życie

  • Nudne filmy, wódka bez popity i Mickiewicz z pamięci... Na co się snobowaliście w liceum?

    Wydaje się, że snobizm jest przywilejem dorosłych i bogatych, że chodzi w nim o picie wina, albo wspieranie niszowej sztuki. Tymczasem to podstępne bydlę atakuje człowieka z zaskoczenia i nie ma litości. Zdałyśmy sobie z tego sprawę, wspominając licealne idiotyzmy, czynione w celu podkreślenia własnej wyjątkowości.

    Dominika Węcławek,
  • Niedzielni klienci, skąd wy się bierzecie?

    Niedziela jest po to, by się zrelaksować w parku - twierdzi nasza Czytelniczka, która w niedzielę musi pracować i nie może pojąć, jak ludzie mogą przedkładać spacer po galerii handlowej nad odpoczynek na świeżym powietrzu.

    Nadesłane do Redakcji,
  • Wybieram emigrację w trosce o moje dzieci

    Polska to nie jest miejsce, w którym człowiek chce wychowywać dzieci? Nasza Czytelniczka ma bogate doświadczenie w mieszkaniu poza granicami naszego kraju. I dzieli się swoimi przemyśleniami.

    Nadesłane do Redakcji,
  • Dlaczego żadna nie chce "chłopca w brzydkim swetrze"?

    Czytelniczka, której serce drgnęło po lekturze listu chłopca w swetrze, postanowiła wypowiedzieć się szerzej w tym temacie. Przedstawia nam parę typów chłopców z IT.

    Nadesłane do Redakcji,
  • List w sprawie pana Saramonowicza

    Napisała do nas Czytelniczka: wkurzył mnie tekst Saramonowicza w logo24 o nieczytających kobietach i w emocjach napisałam do logo24 odpowiedź. A dzisiaj pomyślałam, że kopię wyślę do was. No to publikujemy.

    Nadesłane do Redakcji,
  • Czy warto w dzisiejszym świecie być twardzielką?

    Czytelniczka opowiada smutną historię o źle ulokowanej miłości i porzuceniu, a także - o tym, że postawa "poradzę sobie sama ze wszystkim" nie zawsze popłaca.

    Nadesłane do Redakcji,
  • Sztuka w dwóch aktach pt.: "Wolnoć Tomku w swoim domku"

    Historia dość zwyczajna, choć niezbyt przyjemna, ale tak znakomicie opisana, że Redakcja chichrała się nieprzystojnie w trakcie lektury, co i Wam poleca. Porady, o które apeluje autorka niniejszego dramatu również mile widziane!

    Nadesłane do Redakcji,
  • Z jakim typem człowieka nie lubię pracować?

    Każdy ma inny próg wytrzymałości w stosunku do drugiej osoby. Mnie najbardziej irytują ludzie bez charakteru. Tacy wiecznie życiowo rozmemłani. Zwłaszcza w pracy są nie do zniesienia.

    Miss Olgu,
  • Nie spinaj się bez sensu!

    Kto się nigdy nie spina w nic nie znaczących kwestiach, niech pierwszy wystąpi przed szereg. Podobno istnieją tacy ludzie i podobno niewiele rzeczy może ich wyprowadzić z równowagi. To oczywiście jest bardzo dobre i chciałabym należeć do tej grupy ludzi, ale niestety, nie jest mi to pisane.

    Miss Olgu,
  • Mój uran jest wybrakowany! Dziwne opinie o dziwnych produktach

    Nie ma to jak poczta pantoflowa i recenzje konsumenckie. Potrafią zasiać ziarno niepewności albo utwierdzić w przekonaniu, że oto oglądam produkt, którego szukałam całe swoje życie. Czasem mogą też działać lepiej niż antydepresanty.

    Dominika Węcławek,
  • 15 przyjaciół, których warto mieć

    15 przyjaciół, których warto mieć

    Przyjaciele są rodziną, którą sami wybieramy - głosi porzekadło. I tak, jak w rodzinie, są ludzie bliżsi i dalsi - kuzyni i wujkowie, rodzeństwo i stryjenka żony brata, tak przyjaciół ma się różnych na czasy dobre, złe, ciekawe i nieciekawe. Wedle potrzeby i funkcji.

