praca
-
Zbok, Swój chłop, czy Pan Fleja - jakiego masz szefa?
To ja - Wasza Korespondentka z Wydziału Odzyskiwania Zdrowego Rozsądku. Pozwolę sobie wylać trochę żółci i opisać kilka typów szefów, z którymi miałam okazję pracować ja lub moi znajomi. Ale uwaga! Szydzenie z nadszyszkowników czasem mści się okrutnie!
-
Praca marzeń: co autor ogłoszenia miał właściwie na myśli?
Dziś pisze dla nas Małgosia, która tonie w morzu ogłoszeń dla ludzi poszukujących pracy. A pereł w tym morzu tyle, że głowa boli. Macie takie doświadczenia? A może jeszcze ciekawsze? Piszcie do nas!
-
Moje środy są lepsze niż wasze niedziele, czyli o urokach wolnego zawodu
Znajomi już się przyzwyczaili, że zazwyczaj nie mam czasu. Umówić się ze mną to wyczyn na miarę potrójnego tulupa, bo ja mogę na przykład po 22 we wtorek. Na szczęście, wiele z nich też robi w wolnych zawodach, więc jakoś się dopasowujemy. Od tych, którzy pracują w systemie poniedziałek - piątek często słyszę "jak ty tak jesteś w stanie?", "przecież to rozbija tryb życia i niszczy rytm dobowy", "nie masz czasu na życie i odpoczynek". Ok, rozbija i niszczy, ale wiecie co? Moje środy są lepsze niż wasze niedziele!
-
On-line albo śmierć: o przymusie tkwienia w sieci
Cholera jasna, mam dosyć tyranii bycia nieustannie on-line. Tak, ja, kobieta znana z tego, że zawsze jest w sieci, że nocnym markom i rannym ptaszkom zapewnia miłe towarzystwo i dziwną muzykę, ta sama, która nie śpi, bo pisze internety. Ja też chcę czasem odpoczywać.
-
Nie chcę być szefem. Proszę, nie zmuszajcie mnie, nieee!
Żeby nie było, ludzi umiejących, lub tylko dających radę - w obliczu konieczności - szefować, trwożnie cenię i zazdrośnie podziwiam. Tak już mam, wobec umiejętności, które są mi całkowicie obce, a wydają się być lukratywne i nośne. Może bym i chciała. Ale nie umiem.
-
Biurowe obyczaje żywieniowe - korespondencja z Wydziału Odzyskiwania Zdrowego Rozsądku
Biurowe życie jest zazwyczaj nudne, godziny wloką się w nieskończoność. Ale są sprawy, które budzą emocje. Wiele komentarzy i kłótni między współpracownikami powodują na przykład pokarmy, które sobie przynosimy na drugie śniadania, lub jak kto woli być bardziej światowy to na lunch. Przecież w biurze nie żywimy się tylko plotkami!
-
Romans w pracy, czyli Himalaje głupoty - korespondencja z Wydziału Odzyskiwania Zdrowego Rozsądku
W biurze można zrobić wiele kompromitujących rzeczy. Warto tu wymienić choćby kserowanie własnej twarzy górnej oraz dolnej i pozostawienie kilku kopii w maszynie. Wydawałoby się, że to taki pomysł na miarę gimnazjalistów, a jednak nie. Niemniej w moim osobistym rankingu szczytem głupoty w urzędzie jest romans. Zaś Himalaje można zdobyć decydując się na romans z szefem.
-
List od Joanny: Etat, słodki etat... witaj w piekle, wolny strzelcu
Jakiś czas temu porzuciłam ciepłą posadkę w redakcji portalu internetowego, by sama być sobie sterem i okrętem. Teraz na przemian żywię się nadzieją i pluję sobie w brodę, idealizuję to, co było wczoraj i lękam się tego, co jutro. Wiem, wiem, sama tego chciałam. Ale kto powiedział, że nie można sobie na ten temat pojęczeć?
-
Proces asymilacji w urzędzie, czyli jak przyrosłam do biurka - korespondencja z Wydziału Odzyskiwania Zdrowego Rozsądku
Kiedy zaczynałam pracę w urzędzie myślałam, że to będzie tylko na chwilę, że to taki przerywnik między kreatywnymi i ambitnymi, jak mi się wydawało, zajęciami. Zakładałam, że popracuję tam najwyżej trzy lata a potem znajdę coś innego w wyuczonym zawodzie, wyjadę do jakiegoś przyjemnego kraju położonego w okolicach zwrotnika koziorożca lub przynajmniej otworzę własną firmę. Po pół roku męki w absurdalnym wydziale udało mi się przenieść do nowo utworzonej komórki, gdzie wreszcie zaczęłam zajmować się naprawdę ciekawymi zagadnieniami, poznałam świetnych pełnych zapału i energii ludzi i wsiąkłam tam na amen.
-
Jak kulturalnie korzystać z toalety - poradnik dla zagubionych użytkowników
Starzy górale, tacy jak ja, pamiętają pewno, że był przed laty serial "Ally McBeal" (tak, wiem: znałam też osobiście kilka dinozaurów, nim wyginęły). I jeden z bohaterów - ekscentryczny prawnik imieniem John - miał pilota, którym spuszczał wodę w biurowym kibelku, zanim zaryzykował wejście do kabiny. Niby dziwactwo, ale jakże mu czasem zazdroszczę!
-
Zajebiści egoiści? Przepraszam, ale nie kupuję tego tekstu z "Newsweeka"
Okładka nowego "Newsweeka" zadziałała - nie wiem, czy zgodnie z oczekiwaniami twórców, ale zadziałała. Najpierw wkurzyło mnie kłujące w oczy i nastawione na "epatowanie burżuja" słowo "zajebiści", a potem zbiór stereotypów poparty stronniczym doborem rozmówców.
