• Płakałam ze śmiechu, czyli 'Życie' Keitha Richardsa

    Płakałam ze śmiechu, czyli "Życie" Keitha Richardsa

    To nie jest książka, którą chcesz dać swoim dzieciom. Naprawdę. No, chyba, że marzysz o tym, żeby wdrukować im w śliczne główki hasło: "Chlej, ćpaj, pieprz co popadnie. Żyj wiecznie, w dobrym zdrowiu". Już dawno się tak dobrze nie bawiłam.

    Aleksandra,
  • Jestem 'panią z okienka'. Zanim zaczniecie narzekać, przyjrzyjcie się sobie
  • Skalpel, kiler i wymioty - życiowe zmiany według Ewy Chodakowskiej. Jest sens?

    Skalpel, kiler i wymioty - życiowe zmiany według Ewy Chodakowskiej. Jest sens?

    Wszyscy kochamy Chodakowską. Albo nienawidzimy. A ci, którzy nie wiedzą, kim jest, kłamią. Występuje w telewizjach śniadaniowych, wszystkie gazety już chyba o niej napisały, a na fejsie ma prawie 500 tysięcy lajków! Więcej niż Doda i Dawid Woliński razem wzięci (o Bronisławie Komorowskim nie wspominając).

    Ręka,
  • Zwykli ludzie w zwykłych sytuacjach - dlaczego lubię amerykańskie kino niezależne

    Zwykli ludzie w zwykłych sytuacjach - dlaczego lubię amerykańskie kino niezależne

    Wybieram się dziś ze znajomymi na "Frances Ha" Noaha Baumbacha, jednego z moich ulubionych twórców kina "indie". Nie żebym nie lubiła superprodukcji o kosmitach i potworach, czy komiksowych bohaterach, skądże znowu. Ale często te niskobudżetowe, niezależne filmy mają w sobie urok zwykłości, któremu nie umiem się oprzeć. Choć są przegadane i "o niczym".

    Kasia,
  • Miss Olgu Foch-story: mała szara idealna

    Miss Olgu Foch-story: mała szara idealna

    Dziewczyny z Focha lubią wyzwania. Dziś to ja stanęłam przed wyzwaniem i zobaczymy, czy podołam. To Wy będziecie oceniać, jak mi idzie. Razem z zaprzyjaźnioną redakcją z Shopstory będziemy raz na dwa tygodnie szykować różne stylizacje. W Shopstory znajdziecie mnóstwo różnych pomysłów na to, jak się ubrać, co jest na topie, co jest najmodniejsze. U mnie natomiast będą stylizacje bardziej na co dzień.

    Miss Olgu,
  • Pisał ślepy o kolorach, czyli słów kilka o cieniach pod oczami

    Pisał ślepy o kolorach, czyli słów kilka o cieniach pod oczami

    Cienie pod oczami mam rzadko. Gdy jestem chora, przemęczona lub wykonuję demakijaż bez lusterka. Nie jest to więc MÓJ problem. Nie zmienia to faktu, że mam na ten temat swoje przemyślenia. Jako ten wspomniany w tytule ślepiec. I choć kocham kosmetyki miłością, dla niektórych niepojętą, muszę zdobyć się na szczerość. Nie zawsze te najdroższe, są najlepsze.

    Monika,
  • Lubimy ponarzekać: cokolwiek by się nie działo, kobiecie nie dogodzisz
  • Czy to prawda, że mężczyźni i kobiety komunikują się na różne sposoby? Bo jedni są z Marsa, a drudzy z Wenus...

    Czy to prawda, że mężczyźni i kobiety komunikują się na różne sposoby? Bo jedni są z Marsa, a drudzy z Wenus...

    Chyba każdy z nas miał styczność z historyjką o niemożliwości porozumienia się kobiet z mężczyznami. Czy to była książka, film, czy jakiś malunek albo piosenka. Pocieszające może być to, że nie tylko artyści nie radzili/radzą sobie z poznaniem płci przeciwnej. Te same problemy dotyczą również teoretyków. I tak np. sam Freud zwierzał się innemu psychoanalitykowi, że nigdy nie będzie umiał odpowiedzieć na pytanie "Czego chcą kobiety?".

