wakacje

  • Rower: wróg publiczny numer jeden?

    Uwielbiam jeździć rowerem po mieście. Jednak coraz częściej sarkam pod nosem. Już nawet nie denerwuję się na ludzi, którzy beztrosko wchodzą na ścieżki rowerowe, ani na kierowców, którzy próbują mnie zabić, ale na innych użytkowników jednośladów.

    Dominika Węcławek,
  • Wakacyjny dyżur w przedszkolu? Nie, dziękuję

    Wakacje, aaaaaa! Super, aaaaa! Szkoda, że nie dla mnie. No, bo jak tu się cieszyć, skoro dzieci? Jedno już nie chce jeździć na obozy, drugie jeszcze nie może. Co zrobić z takim maluchem, który nie nadają się nawet na półkolonie?

    Anka Rączkowska,
  • A w wakacje sobie utyję, a co!

    A w wakacje sobie utyję, a co!

    Zjawisko odchudzania się do konkretnej daty czy wydarzenia jest powszechne. Podobnie jak odpuszczenie sobie i powrót do starych nawyków zaraz potem. Takim wydarzeniem bywają upragnione wakacje, które dla wielu są okazją do całodniowej konsumpcji. Tak wygląda wypoczynek: leżę i jem. A po urlopie - wiadomo. Kolejna dieta cud.

    Agata Żychlińska,
  • Na wsi u dziadków - idealne wakacje "nigdzie"

    Dla dzieci, dopóki są małe, najlepsze wakacje to takie, gdzie mają swobodę: woda, las, rower, pies i ganianie na powietrzu od rana do nocy. Nie musi to być nic wspaniałego - zagraniczna podróż niemal zawsze przegra tu z domkiem na wsi.

    Kasia Nowakowska,
  • Uciec od turystów w Rzymie: mission impossible?

    Odciski na stopach, pot na twarzy, niepokój w sercu. Idąc w pielgrzymce turystów z Placu Świętego Piotra na Campo de' Fiori, zrozumiałam, że Wieczne Miasto będzie stało jeszcze długo po tym, jak ci nieszczęśliwcy wrócą do Mumbaju, Tokio i Warszawy. Po co więc męczyć się z niemieckimi emerytami w Kubotach, Japończykami, którzy Watykan widzieli tylko przez obiektyw aparatu i nastoletnimi Amerykankami, które w kościołach robią selfiki z hostiami, krzyżami, pietami? Lepiej odkryć Rzym (i każde inne wielkie miasto) na własną rękę.

    Anna Konieczyńska,
  • Dlaczego nie jeżdżę na wczasy "all inclusive"?

    Piaszczysta plaża, turkusowe morze, piękny hotel z basenem. Kilka malowniczych palm. Obowiązkowo - kolorowy drink z parasolką. Dożywianie nieustające, cały dzień. Szwedzki stół - sałaty, naleśniki, omlety, owoce, mięso, ryby. Frytki, ketchup, hot dogi i cola. Wakacje marzeń? Niestety, nie dla mnie.

    Anka Rączkowska,
  • Jak spakować się na długi wyjazd w bardzo małą walizkę? [PRAKTYCZNE TRIKI]

    Wybierasz się w podróż tanimi liniami lotniczymi? Nie wiesz jak zmieścić wszystkie potrzebne rzeczy do niewielkiej walizki? Beata Lipov pokazuje jak to zrobić. Takie ekonomiczne pakowanie wcale nie oznacza, że będzie Wam brakować podstawowych elementów garderoby - wręcz przeciwnie. Zobaczcie sami!

    Żyj smacznie z Beatą Lipov ,
  • To były wczasy! Wakacje w latach 80.

    Ach, cóż to były za wywczasy! Zazwyczaj chatka w lesie lub nad jeziorem, dom babci na wsi, własna działka lub ogród. Sporadycznie, dla szczęśliwców - wyjazd zagraniczny, na przykład do Bułgarii. Luz i beztroska. Patrzymy na zdjęcia sprzed trzydziestu lat - z wakacji i troszkę łezka się w oku kręci.