-
Projekt urlop - opowieść pracownicy urzędu
Nasza pragnąca zachować pełną anonimowość Czytelniczka, którą nazwałyśmy sobie Korespondentką z Wydziału Odzyskiwania Zdrowego Rozsądku przysłała kolejną opowieść z życia polskiego urzędnika. Tym razem rzecz dotyczy urlopu - temat na czasie i miły sercu nas wszystkich. Ale urlop w biurze to nie taka prosta sprawa...
-
Bajka o Pasikoniku Pracoholiku, co nie chciał emerytury
To nie będzie tekst o tym, że podła Polska mi nie dała, a złodziejski rząd zabrał. To będzie o moim wyborze i konsekwencjach, jakie poniosę.
-
Młoda mama zakłada działalność - wywiad z Lidką Pokorską, właścicielką firmy mamine.pl
Pierwszą rzecz uszyła trzy lata temu. - Wcześniej nigdy nie miałam do czynienia z tym fachem - wspomina Lidia Jasińska-Pokorska z mamine.pl. To była pielucha dla córki, okropnie krzywa. Lidka wtedy nie umiała nawet nitki nawlec. Dziś ma działalność gospodarczą i prowadzi sklep internetowy z własnoręcznie szytymi ubraniami dla dzieci. Nie jest łatwo - wie to każda młoda mama. Ale warto. Bo może być w domu z dziećmi, a jednocześnie nie czuje się kurą domową.
-
Jak przetrwać 8 godzin za biurkiem? Opowieść pracownicy urzędu
Nasza Czytelniczka, która ze zrozumiałych względów pragnie zachować anonimowość, przysłała nam opis dnia pracownika pewnego urzędu (którego nazwy też nie podamy, bo Czytelniczka nadal chce tam pracować). Szkolenie z biurowej ściemy czas zacząć, a my mamy nadzieję, że nasza Korespondentka z Wydziału Odzyskiwania Zdrowego Rozsądku będzie nam regularnie podsyłać takie urzędowe pisemka.
-
Z życia pilota wycieczek. Pocztówki zza krawędzi
Wszystko to, co przeczytacie poniżej, brzmi jak żart, jak coś wyssanego z palca. I faktycznie - teraz potrafię się już z tego śmiać. I owszem, gdyby ktoś mi to opowiedział, uznałabym go za mitomana.
-
Pięć rzeczy, które spieprzyłam w pracy - czyli nie popełniajcie moich błędów
Z mądrości cioci: nigdy nie ma się drugiej okazji, żeby zrobić pierwsze wrażenie. Oraz - kto wie, może się mylę, może komu innemu w tych samych warunkach te same zachowania przysłużyłyby się doskonale?
-
Z pamiętnika Prokrastynacji Andriejewny, czyli Heeeey Macarena!
W moim życiu są na stałe trzy podłe suki: Nostalgia, Wena i Prokrastynacja. O tej pierwszej było tu. Druga cóż, kapryśna, sprzedajna, prawdopodobnie chora psychicznie. Przychodzi, odchodzi, czasem daje się przekupić winem, czasem obietnicą sukienki. Rzuca mnie często i na długo, lecz nie mogę się bez niej obejść - nie to, żeby tworzyła rzeczy wiekopomne, ale przynajmniej zarabia na rachunki. Trzecia natomiast...
-
Skamlanie kury pół-domowej: praca w domu, to nie praca, prawda?
Bo skoro z tłustym włosem i w przetartym na tyłku dresie uprała, ugotowała, poczęła, urodziła, podliczyła, zakupiła, przetworzyła, wyprasowała, odwiozła i przywiozła, zatroszczyła się i obrobiła, a w tym czasie cichcem, w schowku na szczotki, przy latarce na dynamo wykonała też pracę zarobkową. Co ona robi z tym wolnym czasem?!
-
Spotkałam dziecko idealne i teraz podejrzewam, że to ze mną jest coś nie tak
Nie wierzyłam w takie dzieci, ale właśnie jedno z nich spotkałam. Więc skoro dziecko idealne istnieje, a moje idealne nie jest, to znaczy, że ja nie jestem wystarczająco dobrą matką, prawda?
-
Łapy precz od informatyków! Internauci biorą ich styl w obronę [WASZE OPINIE]
Na to jak mówi się o stylu ubierania informatyków wpływ mają stereotypy, odosobnione przypadki panów w klapkach i czepialstwo branży modowej - przekonujecie w komentarzach pod artykułem dotyczącym garderoby tej grupy zawodowej. Jak Waszym zdaniem wyglądają, i dlaczego styl "komputerowców" się broni?
-
Czy pozbędziemy się ageizmu?
Powroty na rynek pracy bywają trudne. Po urlopie wychowawczym czy po dłużej przerwie może się okazać, że już nie jesteśmy nikomu potrzebne, a pracodawca wybiera pracownika ?bez bagażu?. Joanna Miezio, założycielka i Prezes Fundacji Twórczego Rozwoju Strefa Inspiracji opowiada o tym, co zrobić, aby uwierzyć w siebie i realizować cele zawodowe pomimo przeszkód.
-
Enneagram: poznaj swój typ osobowości
Co sprawia, że jedne z nas są pełnymi pomysłów optymistkami, a inne zamkniętymi w sobie tradycjonalistkami? Co decyduje o naszych pragnieniach i lękach? Według enneagramu, o tym, kim jesteśmy decydują...przeżycia z dzieciństwa lub wczesnej młodości. Enneagram wyróżnia 9 typów osobowości. Dowiedz się, którym z nich jesteś?