    Natalia Sosin,
  • Sześć rzeczy, które przydadzą się beznadziejnej pani domu

    W świecie, w którym nie liczy się skąd pochodzi twoja chemia; w domu, w którym wszyscy są wystarczająco beznadziejni, by olewać ład i porządek; pozostają one - detergenty, które pomagają nawet najgorszym paniom domu przetrwać i nie pójść na dno największego syfu.

    Dominika Węcławek,
  • Kiedy tabletka na ból głowy już nie pomaga

    Każdy ma lepsze i gorsze dni - wiadomo. A strach ma wielkie oczy. Czytelniczka dzieli się z nami spostrzeżeniami na temat rozwodu, układania sobie życia po nim i strachu, jaki wiąże się z zaczynaniem od nowa.

    Nadesłane do Redakcji,
  • Wstydź się, biurwo!

    Wstyd jest nam potrzebny. To wyznacznik sprawności naszego kręgosłupa moralnego. Bezbłędnie wykrywa zdolność do empatii, wrażliwość oraz kodeks etyczny.

    Magda Acer,
  • O edukacji seksualnej ukrytej w szkolnych toaletach

    O edukacji seksualnej ukrytej w szkolnych toaletach

    Jest taka nauka, która powinna zagościć pod naszymi strzechami, a tymczasem odesłano ją nawet nie w las, a do diabła. Mowa o wychowaniu seksualnym, które chyba wzbudza strach, bo jak wytłumaczyć tak silny opór wobec nauki kultury seksualnej? Linda próbuje przekonać, że nie ma się czego bać.

    Linda Lovelace,
  • A ty? Kim byś był? Skurwielem czy bohaterem?

    Boję się wojny. Boję się i już. Tak, wiem, to pewnie mało racjonalne. Ale ci, co zaczynają wojny, też racjonalni nie są. Nie, nie boję się tego, że umrę. Boję się czegoś znacznie gorszego.

    Anka Rączkowska,
  • Czego nie zrobiłam tego lata

    Lato to najfajniejsza pora roku. Można robić tyle fajnych rzeczy, jeść same pyszności i wspaniale spędzać czas wolny. Czego to człowiek sobie nie wyobraża! Czego to nie będzie robił w te ciepłe letnie miesiące. Szkoda tylko, że gdy one się kończą, to okazuje się, że wielu z fajnych rzeczy się nie zrobiło.

    Miss Olgu,
  • Smutna historia o Dudusiu

    Krótka historia przysłana przez Czytelniczkę jest jak krótkometrażowy film, co działa na wyobraźnię. Dla jednych będzie to film o rodzinnej tragedii, dla innych - o przesadzie. Zdecydujcie sami.

    Nadesłane do Redakcji,
  • Film "Boyhood": zwyczajny świat oczami zwyczajnego chłopca

    Ponoć nie ma nic bardziej fascynującego niż obserwowanie jak dorasta dziecko. Jak się zmienia, jak poznaje świat, staje się samodzielne. Niemal każdy rodzic przyzna, że to lepsze niż najciekawszy film. A co, jeśli to jest obserwacja obcego dziecka?

    Gosia Tchorzewska,
  • Czy zdrada może być dobra dla związku?

    "Czy naprawdę wierność i lojalność nie jest już ważnym elementem związku?" - pyta nasza Czytelniczka. Opowiada nam historię swojej siostry - historię racjonalnej i kontrolowanej zdrady.

    Nadesłane do Redakcji,
  • Pracoholizm nasz powszechny, czyli jak sobie (choć trochę) odpuścić

    Pracoholizm nasz powszechny, czyli jak sobie (choć trochę) odpuścić

    Nazywam się Ania i jestem pracoholiczką. Nawet moi najbliżsi nie wiedzą, ile naprawdę mam zleceń i ile godzin dziennie spędzam przed komputerem. Zdarza mi się pracować za dużo, za długo, zbyt obsesyjnie, a na dodatek, w mojej opinii, nie dość dobrze. W "Wysokich Obcasach Extra" czytam, że efektywność jest najwyższa, jeśli pracujemy po pięć-sześć godzin dziennie. Co na to ci, którzy nie przestają (albo udają, że nie przestają) przez 24 godziny na dobę?

    Anna Konieczyńska,