pop
-
Aktorzy, co mi serce złamali, bo z pięknych książąt zmienili się w żaby
Miłość ogłupia młodych i starych. Zdanie to zawsze jest prawdziwe. Każda z nas pewnie choć raz w życiu pałała platoniczną miłością do aktora, muzyka czy innego artysty. Mógł to być też Pan Ziutek z warzywniaka, wiadomo serce nie sługa. Kochałyśmy nasze obiekty westchnień nie za to kim są, ale jak wyglądają. Oczywiście mężczyźni ci nie mieli prawa nigdy się zestarzeć i winni byli zawsze wyglądać bosko. Nie po to przecież wieszałyśmy ich plakaty nad łóżkiem, żeby w przyszłości przeżywać rozczarowanie. Ale jednak jak się okazało, nie dla wszystkich czas był łaskawy. Niektórzy z moich idoli pozmieniali się w rozlazłe żaby.
-
Na życzenie Czytelniczki - moje ulubione seriale (CZĘŚĆ TRZECIA)
Pomarzyłyśmy sobie Drogie Panie (i nie wykluczam, że Panowie - śmiało to żaden wstyd jarać się Hałsem), teraz pora się ogarnąć i podejść do zagadnienia poważnie. To już ostatnia część, obiecuję, zmieszczę tu pozostałą czwórkę ulubionych produkcji, starając się jednocześnie, żeby nie zamieniła się w szesnastkę.
-
Na życzenie Czytelniczki - moje ulubione seriale (CZĘŚĆ DRUGA)
Ojejej, patrzcie, co to się stało, z trzech seriali zrobiło się pięć, jak to możliwe, mryg, mryg. Udawajcie, że nie zauważyliście, że nie umiem do pięciu zliczyć, dobra? Wiszę wam jeszcze siedem. No to proszę.
-
Lektura na długi weekend: na trawce ze skandalistą
Jeżeli chodzi o wiedzę, ciekawostki, pyszne szczególiki o tamtych czasach - jest to rzecz może nie bezcenna, ale na pewno znacząca. Galeria polityków, ówczesnych celebrytów, pięknych kobiet, pisarzy, dziennikarzy, biznesmenów. W tle czasy tak ciekawe, że życzyłbyś wrogowi, aby się w nich urodził i żył.
-
Na życzenie Czytelniczki - moje ulubione seriale (CZĘŚĆ PIERWSZA)
W komentarzach do tekstu o Downton Abbey Czytelniczka rawe (pozdrawiam :) zapytała mnie o pięć ulubionych seriali. Tego mi było trzeba. Prowokacji, malutkiej zachęty do spuszczenia lawiny. Ale pięć? MAM WYBRAĆ PIĘĆ? O nie, nie, nie, proszę, to za trudne, nie każcie mi tego robić NIEEEE. Dziesięć? Proszę? Będę zwięzła, jak zawsze. Hahahahaha.
-
Kobiety muszą być silniejsze od mężczyzn - wywiad z Dennisem Wojdą, autorem komiksu "566 kadrów"
Obdarzona darem jasnowidzenia prababcia Katarzyna ucieka z pradziadkiem, a tata spotyka na imprezie Jimi'ego Hendrixa - rodzinne historie Dennisa Wojdy, układają się w opowieść przede wszystkim o kobietach (choć nie tylko). Przeczytajcie mój wywiad z Autorem.
-
Detektyw Luther - nim powróci z trzecim sezonem serialu został bohaterem powieści
"Odcinek zero" Neila Crossa to trzymający za gardło kryminał, a zarazem wstęp i wprowadzenie do wydarzeń znanych z brytyjskiego serialu LUTHER. Po lekturze mam nadzieję, że telewizyjny scenariusz Crossa dorówna poziomem tej książce. Bo londyński mroczny rycerz zasługuje na dobrą historię.
-
Drogi Jamesie Blake'u, wciąż nie mogę się zdecydować. Ja ciebie, czy ty mnie?
