdej Hormonalnej Henrietty i każda gafka, szpilka i histeria - miały uzasadnienie! Dalejże, cofać przeprosiny i odwoływać zlecenia wysyłki przebłagalnych bukietów. To nie wy. To pogoda.
-
Powrót Króla, czyli 6 powodów, dla których wielbię Stephena Kinga
Wiem, wiem, King się skończył na kill'em all. A ja jestem sentymentalna i to nieprawda, że cenię jakość, po prostu płynę na dobrych wrażeniach z młodości. Być może. Ale ostatnio jakoś właśnie smutno w tym temacie, autorzy z dzieciństwa po kolei przenoszą mi się do krainy Lepszych Tantiem i Dobrych Wydawców. Więc spieszę się kochać idoli, tak szybko odchodzą. Wyznałam winy, teraz będę się miłośnie ocierać. Ok?
-
Trzy seriale, do których bardzo chętnie wracam
W zeszły weekend zaskoczyła mnie wiadomość, że z Mody na Sukces odchodzi Ridge Forrester. Normalnie mało nie zemdlałam z wrażenia i przez to przypaliłam wodę na herbatę. Później to już było tylko gorzej.
-
O Kobietach (i nie tylko) - rozmowa z Grzegorzem Nawrockim
Wiem, że Wy, kochane Czytelniczki i przemili Czytelnicy, nie jesteście obojętni na muzykę, pomyślałam więc, że to niegłupie, żeby złapać Grzegorza, lidera zespołu Kobiety, podczas jego wizyty w mojej okolicy i przepytać o sprawy różne - te artystyczne i jak najbardziej życiowe. W gratisie dostajecie nie tylko kilka ciekawych historii, ale też piosenki, które być może spodobają się Wam na tyle, że sięgniecie po debiutancki solowy krążek ?Nawrocki Folk Computer Band?.
-
Teraz to ja jestem w złym humorze. W obronie Małgorzaty Musierowicz
Małgorzata Musierowicz pewnie nie potrzebuje tak bardzo mojej obrony, ale chciałabym żeby jednak pewne kwestie zostały wypowiedziane głośno i wyraźnie. Po lekturze tekstu Elizy Szybowicz "Musierowicz jest w złym humorze" poczułam, że muszę zaprotestować przeciwko odczytywaniu sympatycznych, mądrych, krzepiących książek jako ideologicznych manifestów.
-
"Ocean na końcu drogi" - jest nowy Gaiman!
Bardzo i z drżeniem czekałam na tę książkę. Bardzo - bo to Neil Gaiman. Z drżeniem - bo nie wielbię go bezkrytycznie. Co jakiś czas robi mi smak swoją kolejną książką (jak ta, do której wracam każdego listopada), a potem rozczarowuje następną. A im większy smak, gdy doskonałe - tym większe rozczarowanie, gdy nie spełnia oczekiwań.
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek jedenasty]
Chciałabym móc Wam powiedzieć, że jestem wycofana, jak prosiątko z Makro, bo to modne, wiecie. Tak podkreślać, że nie wiemy, nie kojarzymy, nie słyszeliśmy, że może i faktycznie żyjemy w kotle informacji, lecz mentalnie przebywamy otóż na heeej, połoninie. Serio, znam człowieka mediów, który uczynił swoim znakiem rozpoznawczym: "yesooo, nie wiem o co kaman i nie chcę wiedzieć", na wszelki wypadek informując o tym obficie i powszechnie, coby nikt nie przegapił. Do eleganckiej i zdystansowanej tej postawy mogę tylko tęsknie wzdychać, gdyż ja osobiście nałogowo patrzę, węszę, słucham, grzebię łapą w kuwecie informacji. Macie, wygrzebałam i Wam.