    Redakcja Foch.pl,
  • Ja też chcę mieć dwa miesiące wakacji! Foch!

    Ja też chcę mieć dwa miesiące wakacji! Foch!

    Po cholerę dzieciom wakacje? One się nie męczą! A ja, owszem, jestem zmęczona i chętnie bym odpoczęła przez te dwa miesiące, kiedy w Polsce jest znośna pogoda... Życie jest niesprawiedliwe!

    Kasia Nowakowska,
  • Sześć miejsc na polskiej wsi, gdzie dobrze was nakarmią

    W miastach nie brak miejsc, gdzie można bardzo dobrze zjeść, ale co z jedzeniem podczas wakacji na wsi? Czy jesteśmy skazani na mrożoną rybę i frytki? Nie! Często bardzo dobrze zjemy w miejscach bardzo odległych od miast.

    Natalia Sosin,
  • Biednemu wiatr w oczy, a wypadki chodzą po ludziach. Zawsze coś!

    Biednemu zawsze wiatr w oczy, do szkoły pod górkę i nawet własny organizm nieszczęsnego człeka zdradza. I w sumie to nawet zabawne, że po prostu zawsze ale to ZAWSZE tak jest. "Zawsze coś" - prawo Murphy'ego, czy co?

    Natalia Sosin,
  • A gdyby tak mieć wakacje... codziennie?

    Gdy jesteśmy na wakacjach - jest inaczej. Głowa nam inaczej pracuje, jesteśmy wyluzowani, cieszą nas drobne rzeczy, których w "zwykłym" niewakacyjnym życiu nawet nie zauważamy. Może by tak część tego programowania umysłu przenieść do codziennego życia?

    Gosia Tchorzewska,
  • Podręczny słownik najpiękniejszych turystycznych kłamstw

    Nie ma lepszej poezji niż ta, pisana przez autorów ofert na wyjazdy wypoczynkowe. Trudno też o doskonalsze metafory opisujące rzeczywistość niż te, używane w przewodnikach. Zapraszamy do świata magicznego brutalizmu. Przeczytaj, zanim zaplanujesz kolejne wakacje!

    Dominika Węcławek,
  • Czeskie pocztówki: Liberec - miasto idealne do zwiedzania z dziećmi

    Podczas trzytygodniowej podróży przez Czechy, dzieci z fascynacją przechadzały się po barokowych wnętrzach zamków, z radością przyjmowały propozycję spędzenia jeszcze jednej godziny w kolejnym niesamowitym muzeum i w podskokach przemierzały kolejne ulice. Tylko, że nie. Posłuchajcie zatem jak było naprawdę.

    Dominika Węcławek,
  • Czego nie zrobiłam tego lata

    Lato to najfajniejsza pora roku. Można robić tyle fajnych rzeczy, jeść same pyszności i wspaniale spędzać czas wolny. Czego to człowiek sobie nie wyobraża! Czego to nie będzie robił w te ciepłe letnie miesiące. Szkoda tylko, że gdy one się kończą, to okazuje się, że wielu z fajnych rzeczy się nie zrobiło.

    Miss Olgu,
  • Czeskie pocztówki: czarno-białe pozdrowienia z Pragi

    Możliwe jest obejrzenie wszystkich atrakcji czeskiej Pragi w dwa dni, pod warunkiem, że poświęcimy na nie co najmniej dwa tygodnie, wykonalne jest też odkrywanie tego miasta z dziećmi, o ile przed wyjściem na miasto zostawimy je z kompetentnymi opiekunami. My jak zwykle zrobiliśmy wszystko źle, a to część pierwsza naszej opowieści.

    Dominika Węcławek,
  • Niepoprawnie o wyglądzie. Cudzym, oczywiście

    "Palacza można skrytykować, można wygonić go z przystanku i restauracji, żeby nie szkodził innym, można też śmiało powiedzieć, że daje zły przykład dzieciom. Otyłego, jedzącego gofra z bitą śmietaną, skrytykować nie można, a on też daje przykład". Nasza Czytelniczka wnikliwie bada komentarze pod tekstami o nadwadze i plaży - i wyciąga wnioski.

    Nadesłane do Redakcji,