Oczywiście kto kogo ma adoptować. Po prostu podczas miliard sto dziewięćsetnego odtworzenia nowej płyty tego ładnego młodzieńca stanęła mi przed oczami pewna ilustracja. Na niej kreślone ręką genialnej Ady Buchholc (tu nie mam wątpliwości Aduś, chętnie Ci pomatkuję!) piegowate dziewczę z kucykami w błagalnym geście składa dłonie, a napis głosi: "Boże, spraw, żeby Angelina mnie adoptowała".
-
Foch w domu, foch w zagrodzie - tropimy fochy wszędzie!
Redakcyjna skrzynka pocztowa zapełnia się coraz ciekawszymi wiadomościami. Niezmordowanie tropicie fochy i foszki, dzielicie się nimi i my bardzo chcemy więcej. Namawiamy zatem do polowania!
-
W łóżku z Karoliną Korwin Piotrowską. Trochę się bałam, ale było świetnie
"Bomba. Alfabet polskiego show biznesu" to książka Karoliny Korwin Piotrowskiej, przez którą zarwałam kawał nocy. Miałam przerzucić kilka kartek przed snem, tymczasem machnęłam prawie całą "Bombę" na raz. Było trochę jak na plotkach z dobrze poinformowaną koleżanką.
-
Ameksyka: dlaczego kartele narkotykowe nie lubią wyzwolonych kobiet
Tytułem wstępu - miałam dziś wyjątkową przyjemność rozmawiać z Edem Vulliamy'm, pisarzem, dziennikarzem, autorem książki "Ameksyka. Wojna wzdłuż granicy", nominowanej do Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki. Rozmowa dotyczyła przede wszystkim nierozwiązanej wciąż zagadki morderstw z Juarez, których ofiarą padają kobiety.
-
Hadfield szaleje w kosmosie - czy Wy też uwielbiacie tego wąsatego Kanadyjczyka?
Zaczęło się niewinnie - od przygotowywania sobotniego śniadania w towarzystwie syna. Było coś o jedzeniu w tytkach (no wiecie, w tubkach - tak je nazywamy na południu). Od słowa do słowa wylądowaliśmy w kosmosie. Kosmiczne jedzenie, nawet gdy zaczyna uciekać - to jedno, ale jak ono pachnie, mamo? A czy słychać muzykę? Z pomocą przyszedł Chris Hadfield.
-
Trzy pokolenia kobiet - recenzja komiksu "Za furtką" Dominiki Węcławek i Karoliny Danek
Niebawem premiera komiksu "Za furtką", do którego scenariusz napisała nasza fochowa koleżanka Dominika zaś narysowała go Karolina Danek. Temat bliski i znany: niełatwe relacje między matkami i córkami. Jako materiał do przemyśleń przed Dniem Matki będzie jak znalazł.
-
Zachwyt rodziną patologiczną, czyli "Shameless"
Znacie "Shameless" (w Polsce serial jest emitowany jako "Niepokorni")? Tak, owco, raczej znają, nie jest to żadna świeżynka, leci już czwarty sezon. Ale gdyby przypadkiem ktoś był równie jak ja zapóźniony (tłukę dopiero drugi sezon) - chciałabym tu wystąpić z serdeczną rekomendacją. ALBO NIE.
-
Najpiękniejsza kobieta świata i afera z bikini dla dzieci
Najpiękniejszą kobietą świata według magazynu People została - i tu zaskoczenie - Gwyneth Paltrow. Aktorka poproszona o komentarz powiedziała "myślałam, że to jaja?. Ja natomiast jestem przyjemnie zdziwiona tym wyborem. Niestety okazuje się, że Gwyneth ma ostatnio kłopoty.
-
W mojej podstarzałej powłoce doczesnej nadal żyje i ma się dobrze nieco egzaltowana pensjonarka
I właśnie niedawno ta moja wewnętrzna wintydż skul gerl z zadowoleniem podniosła swój obmierzły, pusty łeb. Gdyż wyszła nowa Colette. I to nie jedna, nie dwie nawet! Pojawiają się rzeczy, które ostatnio przetłumaczono i wydano przed wojną, a przede wszystkim to, czego w Polsce nigdy jeszcze nie było.
