praca

  • Przyjaźń z szefową: trampolina czy pułapka?

    Przyjaźń z szefową: trampolina czy pułapka?

    Do napisania tego tekstu zainspirował mnie list Czytelniczki o latach spędzonych/straconych w toksycznym związku. Podobne sytuacje zdarzają się w pracy. Całkiem łatwo wkręcić się w niezdrową relację z szefem/szefową i wcale nie łatwo z niej wyplątać bez ryzyka utraty posady.

    Biurwa,
  • Muzyczna motywacja do pracy

    Muzyczna motywacja do pracy

    Dziś będzie o tym jak dotrzeć do pracy w dobrym nastroju i na wysokich obrotach podjąć się biurowych wyzwań. Najlepszą receptą byłby poranny numerek, ale nie zawsze jest na to czas i ochota z dwóch stron (zwłaszcza gdy jedno wstaje dwie godziny wcześniej niż drugie).

    Biurwa,
  • Kto ma wiedzę, ten ma władzę

    Kto ma wiedzę, ten ma władzę

    Jednym z najsłabszy punktów funkcjonowania mojego urzędu jest przepływ informacji, a w zasadzie brak takiego przepływu. Prawdopodobnie przełożeni wyznają zasadę ?kto ma wiedzę, ten ma władzę?. Siedzą sobie na istotnych informacjach jak kwoka na jajach i trzymają te cenne jaja tylko dla siebie. Na zasadzie mam i nie dam.

    Biurwa,
  • Foch rekrutuje! Szukamy sekretarza redakcji - może to Ty?

    Nasza redakcja potrzebuje stróża ładu i porządku - sekreda. A gdzie znajdziemy fajniejsze kandydatki/kandydatów na kompetentnego sekretarza redakcji niż wśród naszych Czytelników? Dlatego postanowiłyśmy przeprowadzić rekrutację na pełnym Fochu! Przeczytajcie jaką mamy propozycję i wysyłajcie zgłoszenia - czekamy do przyszłego poniedziałku.

    Kasia,
  • 'To trochę jak wojna': Joanna Kurkowska, fotograf koncertowo-hardkorowa

    "To trochę jak wojna": Joanna Kurkowska, fotograf koncertowo-hardkorowa

    "Tak, znam Frotę", ktoś ze znajomych kiedyś przygotował takie przypinki. Prawda jest taka, że jeśli pracujesz "w muzyce" i jeździsz relacjonować lub fotografować występy artystów światowych i tych całkiem lokalnych, prędzej czy później spotykasz ją: Joannę Kurkowską. Była jedną z pierwszych kobiet zajmujących się wyłącznie fotografią koncertową. Czy to było dla niej wyzwanie? O tym i o innych sprawach postanowiłam z nią wreszcie porozmawiać oficjalnie.

    Dominika,
  • Ciepła posadka czyli marzenia o spokojnym rejsie do emerytury

    Ciepła posadka czyli marzenia o spokojnym rejsie do emerytury

    Zdaję sobie sprawę, że dla wielu obywateli praca w urzędzie to hańba, powód do wstydu i niezbity dowód na marnowanie pieniędzy podatników. Jednak jest też całkiem spora grupa (w tym i ja, przyznaję to z lekką nutką autoironii), która uważa pracę w sektorze publicznym za bezpieczną przystań dla okrętów na oceanie pełnym sztormów i zawodowych niebezpieczeństw. W końcu ciepła państwowa posadka jest jak niekończący się róg obfitości, kiedy już ją dostaniesz możesz się poczuć tak szczęśliwy jak kormoran nad stawem hodowlanym z młodymi karpiami.

    Biurwa,
  • Pracownik nieidealny czyli jakim typem z koszmaru szefa jesteś?

    Pracownik nieidealny czyli jakim typem z koszmaru szefa jesteś?

    Narzekanie na przełożonych jest łatwe. Wiadomo, każdy w swoim życiu trafił na jakiegoś psychoszefa, kolekcjonera damskich majtek lub niezrównoważoną i niespełnioną życiowo pracoholiczkę. Ze zrozumieniem możemy pokiwać głowami i podzielić się swoimi traumatycznymi doświadczeniami. Ale nie zapominajmy, że Ci wszyscy szefowie muszą użerać się z bandą nierobów, nicponi, krętaczy i megalomanów z przerostem ambicji. Z nami.

