-
Foch! i Och! - trudne decyzje zawsze są trudne
Dziś Foch! i Och! dość nietypowe, bo chciałabym odpowiedzieć Katji z bloga "Koci świat - moje życie z ASD", o którym pisała już w naszym blogerskim cyklu Dominika. Nie będzie to żadna polemika, po prostu dialog.
-
Szalony Kapelusznik, Matka Polka i Jednokomórkowiec. Znienawidzone typy kierowców
Jest niedziela, nad Polską zapanował ostatnio Ksawery (na moje oko to zwykły grudzień, ale co ja się będę kłóciła) i zbliżają się święta. To najlepszy czas do odkrywania (niechętnego), kto na polskiej drodze jest kierowcą, a kto posiadaczem prawa jazdy.
-
Obudź w sobie egoistkę!
Grudzień na Fochu przebiega pod szyldem egoizmu. Nasza Czytelniczka Ewa w swoim liście podejmuje ten temat, stawiając tezę, że kobiety mają problem ze zdrowym egoizmem i tendencję do brania na siebie nadmiaru obowiązków. Jak to zmienić?
-
Detektyw w starym stylu, czyli J.K. Rowling zaskakuje
Lubiliście Harry'ego Pottera? Kupcie "Wołanie kukułki". Nie lubiliście? Kupcie tym bardziej. Rzadko się zdarza, żeby autor zrobił tak dobrze jednocześnie swoim wielbicielom i antagonistom.
-
Nie mam dzieci, a jestem matką. I mam dość
Dzisiejszy list od Czytelniczki jest krótki, ale dosadny i dotyczy bardzo złożonego problemu. Gdzie się kończy nasza odpowiedzialność za rodzinę? I co, jeśli czujemy się matką własnej matki? Czy łatwo się wyplątać z takiego układu i zacząć żyć własnym życiem?
-
Wrażenia po pokazie Roberta Kupisza: pokaz jest po to, by się pokazać
Wybrałam się na pokaz nowej kolekcji Roberta Kupisza. I przypomniałam sobie, dlaczego przestałam chodzić na pokazy mody.
-
Springer, Wesołowski i pewien martwy Francuz - mężczyźni, którzy zaspokajają moje egoistyczne potrzeby
Egoizmem w moim świecie jest wszystko i nic: obiad dla rodziny, artykuł o ciekawym zjawisku, wywiad, spacer, podróż, spotkanie. Cokolwiek robię dla innych - robię też dla siebie i odwrotnie. W całym kalejdoskopie zdarzeń i przedmiotów staram się jednak znaleźć przestrzeń wyłącznie dla mnie, wycinek rzeczywistości, w którym się zatracam bez lawiny myśli "do pracy", "dla dzieci" oraz innych "aby kraj rósł w siłę". O nie, żadnych takich! Od kosmosu odcinam się parawanem z doskonałych dźwięków, świetnych słów i perfekcyjnych obrazów. Pomagają mi w tym mężczyźni.
-
Nie mam miłości i się tego wstydzę
Samotność boli. Zwłaszcza w takim okresie jak ten, gdy cała okołoświąteczna komunikacja koncentruje się na byciu razem, rodzinie i miłości. Egoistyczna i sfochowana redakcja staje murem za naszą Czytelniczką: smutni, samotni i nieszczęśliwi - nie jesteście gorsi! I macie prawo do żalu i złości. Z przyjemnością potrzymamy Was za rękę choć przez chwilę, abyście mogli je na nas wylać.
-
Nasze piękne życzenia mikołajkowe (i Życzenie Śmierci)
Mikołajki, Święta - słodko i coraz słodziej. Żeby nie było mdło, w nasze (najszczersze i najmilsze!) życzenia wplotłyśmy nieco ostrzejszych elementów. Co będę pisać - zobaczcie!
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek osiemnasty]
Słuchajcie, pono orkan na nas idzie. Taki, co to wiecie, rozwali wszystko, rozniesie, rozpirzy do gołej ziemi. Zaraz po napisaniu tekstu mam zatem zamiar usiąść na balkonie w bikini, popijać drineczka z palemką i czekać, aby gorąco powitać. Ogromnie bowiem lubię, kiedy natura współgra z moim nastrojem.