-
Chętnie powiesiłabym sobie jego plakat w pokoju: Justin Timberlake sprawia, że jestem mentalną nastolatką
Nastolatki mają Biebera, ale ja też mam swojego Justina. I w ogóle nie przyjmuję do wiadomości, że jego najnowsza płyta jest słaba. To nie ma żadnego znaczenia, bo Justin po prostu zawsze poprawia mi humor.
-
O tym jak wytatuowana smarkula stworzyła serial i wybuchła mi mózg
Nie jestem w stanie się od tego serialu oderwać. Chociaż mnie brzydzi, irytuje i drażni. Jego bohaterki są nienormalne, przerażające, pokręcone, mają chore relacje ze sobą i światem, są dziwaczne, przeintelektualizowane i tępe jednocześnie. "Dziewczyny" są nie dla każdego, ale proszę o kolejny odcinek. Natychmiast!
-
Co kupić w prezencie koleżance, której nie ucieszy bilet do SPA?
Twoja koleżanka jest jakaś inna. Nie kręci jej "50 twarzy Greya", nie widziała tego nowego filmu z Anne Hathaway, nie zwraca uwagi na stylizacje Zosi Ślotały i nie piszczy, kiedy jej mówisz, że widziałaś Louboutiny w okazyjnej cenie? Wszystko fajnie, ale co jej kupić, gdy zaprosi cię na urodziny? Słusznie podejrzewasz, że nie ucieszy jej bilet do spa. Co w takim razie może sprawić frajdę geek-girl?
-
Jestem Carrie Bradshaw panterkomanii: nosiłam futerko w panterkę zanim stało się modne
Z ciuchami często jest tak, że jak coś zobaczysz to wiesz, że musisz to mieć, bo inaczej umrzesz. Ja tak miałam z kurtką w panterkę. I nic sobie nie robię z tych pogardliwych spojrzeń - bo futro w panterkę jest wieczne.
-
Najlepsza kuracja odmładzająca - wypróbowałam, polecam!
Opowiem wam o najszybszej kuracji odmładzającej. Mi wystarczyła chwila tej terapii i miałam znowu 17 lat. Uwaga! To nie jest historia o kremach na zmarchy. Nie znam się na nich. Ani na maseczkach na włosy. Tym bardziej nie ma nic wspólnego ze SPA, tajskim masażem i peruwiańskimi okładami. To opowieść o tym jakie cuda zdziała dobrze dobrana muzyka.
-
Ding Dong! Wiedźma nie żyje! Margaret Thatcher nie dla wszystkich była bohaterką
Po śmierci byłej premier Wielkiej Brytanii oprócz oficjalnych kondolencji i zwyczajowych prasowych nekrologów w sieci pojawiło się zaskakująco wiele głosów mściwej radości. Bo twarda kobieta u władzy musi być potworem?
-
Chciałabym zrobić coś spontanicznego, ale jak to zaplanować?
Nachodzi mnie czasem tęsknota za szalonymi czasami, gdy wszystko robiło się spontanicznie. Teraz moim życiem rządzi logistyka: wyjść z pracy, zrobić zakupy, odebrać dziecko z przedszkola i wyrobić się w czasie. A ćwiczenia od logopedy? Wizyta u laryngologa? Kinderbal w sobotę? Grafik przepełniony i trudno do niego wcisnąć pozycję "spontan".
-
Dlaczego lepiej jest mieć lat trzydzieści (niż mniej)
Za chwile zmieni mi się kolejna cyferka na cyferblacie, do urodzin kilka dni. I choć czasem narzekam na "starość", to serio: gdy ktoś mi zaproponował cofnięcie się w czasie - odmówiłabym, możliwe, że nawet dość gwałtownie. Bo nigdy nie czułam się tak dobrze z sobą, jak teraz!