życie
-
Przeciwko uczłowieczaniu zwierząt
Pies to pies. Kot to kot. Zwierz i tyle. Nie, to nie znaczy, że można je męczyć i dręczyć. Są żywe, szacunek im się należy. Ale na boga (którego nie ma) to nie znaczy, że mamy je traktować jak ludzi!
-
Peany na cześć przyjaciół. Część kolejna, nie ostatnia
Masz przyjaciół i znajomych? To dbaj o nich, kochaj i szanuj. Celebruj każdą chwilę z nimi, bo chwile są ulotne i nikt wam nie zwróci niewykorzystanego czasu.
-
Czy to kosmici? Nie, to weganie
Przez kilka dni gościłam w swoim domu wegan. Trochę to brzmi tak, jakby zawitali do mnie kosmici. I możliwe, że tak właśnie jest. Bo i oni sami przyznają, że czasem - gdy mówią o tym, co jedzą - czują się, jakby przybyli z innej planety.
-
"Odwołanie koncertu Behemotha przyczynkiem do rozważań o ucieczce z kraju" [LIST]
"Jestem matką, ciężko i uczciwie pracuję (...). Mój ulubiony płaszcz na ten sezon ma kolor mleczno-różowy" - pisze o sobie nasza Czytelniczka, która chciała wybrać się na koncert Behemotha, ale jej tę możliwość odebrano. No i strzela słusznego focha.
-
A może by tak wszystko rzucić i wyjechać w Bieszczady?
Dzika przygoda, walka z żywiołami, walka z samym sobą, wolność. Hipisi, pionierzy, pogranicznicy, zakapiory. Czy dziś da się wszystko rzucić i przenieść w Bieszczady? I czy to nadal są te same Bieszczady?
-
Nudne filmy, wódka bez popity i Mickiewicz z pamięci... Na co się snobowaliście w liceum?
Wydaje się, że snobizm jest przywilejem dorosłych i bogatych, że chodzi w nim o picie wina, albo wspieranie niszowej sztuki. Tymczasem to podstępne bydlę atakuje człowieka z zaskoczenia i nie ma litości. Zdałyśmy sobie z tego sprawę, wspominając licealne idiotyzmy, czynione w celu podkreślenia własnej wyjątkowości.
-
Niedzielni klienci, skąd wy się bierzecie?
Niedziela jest po to, by się zrelaksować w parku - twierdzi nasza Czytelniczka, która w niedzielę musi pracować i nie może pojąć, jak ludzie mogą przedkładać spacer po galerii handlowej nad odpoczynek na świeżym powietrzu.
-
Wybieram emigrację w trosce o moje dzieci
Polska to nie jest miejsce, w którym człowiek chce wychowywać dzieci? Nasza Czytelniczka ma bogate doświadczenie w mieszkaniu poza granicami naszego kraju. I dzieli się swoimi przemyśleniami.
-
Szminka, lakier czy scyzoryk? Czego potrzebujesz, by być gotową na wszystko?
Są ludzie, którzy nie wychodzą z domu bez torby pełnej kosmetyków, maski przeciwgazowej albo palnika acetylenowego, w domu zaś mają zapas konserw na dwadzieścia lat i 30 rodzajów pomadki. Po co? Na wszelki wypadek.
-
Dlaczego żadna nie chce "chłopca w brzydkim swetrze"?
Czytelniczka, której serce drgnęło po lekturze listu chłopca w swetrze, postanowiła wypowiedzieć się szerzej w tym temacie. Przedstawia nam parę typów chłopców z IT.
-
List w sprawie pana Saramonowicza
Napisała do nas Czytelniczka: wkurzył mnie tekst Saramonowicza w logo24 o nieczytających kobietach i w emocjach napisałam do logo24 odpowiedź. A dzisiaj pomyślałam, że kopię wyślę do was. No to publikujemy.
-
Jak pozostać niewzruszonym kwiatem lotosu, mimo niesprzyjających okoliczności
Czasem ktoś cię wytrąci z równowagi - głupotą, chamstwem, nieobyciem, CZYMŚ. Masz ochotę krzyczeć, bić, wierzgać, gryźć, a przynajmniej siarczyście przekląć. Ale nie zawsze możesz. O czym myśleć w takich sytuacjach?
-
Czy warto w dzisiejszym świecie być twardzielką?
Czytelniczka opowiada smutną historię o źle ulokowanej miłości i porzuceniu, a także - o tym, że postawa "poradzę sobie sama ze wszystkim" nie zawsze popłaca.
-
Sztuka w dwóch aktach pt.: "Wolnoć Tomku w swoim domku"
Historia dość zwyczajna, choć niezbyt przyjemna, ale tak znakomicie opisana, że Redakcja chichrała się nieprzystojnie w trakcie lektury, co i Wam poleca. Porady, o które apeluje autorka niniejszego dramatu również mile widziane!
-
Kobieta, która zaczyna wszystko od nowa jest filarem społeczeństwa
"Psychicznie jestem już wygrana, finansowo ciągle próbuję" - pisze nasza Czytelniczka Aneta, dla której pisanie jest formą terapii.
-
Doświadczony makijażysta czy doświadczone dziewczyny - kto wie więcej o pryszczach?
