praca
-
Dlaczego wciąż zarabiamy za mało?
Ponoć rynek się ruszył, a kryzys skończył. Płaca minimalna wzrosła w tym roku do 1750 zł, a średnio miesięcznie zarabiamy 4017,75 zł. Żyć nie umierać. To dlaczego w portfelu wciąż tak pusto?
-
Chcę mieć dzieci, ale... nie mam czasu
Wszystkie kobiety chcą mieć dzieci, każdy to wie, prawda? Nasza Czytelniczka napisała do nas o tym, co się dzieje, gdy jednak nie jest to takie oczywiste...
-
Mrówki, bąki, korpoluchy... - subiektywny ranking korpozwierzów
Nasza Czytelniczka podsyła przegląd "z myślą o tych, którzy mają focha na korporacyjne życie, a tak naprawdę z dedykacją dla tych, którzy go nie mają, a by im się przydał...".
-
Radosławie, coś Ty zrobił?
Piszę "zrobił" lecz na usta ciśnie mi się niecenzuralne słowo zaczynające się na literę "o". Wiem, że polityka to dno muliste i grząskie. I że nie należy się polityką denerwować, bo szkoda cery i żołądka, ale czasem ciśnienie się podnosi, pomimo dwóch litrów melisy.
-
Jak bardzo nienawidzisz swojej pracy?
Duńczycy mają specjalne słowo wyrażające szczęście płynące z faktu spełniania się w pracy: arbejdsglade. Nawet nie próbujcie tego wymawiać, ale warto się zastanowić czy praca daje nam radość, czy zwyczajnie jej nie znosimy?
-
Nawyki, którymi irytujemy innych
Ile ludzi, tyle dziwactw. Niektóre z tych dziwactw uznajemy za ekscentryczność, inne uważamy za brak wychowania. I - naturalnie - chętniej winy szukamy u innych, niż w nas samych.
-
Niezła dupa, czyli co twój szef tak naprawdę ma na myśli
Na pewno każdy z nas pracował kiedyś z szefem lub klientem mało komunikatywnym, takim, który sam nie wiedział czego chce, ale nie potrafił się do tego przyznać. To gorsze niż klątwa faraona, zagubiony bagaż na lotnisku czy brak czekolady gdy masz okres. Zrozumieć szefa - bezcenne.
-
Praliny z karmelizowanym w kardamonie świerszczem lub z tytoniem? Poznajcie MeryBarbery Chocolate
Basia Dzierzgowska i Marysia Kotowska robią pralinki o niespotykanych smakach. Nie są cukiernikami z wykształcenia i jak same mówią - uczą się na własnych błędach. A te ?chorutkie praliny? - jak Marysia nazywa czekoladki, które nie wyglądają idealnie, bo np. lekko się ukruszyły, ale wciąż smakują wybornie - są bardzo lubiane przez ich przyjaciół i rodzinę.
-
Przyjazny brontozaur - postawa, dzięki której podobno osiągniesz wszystko
Kto nie chciałby zostać królem perswazji? Skutecznie walczyć o swoje? Podobno jest na to sposób. Wystarczy, że przyjmiesz pozę wymarłego gada, a osiągniesz wszystko, nawet miejsce w pełnym samolocie. Ale może są lepsze sposoby na załatwienie ważnych spraw?
-
A jak ważna jest twoja praca? Skromny głos w obronie stylistek i innych bzdeciar
Myślisz, że robisz coś ważnego, że twoja praca ma głębszy sens? To lepiej nie myśl. Nie warto. W oczach współpracowników z innych działów będziesz co najwyżej biomasą.
-
Witamy w polskim kołchozie!
Złe zagraniczne korporacje wykorzystują polskich pracowników? Nasza Czytelniczka przekonuje, że polskie firmy nie pozostają w tyle...
-
Wszyscy tylko wyciągają rękę po pieniądze
Dziś nie w modzie jest ciężka praca, podejmowanie ryzyka, odpowiedzialność za decyzje biznesowe. Dziś każdy tylko wyciąga rękę i mówi "daj" - pisze nasza Czytelniczka.
-
Jarosław Kubicki: Przy obrazach Beksińskiego przeżywałem szok - to ja miałem tworzyć takie rzeczy!
Od kilkunastu lat kreuje niesamowite obrazy, w których świat realny przeplata się z mrocznymi wizjami. Jarosław Kubicki opowiada o wykorzystywaniu skrawków modelek, upodobaniu do gotyku oraz zdradza, o czym gawędził ze swoim mistrzem -Beksińskim.
-
Bajka o przyjaźni, pracy i zaufaniu, które zostało zdeptane
Gdy szukamy nowej pracy, zazwyczaj o fakcie informujemy swoich bliskich i przyjaciół. Sieć kontaktów bywa pomocna w znalezieniu nowego zatrudnienia. Bywają jednak przypadki, gdy sieć ta okazuje się dziurawa...
-
Kiedy woda sodowa uderza do głowy, budzą się demony
Woda sodowa z saturatora była kultowym napojem epoki PRL-u. Ta lepiąca się szklaneczka z wyszczerbionym brzegiem, pełna fascynujących bąbelków. Któż jej nie pragnął w upalny dzień. Woda sodowa to płyn o przedziwnych właściwościach. Zwłaszcza, gdy uderzy do głowy twojemu szefowi.