-
Ile kosztuje twoja godność? Moja - średnią krajową
Czy kupczyć można tylko ciałem? Oczywiście, że nie. Nasza Czytelniczka opisała nam swoją przemianę z rewolucjonistki w "kurtyzanę". Twierdzi, że pokonał ją system. Czy aby na pewno to właśnie w nim warto upatrywać winowajcę?
-
Listy (książek) do Mikołaja. To chcemy na Gwiazdkę! [Część pierwsza: Aleksandra, Miss Olgu, Gosia]
Czy można sobie wyobrazić piękniejszy prezent pod choinką niż książka? Można, ale nie o tym będzie ten tekst. A tak zupełnie poważnie - ja bardzo lubię dostawać książki, zwłaszcza, gdy nadawca prezentu wyraźnie zadał sobie trud, by lektura była pode mnie...
-
Co ja zjadam? Nie zawsze musi być chleb, czasem mogą być muffiny
Cześć to ja, wasza kuchenna Bogini Chaosu. Obiecałam Wam kiedyś, że podam przepis na coś słodkiego: bierzecie cukier, dosypujecie do reszty jedzenia, et voila! Dziękuje, kurtyna. Skoro już mamy to z głowy mogę was zaprosić na muffiny, tylko, że jak zwykle muszę je robić inaczej.
-
Okulary dla najmłodszych. O fajnym pomyśle pewnej mamy
Jakiś czas temu natknęłam się na Facebooku na bardzo fajny fanpage o okularach. Dokładnie rzecz ujmując: strona poświęcona jest czteroletniemu chłopcu o imieniu Noah, który z powodu wady wzroku musi nosić okulary.
-
Potrzebni są prawdziwie studiujący studenci i inspirujący wykładowcy!
Toczy się dyskusja o kondycji polskich uczelni. Po liście absolwentek przyszła odpowiedź od rozgoryczonego wykładowcy, chwilę później od pracownicy uczelni. Czas na spojrzenie z perspektywy studenta - ale w zupełnie innym tonie, niż list, który całą tę burzę wywołał.
-
Trzy tygodnie do Bożego Narodzenia: wprowadzamy się w świąteczny nastrój
W sklepach trudno uniknąć świątecznych melodii, George Michael śni nam się po nocach w przebraniu Grincha. Trzeba zająć się budowaniem prawdziwie świątecznego nastroju. Pomoże w tym oczywiście odpowiednia muzyka (dorzućmy do tego także grzańca i czekoladę).
-
Dwa końce świata - o dwóch książkach z różnych krańców półki
Czasami lektury układają się w nieoczekiwane wzory i z dwóch książek, których pozornie nic nie łączy, wyłania się wspólny mianownik. U mnie tak połączyły się "Bukareszt. Kurz i krew" Małgorzaty Rejmer i "Darlingowie" Cristiny Alger. Motyw przewodni: koniec świata.
-
Mężczyźni jak bogowie: Zeus, Apollo, Posejdon, Dionizos - kogo skrywa w sobie twój partner?
Zamiast analizować odmiany męskich niedoskonałości (Narcyz, Snob, Piotruś Pan) Hanna Samson w swojej książce "Zabić twardziela" przytacza ich klasyfikację, która opisuje panów przez pryzmat boskości.
-
Nie taka znowu Matka Polka - o motywacjach do macierzyństwa
Napisała do nas Czytelniczka, która nie planuje dzieci i z rosnącym przerażeniem przygląda się motywacjom koleżanek: niektóre zostają matkami z wygody, inne ze strachu przed samotnością.
-
Jestem czapkowym potworem. Czy już do wiosny będę skazana na brzydką fryzurę?
Zimno się zrobiło więc czapkę na głowę założyłam. Nową, ładną - dostałam od mamy w prezencie. No powiem Wam, że w rzeczonej czapce bardzo mi do twarzy - a co! Lubię sobie czasami posłodzić. Jak już się pozachwycałam swoją osobą to ruszyłam podbijać świat - czyt. poszłam do sklepu zrobić zakupy na obiad. Ja to mam rozrywki prawda? W sklepie ciepło mi się zrobiło, więc ściągnęłam czapę i wtem! Zauważyłam swoje odbicie w lodówce z wędlinami. Najpierw zrobiłam wielkie oczy, a później cichutko jęknęłam.