    Biurwa,
  • Zawód: matka. Żonglerka i drwal w jednym

    Zawód: matka. Żonglerka i drwal w jednym

    Nasza Czytelniczka Anka pisze o tym, że nie ma żadnego poradnika, który byłby w stanie przygotować do roli matki. "Nasze głowy są jak komputery, których zawartość dysku i prędkość procesora są nieograniczone. I nigdy nie jesteśmy w stanie spoczynku". Podzielacie taką wizję macierzyństwa?

    Nadesłane do Redakcji,
  • Podsrywacz. Element nieodzowny w pracy

    Podsrywacz. Element nieodzowny w pracy

    Spotkaliście go? Może być bardzo miły. Uśmiecha się, pyta co u ciebie. Chętnie wysłucha twoich problemów, a jeszcze chętniej - twoich dobrych pomysłów. Interesuje się, daje dobre rady, pociesza. Kto taki? Podsrywacz albo podpierdalacz.

    Ręka,
  • Spychologia stosowana drogą do pracowniczej nirwany

    Spychologia stosowana drogą do pracowniczej nirwany

    Spychologia to brzydkie słowo. Źle się kojarzy z nieróbstwem i umywaniem rąk a la Piłat. Dlatego, żeby tej paskudnej czynności nadać nowoczesny wymiar proponuję nazwać to transferem zadań (przy czym w pojęciu ?zadań? umieszczam też problemy). Ponadto na potrzeby tej notki zamiast przymiotników leniwy i niekompetentny użyję asertywny i zaradny.

    Biurwa,
  • Szanuj pracę - patologiczne obrazki z urzędniczego życia

    Szanuj pracę - patologiczne obrazki z urzędniczego życia

    "Szanuj pracę" - tę radę usłyszałam na początku swojej urzędowej drogi (przecież nie napiszę, że kariery) od zaprawionego w biurokratycznych bojach kolegi. "Szanuj pracę" padło, gdy wyskoczyłam z propozycją szybkiego rozwiązania problemu. Okazało się, że swoim podejściem i postępowaniem niebezpiecznie zawyżam wypracowane przez lata standardy. Problem musi dojrzeć, sprawę trzeba przetrawić a pismo musi nabrać urzędowej mocy (czyli poleżeć i skruszeć jak dziczyzna).

    Biurwa,
  • Przeczytać pismo z urzędu i nie wylądować w Tworkach

    Przeczytać pismo z urzędu i nie wylądować w Tworkach

    U wielu normalnych ludzi ?pismo z urzędu? budzi uczucia podobne do tych, które towarzyszą wizycie w pociągowej toalecie czyli dla uściślenia: pomieszanie lęku i obrzydzenia. Naprawdę to rozumiem, bo gdy czytam produkcje niektórych koleżanek i kolegów to mam ochotę walnąć głową w biurko. O współczynniku bełkotu w urzędowych pismach pisałam poprzednio - teraz zajmę się odbiorcą tej korespondencji i podpowiem jak sobie z takim listem poradzić.

    Biurwa,
  • Porady korpo-szczura: jak dobrze wypaść na rozmowie kwalifikacyjnej (tylko dla mężczyzn)

    Porady korpo-szczura: jak dobrze wypaść na rozmowie kwalifikacyjnej (tylko dla mężczyzn)

    Nikodem_73 powraca z garścią bezcennych wskazówek dla marzących o zdobyciu pracy w korpie. Tym razem jednak postanowił pastwić się werbalnie nad facetami. Więc jeśli macie w zasięgu ręki bądź głosu mężów, narzeczonych, braci, synów, czy sympatycznych kolegów z działu marketingu - przekażcie im ten tekst. Niech też coś mają z życiowej mądrości Autora!

    Nikodem_73,
  • Współczynnik bełkotu - dlaczego nie można zrozumieć urzędnika?

    Współczynnik bełkotu - dlaczego nie można zrozumieć urzędnika?

    Przeczytałam ostatnio ten artykuł o tym, że urzędnicy piszą zbyt zawile i trudno się nie zgodzić, że pisma urzędowe czasem trudno zrozumieć. W materiale jest mowa o specjalnej aplikacji służącej do wyliczenia lat edukacji potrzebnych do swobodnej lektury i zrozumienia tekstu. Wniosek jest taki, że większość urzędniczych produkcji słownych - w tym tych, na stronach internetowych nadaje się w zasadzie dla ludzi, którzy w karierze naukowej dorobili się doktoratu. Cóż, w moim urzędzie nie potrzeba takiej aplikacji, zawiłość pism mierzymy pojęciem ?współczynnika bełkotu?.