-
Poznałam robota: zakochanie ON, potem zakochanie OFF
Jak kocha korporacyjny TOP MANAGEMENT? Oto krótki zarys w korpo-mowie. Raczej ku przestrodze ewentualnych kandydatek.
-
A co ciebie inspiruje do pracy?
Nie ma co się oszukiwać, ale w typowej pracy biurowej trudno się czymś inspirować. Przyczyna tego stanu rzeczy jest prosta, jak rytm w piosence disco-polo: większość czynności jest ściśle zaplanowana i wycelowana w przewidywalny efekt. Na szczęście, nie każdy pracuje w nudnym biurze.
-
Jedna wielka dupa. O filozofii życiowej, która pozwala być szczęśliwym (?)
Dupa jest teraz na topie. Oczywiście przede wszystkim naga, wielka i błyszcząca, jak dupa Kim K. Ale odnoszę wrażenie, że filozofia życiowa oparta na tym zacnym kawałku ciała ostatnio zyskuje na popularności. A przynajmniej nikt się już nie wstydzi, że ją wyznaje - wręcz przeciwnie.
-
Nie wierzę, że "jeszcze będzie normalnie" - o depresji
"Coś musi się zmienić w sposobie, w jaki żyjemy, inaczej po co nam to wszystko, na co tak harujemy, skoro nie będziemy mieli siły się cieszyć efektami naszej pracy? " - pyta Czytelniczka, która zmaga się z depresją.
-
Wyrwij Marka z call-center. Jak pomóc swoim rodzicom?
Byłam chora. Moja córka dwa razy podała mi szklankę wody. Sama z siebie. Jej trud skończony. W myśl zasady "kto ci poda szklankę wody" - spełniła swój obowiązek. A wy? Co zrobiliście dla swoich rodziców?
-
Samotność w mrowisku. Introwertyk w ekstrawertycznej pracy
Współczesny świat premiuje otwartość. Pracodawcy wysoko cenią zdolności interpersonalne swoich pracowników. Czy w tej sytuacji introwertyk jest skazany na porażkę? Czy cechy osobowości dyskwalifikują go na starcie? Jakie ma szanse w zawodowym starciu z ekstrawertykiem?
-
Jak sobie odpuszczać [bezużyteczny nieporadnik]
Jeśli szukacie skutecznej recepty na to, jak bezstresowo i radośnie rezygnować z siebie, z sukcesów, z efektywności, z życia, z pracy i z wielu innych życiowych spraw, to ja wam powiem - odpuśćcie sobie.
-
Za starzy na zatrudnienie, za młodzi na śmierć
Czytelniczka pisze o problemie, z jakim boryka się wiele osób w jej wieku, "za młodych, by umierać, za starych by ktoś je zatrudnił". Emerytura nie każdemu się jawi jako upragniony odpoczynek.
-
Problemy pierwszego świata: mam tyle pracy, że nie mam kiedy żyć
Podczas, gdy niektórzy narzekają na bezrobocie i trudy związane z poszukiwaniem pracy, można ponarzekać i na za wiele do zrobienia (i zarobienia). Ale z przymrużeniem oka (chyba).
-
Mam siedem prac: czy to już norma?
Osiem godzin za biurkiem na umowę o dzieło plus "dzieła" pomniejsze realizowane w międzyczasie, po godzinach i w weekendy. Pracuję w taki sposób od dawna i uważam, że to normalka. Ale czy multitasking, wymuszony sytuacją finansową, to nie jest jednak pułapka?
-
Wywaleni na bruk - jak się podnieść i zabrać do szukania pracy
Stała praca, niezła pensja, wszystko idzie gładko. Aż do cięcia kosztów, restrukturyzacji albo wprowadzania "zmian". Jak zwał, tak zwał, lecisz na bruk. Skrzydła podrapane, policzek w twarz, dziękujemy i czar pryska. Będziesz szukać. Ten tekst jest o szukaniu właśnie.
-
Bałagan na biurku [UWAGA! DRASTYCZNE ZDJĘCIA!]
Dziennikarze pracujący w Gremi Business Communication, czyli u wydawcy m.in. "Rzeczpospolitej" zostali przez pracodawcę zobowiązani - pod sankcją utraty pozostawionych w nieładzie przedmiotów - do utrzymywania porządku na biurkach.
-
Matka Kaszlaków szuka pracy
Napisała do nas Czytelniczka z krainy Gluta, Focha, a może nawet Depresji. Wsparcie mile widziane. A może ktoś pomoże tak realnie?
-
Coś poszło nie tak, czyli wypadki przy pracy
Wpadki zdarzają się każdemu i potrafią podnieść ciśnienie bardziej niż 10 najlepszych włoskich kaw. Jeśli błędy można naprawić, to świat się nie zawali. Gorzej, gdy są to błędy nieodwracalne.
-
Co takiego jest z tą Polską, że rodacy nie chcą tu żyć?!
"Mój poziom cierpliwości i wiary w to, ze tu może być lepiej osiągnął punkt krytyczny i pękła mi żyłka" - pisze nasza Czytelniczka. I punktuje ostro, za co nie poważa naszego pięknego kraju.