-
Pochwała egoizmu - o tym, jak się (głupio) nie poświęcać
Nie bądź egoistą. Nikt nie lubi egocentryków. Podziel się, pomóż. Podłóż się i poświęć. Bądź uważny, miły, dobry i wrażliwy na drugiego człowieka. Nie myśl tylko o sobie, to brzydko, nieładnie, niepolitycznie.
-
Sekred do raportu! Pierwszy miesiąc pełen wrażeń
Nim się człowiek obejrzał, minęło pięć tygodni - czas zatem pokusić się o drobne podsumowanie i mowę dziękczynną. Foch wspaniały jest, nie muszę Czytelników do tego przekonywać. Domyślacie się zatem, że i praca należy do tej trudnej i niełatwej do spełnienia (bazuję na własnych doświadczeniach, eh) kategorii prac wymarzonych.
-
"Kazano mi zaczepiać każdą klientkę" - czasem naprawdę trudno zaspokoić cudze życzenia
Gosia wylała swoje żale na nadgorliwą, nieudolną lub nieuprzejmą obsługę. A jak sprawa wygląda z drugiej strony? Czy słusznie czepiamy się konkretnych osób, zamiast kierowania pretensji pod właściwy adres? Nasza Czytelniczka ma spore doświadczenie w ogólnie pojętej "obsłudze klienta". I uważa, że to wszystko nie jest tak proste, jak mogłoby się wydawać.
-
Jeśli pracować to nie indywidualnie - o wyższości hali nad gabinetem
Czy jesteś jak samotna limba smagana lodowatym wiatrem wśród niedostępnych granitowych skał? Czy wprost przeciwnie, wraz z innymi krzewami tworzysz zwarty żywopłot splatając się gałęziami i korzeniami w nierozerwalną całość? Czy wolisz we własnym gabinecie po dyrektorsku zgłębiać zakamarki dokumentów, czy może w wieloosobowym gwarze produkować kolejne tabelki?
-
Foch! i Och! - skąd się biorą blogi?
Odkąd zaczęłam prowadzić mój cotygodniowy przegląd blogasków regularnie słyszę od kogoś pytanie: "jak ty te blogi znajdujesz?". Pytanie najpierw wydało mi się kuriozalne (normalnie znajduję, nie wysilając się zbytnio), ale potem doszłam do wniosku, że to jednak jest kwestia wymagająca zastanowienia.
-
Chcesz zobaczyć moje zdjęcia z wakacji? A masz tydzień wolnego?
Samojebka? Słitfocia dzidziusia? 300 fotek pod palmą? Jeśli jesteście fejsbukowiczami, wiecie czym to pachnie. A niektórym, jak naszej Czytelniczce, już trochę to przeszkadza i mdli...
-
Uciesz oko, popatrz na świat inaczej - za to lubię Instagram!
Może i smartfony zatruwają niektórym życie, ale ja z całą pewnością do takich osób nie należę. Skoro już żyję w internecie, to smartfon pomaga mi z tego życia czerpać mnóstwo uciechy. O aplikacjach, które ułatwiają mi podróżowanie już mówiłam, ale nie wspomniałam o tej, która łatwo pozwala mi się dzielić chwilami zamrożonymi w kadrze.
-
Dlaczego zdrada zawsze jest kobietą?
Albo ukradnie drugiej męża, albo podstępnie uwiedzie niewinnego pana, albo - zdradzi i wtedy to wiadomo. Tylko gdzie w tym wszystkim mężczyźni?
-
Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek siedemnasty]
Zachowajmy spokój, bądźmy jak Jason Statham - odważni, opanowani i bez nachalnego IQ. Święta i tak się odbędą, żaden Grinch nas nie uratuje. Poza tym na pewno będzie miło, ciepło, biało, bezstresowo, spokojnie, na luzie i w atmosferze wzajemnego zrozumienia. Jak co roku, nie?
-
Nie dzielmy świata na my-oni. Żyjmy w symbiozie!
Nasza Czytelniczka postanowiła zabrać głos w ostrej dyskusji na temat stanu polskiego szkolnictwa wyższego, która rozgorzała po liście absolwentek, wylewając nieco oliwy na spienione fale. Pracuje na uczelni wyższej, ma kontakt ze studentami i nawołuje do symbiozy, zamiast antagonizowania wykładowców i studentów.