    Biurwa,
  • Szukasz pracy w korporacji? Przemyśl to dokładnie, a potem dobrze się przygotuj

    Jeden z naszych stałych Czytelników i komentatorów Nikodem_73 postanowił podzielić się swoim doświadczeniem z pracy w korporacji. W poniższym tekście przekazuje kilka dobrych rad dla tych, które marzą o wejściu w bezlitosne trybiki korpo. Będzie bezlitośnie, szczerze i... w punkt!

    Nadesłane do Redakcji,
  • Wyprawa po złote runo - jak pojechać w delegację (i nie wnerwić męża)
  • Gdy nie ma w domu dzieci, to jesteśmy niedorzeczni

    Gdy nie ma w domu dzieci, to jesteśmy niedorzeczni

    Choć dzieci w liczbie mnogiej posiadam już od pewnego czasu, dopiero w tym roku udało mi się zdobyć order matki porzucicielki. Pierwszy raz w życiu wywiozłam całe potomstwo na cztery piękne tygodnie w siną dal. I pomyślałam sobie "No, to teraz mamusia idzie w tango". Tylko że Węcławkowej nie wyszło, przynajmniej nie tak, jak to sobie zaplanowała.

    Dominika,
  • Jesteś u pani, czyli skąd się biorą donosiciele

    Jesteś u pani, czyli skąd się biorą donosiciele

    Życzliwość Polaków nie zna granic. Jej bezmiar sięga się od morza do Tatr i znajduje odzwierciedlenie w nieustannie rosnącej liczbie donosów. Mam przyjemność pracować w instytucji, do której przychodzi rocznie kilkaset takich sympatycznych wiadomości. Czytanie niektórych przypomina stosunek z aligatorem: trochę śmiesznie i trochę strasznie zarazem.

    Biurwa,
  • Ja, Dilbert. Komiksowe żarty z korpo-pracy najbardziej śmieszą, gdy się taką pracę rzuciło

    Ja, Dilbert. Komiksowe żarty z korpo-pracy najbardziej śmieszą, gdy się taką pracę rzuciło

    Pamiętam ten moment, gdy ponad dekadę temu wprowadziłam się do domu mojego męża. Byłam wręcz zachwycona perspektywą mieszkania kilka bloków obok miejsca, gdzie kręcono niegdyś serial "Alternatywy 4". Jakież było moje zdziwienie, gdy chcieliśmy namówić teściową na wspólny seans, a ona odrzekła oschle "nie bawi mnie to". Po kilku latach zrozumiałam dlaczego...

    Dominika,
  • Obok grillowania, marudzenie powinno zostać ogłoszone narodowym sportem Polaków

    Obok grillowania, marudzenie powinno zostać ogłoszone narodowym sportem Polaków

    Gdyby zrobić z tego dyscyplinę olimpijską - zdobywalibyśmy zawsze złote medale. Polskie miasta tworzyłyby grupę śmierci, przed którą drżałyby drużyny z południowej Europy. Lubimy sobie ponarzekać na pogodę, pracę, męża, dzieci, żarcie, głupich sąsiadów, generalnie każdy temat jest dobry. Zbiorowe marudzenie, daje zwielokrotnioną radość i dodatkowo wyzwala poczucie wspólnoty.

    Biurwa,
  • Łóżko jako centrum dowodzenia

    Sprawy łóżkowe to nie tylko seks. Przekonuje nas o tym Zuza, która najchętniej nie opuszczałaby swojej bezpiecznej przystani w wyrku.

    Nadesłane do Redakcji,
  • Obca kultura i ogień rewolucji. Jak udało się to przetrwać? [Część druga wywiadu ze stewardesą króla]

    Obca kultura i ogień rewolucji. Jak udało się to przetrwać? [Część druga wywiadu ze stewardesą króla]

    Marta, która mówiła już o swoich doświadczeniach z pracy w arabskich liniach lotniczych, opowiedziała mi też o tym, czy wyprowadzając się z Warszawy do Bahrajnu można przeżyć szok kulturowy, jak traktowane są tam kobiety z Europy i co było najgorsze w powrocie do domu. W drugiej części naszego wywiadu dowiecie się też, jak to jest znaleźć się w samym sercu rewolucji, gdy miasto zamienia się w pole bitwy, a ulice stają w ogniu.