Czasem nie można pisać o tym, co naprawdę irytuje. Wtedy uciekam w codzienne problemy. Chociażby kłopoty z cerą. To uspokaja, a niekiedy też bawi. Zwłaszcza gdy konfrontuje się rady profesjonalnych makijażystów z pomysłami moich koleżanek. Ciekawa jestem, co wybierzecie wy?
-
Z jakim typem człowieka nie lubię pracować?
Każdy ma inny próg wytrzymałości w stosunku do drugiej osoby. Mnie najbardziej irytują ludzie bez charakteru. Tacy wiecznie życiowo rozmemłani. Zwłaszcza w pracy są nie do zniesienia.
-
Urodziny z gazem pieprzowym - historia o tym, że nawet we własnym domu nie jesteś bezpieczna
"Będę wdzięczna, jeśli będziecie mogli coś z tą historią zrobić - opublikować, wzbudzić debatę. Chcę wierzyć, że coś jednak można zrobić, że nie jestem aż tak bezbronna i zagrożona, jak czuję się w tej chwili." Publikujemy i wierzymy, że to coś zmieni. Od czego jest wiara...
-
Nie spinaj się bez sensu!
Kto się nigdy nie spina w nic nie znaczących kwestiach, niech pierwszy wystąpi przed szereg. Podobno istnieją tacy ludzie i podobno niewiele rzeczy może ich wyprowadzić z równowagi. To oczywiście jest bardzo dobre i chciałabym należeć do tej grupy ludzi, ale niestety, nie jest mi to pisane.
-
Mój uran jest wybrakowany! Dziwne opinie o dziwnych produktach
Nie ma to jak poczta pantoflowa i recenzje konsumenckie. Potrafią zasiać ziarno niepewności albo utwierdzić w przekonaniu, że oto oglądam produkt, którego szukałam całe swoje życie. Czasem mogą też działać lepiej niż antydepresanty.
-
15 przyjaciół, których warto mieć
Przyjaciele są rodziną, którą sami wybieramy - głosi porzekadło. I tak, jak w rodzinie, są ludzie bliżsi i dalsi - kuzyni i wujkowie, rodzeństwo i stryjenka żony brata, tak przyjaciół ma się różnych na czasy dobre, złe, ciekawe i nieciekawe. Wedle potrzeby i funkcji.
-
Sześć rzeczy, które przydadzą się beznadziejnej pani domu
W świecie, w którym nie liczy się skąd pochodzi twoja chemia; w domu, w którym wszyscy są wystarczająco beznadziejni, by olewać ład i porządek; pozostają one - detergenty, które pomagają nawet najgorszym paniom domu przetrwać i nie pójść na dno największego syfu.
-
Co zrobisz, jeśli ktoś załomocze kolbą w twoje drzwi i powie - zdrastwujtie?
Naczytawszy się o tym, jak europejscy włodarze wyrażają głębokie zaniepokojenie oraz zajmują stanowisko, podczas gdy Putin zajmuje Ukrainę, pochylam głowę nad znacznie bardziej prozaiczną kwestią. Czy jestem przygotowana na wojnę?
-
Kiedy tabletka na ból głowy już nie pomaga
Każdy ma lepsze i gorsze dni - wiadomo. A strach ma wielkie oczy. Czytelniczka dzieli się z nami spostrzeżeniami na temat rozwodu, układania sobie życia po nim i strachu, jaki wiąże się z zaczynaniem od nowa.
-
Wstydź się, biurwo!
Wstyd jest nam potrzebny. To wyznacznik sprawności naszego kręgosłupa moralnego. Bezbłędnie wykrywa zdolność do empatii, wrażliwość oraz kodeks etyczny.
-
"Nikt nie widzi chłopca w brzydkim swetrze" - list kujona
Dziś prezentujemy list, który powinny przeczytać wszystkie singielki, które zarzekają się, że nie ma wrażliwych mężczyzn. A może w zasadzie nie powinny tego czytać?
-
"Wymagamy, żeby traktowali nas normalnie, a sami święte krowy z siebie robimy"
Wywiad z chorą na stwardnienie rozsiane Izabelą Sopalską mocno Was poruszył i wywołał różne reakcje. Jedną z nich jest polemiczny tekst Agnieszki "Ethel" Kuszyńskiej, która napisała, że "to rozciąganie tematu, niczym gumy od gaci".
-
O edukacji seksualnej ukrytej w szkolnych toaletach
Jest taka nauka, która powinna zagościć pod naszymi strzechami, a tymczasem odesłano ją nawet nie w las, a do diabła. Mowa o wychowaniu seksualnym, które chyba wzbudza strach, bo jak wytłumaczyć tak silny opór wobec nauki kultury seksualnej? Linda próbuje przekonać, że nie ma się czego bać.
-
A ty? Kim byś był? Skurwielem czy bohaterem?
Boję się wojny. Boję się i już. Tak, wiem, to pewnie mało racjonalne. Ale ci, co zaczynają wojny, też racjonalni nie są. Nie, nie boję się tego, że umrę. Boję się czegoś znacznie gorszego.
-
Czego nie zrobiłam tego lata
Lato to najfajniejsza pora roku. Można robić tyle fajnych rzeczy, jeść same pyszności i wspaniale spędzać czas wolny. Czego to człowiek sobie nie wyobraża! Czego to nie będzie robił w te ciepłe letnie miesiące. Szkoda tylko, że gdy one się kończą, to okazuje się, że wielu z fajnych rzeczy się nie zrobiło.