    Dominika,
  • Rzuć wszystko i zostań stewardesą króla. Jak wygląda królewski świat? [Wywiad - część pierwsza]

    Rzuć wszystko i zostań stewardesą króla. Jak wygląda królewski świat? [Wywiad - część pierwsza]

    Czasami w życiu wszystko idzie źle, tylko po to, by za chwilę zgotować nam niespodziankę. Marta może to potwierdzić. Dzięki pozornie szalonej, a już na pewno odważnej decyzji zmieniła pracę, środowisko. Zmieniła nawet swój tryb życia. Dziś opowiada, jak to jest być stewardesą w kraju arabskim, czy jet lag łapie każdego i co może się zdarzyć na pokładzie samolotu, gdy pasażerowie zgrywają bohaterów.

    Dominika,
  • Jak wrócić do pracy po urlopie?

    Jak wrócić do pracy po urlopie?

    Pytanie zdawało by się proste, ale nie dla tych, którzy podczas urlopu resetują się kompletnie od obowiązków biurowych. Skoczyć na głęboką wodę i do końca nie zaśmiecać sobie głowy pracą, czy może powoli wysunąć peryskop i sprawdzać dyskretnie mailiki od kierownika? Zdecydowanie wybieram pierwszą opcję.

    Biurwa,
  • Wyznania pracoholiczki. A może ja po prostu lubię moją pracę?

    Wyznania pracoholiczki. A może ja po prostu lubię moją pracę?

    Gdzie kończy się protestancka - skąd raptem u mnie? - etyka pracy a zaczyna patologia? Zaczęłam się zastanawiać, gdy znajomy pod jednym z moich wesołych nocnych statusów na Fejsie ("bo ty zawsze tylko pijesz wino i pracujesz") opiewających to, że jak zwykle tyram o nieludzkiej porze (i świetnie się przy ty bawię), napisał: "Kasia, weź ty idź do psychiatry".

    Kasia,
  • Badanie na śniadanie - o braku lekarstwa na fikcję

    Badanie na śniadanie - o braku lekarstwa na fikcję

    Raz na cztery lata mój pracodawca chce wiedzieć czy jestem zdrowa i nadaję się do pracy. Wiadomo, pracownik zdrowy to pracownik wydajny i zadowolony, w zdrowym ciele zdrowy duch i inne takie wakacyjne szlagiery. Ta troska urzędu cieszy mnie bardzo oraz zasługuje na pochwałę, choć w rzeczywistości mój pracodawca przestrzega zwyczajnie przepisów kodeksu pracy.

    Biurwa,
  • O pracy idealnej: taka nie istnieje. Pogódź się z tym albo walcz z wiatrakami
  • Hajs się nie zgadza - o niepłaceniu wolnym strzelcom

    Hajs się nie zgadza - o niepłaceniu wolnym strzelcom

    Kiedy pracujesz jako wolny strzelec i płacone masz od zlecenia, ciężko jest zaplanować cokolwiek. Ludziom się często wydaje, że freelancerzy to mają tak ekstra, bo nie siedzą w biurze od - do i robią to, co lubią. Tak, to jest prawda, ale tylko częściowa. Nie znam zbyt wielu freelancerów, którzy nie pracują na wariackich papierach.

    Miss Olgu,
  • Biurowe wojny: co nas wkurza w pracy i jak to przetrwać? [ANTYPORADNIK]

    Otrzymałyśmy wiele wiadomości, w których chwalicie naszą Korespondentkę z Wydziału Odzyskiwania Zdrowego Rozsądku. Przy okazji dzielicie się z nami także swoimi doświadczeniami związanymi z pracą. Okazuje się, że nigdzie nie jest różowo i można wiele naprawić. Ale czy to jest możliwe? Oddajemy głos Małgosi i Edycie.

    Nadesłane do redakcji,
  • Słowa wrzody - o chamstwie w urzędniczym państwie

    Słowa wrzody - o chamstwie w urzędniczym państwie

    Zdaję sobie sprawę, że praca w urzędzie może dehumanizować i negatywnie oddziaływać na zwoje mózgowe. Pięć dni w tygodniu spędzone na przemieszczaniu się po ponurych korytarzach i knucie teorii spiskowych w aneksach kuchennych wywołuje u niektórych efekt przejścia na ciemną stronę mocy. Rozumiem, że ludzie się mentalnie izolują. Ale dlaczego tak trudno, pozdrowić znajomych na korytarzu ? Czy słowa "dzień dobry" palą w język, czy wypowiedzenie ich do koleżanki z innego departamentu lub pani, która sprząta biuro i którą się codziennie widuje to hańba czy inna ujma na honorze ?

    Biurwa,