    Miss Olgu,
  • Dzieci w promocyjnej cenie - chcecie mojej kasy, to się postarajcie

    Dzieci w promocyjnej cenie - chcecie mojej kasy, to się postarajcie

    Wczorajszy tekst Agaty, w którym zżymała się na niejakiego Pana Grzegorza i jego list z narzekaniami, że utrzymanie pięciorga dzieci jest kosztowne, dał mi do myślenia. Bo może nie oczekuję, że państwo mi coś DA ZA DARMO, ale chciałabym aby rodzina z dziećmi była lepiej traktowana jako płatnik i konsument. Bo więcej płaci.

    Kasia,
  • Nie chcę rodziny w moim internecie. Nie i już!

    Nie chcę rodziny w moim internecie. Nie i już!

    O przekleństwie kuzyneczek i kuzynków, którzy szpiegują nas na społecznościowych portalach napisała do nas dziś Agnieszka. Czy da się ich pozbyć w sposób uprzejmy? A może nawet nie warto się starać?

    Nadesłane do redakcji,
  • Gruszka bez pasków i falbanki dla deski - kto i co powinien nosić na plaży? Uczymy się od gwiazd
  • Przyczajony tygrys czy przymilny kot? Kiedy warto być pieniaczem, a kiedy odpuścić
  • 'Wrzuciłeś Grzesiu list do skrzynki, jak prosiłam?'. No niestety wrzucił...

    "Wrzuciłeś Grzesiu list do skrzynki, jak prosiłam?". No niestety wrzucił...

    Ostatnio przeczytałam wybeczany gardłowo tekst bardzo zdumionego ojca, któremu nikt nie powiedział, że posiadanie pięciorga dzieci generuje spore wydatki. Nie tylko nikt o tym straszliwym fakcie nie poinformował Pana Grzegorza, to jeszcze nasze wstrętne państwo nie chce mu pomóc finansowo w wychowywaniu radosnego stadka. I żadnego tutorialu nie ma, żeby te cholerne koszty policzyć. Ja tam myślę, że wystarczy podręcznik matematyki ze szkoły podstawowej, można też poprosić o pomoc kolegę znającego podstawy arytmetyki i posiadającego kalkulator.

    Agata,
  • Kto się boi internetu, czyli pohisteryzujmy jeszcze trochę

    Kto się boi internetu, czyli pohisteryzujmy jeszcze trochę

    Czy internet to pompka Szatana, rower Złego, narzędzie masonerii? Są tacy, którzy tak uważają. Być może, to ci sami, którzy wierzą, że w żarówce siedzi Złe Mzimu, z kanalizacji wyjdą aligatory, a przez anteny telewizyjne namierzą nas kosmici...

    Aleksandra,
  • Piłki pod spódniczki? To nie przystoi! - Tenisistki sprzed lat
  • Ja, Dilbert. Komiksowe żarty z korpo-pracy najbardziej śmieszą, gdy się taką pracę rzuciło

    Ja, Dilbert. Komiksowe żarty z korpo-pracy najbardziej śmieszą, gdy się taką pracę rzuciło

    Pamiętam ten moment, gdy ponad dekadę temu wprowadziłam się do domu mojego męża. Byłam wręcz zachwycona perspektywą mieszkania kilka bloków obok miejsca, gdzie kręcono niegdyś serial "Alternatywy 4". Jakież było moje zdziwienie, gdy chcieliśmy namówić teściową na wspólny seans, a ona odrzekła oschle "nie bawi mnie to". Po kilku latach zrozumiałam dlaczego...

    Dominika,
  • Obok grillowania, marudzenie powinno zostać ogłoszone narodowym sportem Polaków

    Obok grillowania, marudzenie powinno zostać ogłoszone narodowym sportem Polaków

    Gdyby zrobić z tego dyscyplinę olimpijską - zdobywalibyśmy zawsze złote medale. Polskie miasta tworzyłyby grupę śmierci, przed którą drżałyby drużyny z południowej Europy. Lubimy sobie ponarzekać na pogodę, pracę, męża, dzieci, żarcie, głupich sąsiadów, generalnie każdy temat jest dobry. Zbiorowe marudzenie, daje zwielokrotnioną radość i dodatkowo wyzwala poczucie wspólnoty.

    Biurwa,
  • Co ja paczę - czyli przegląd najgorszych, najdziwniejszych i najzabawniejszych owoców twórczości internautów
  • Czy miłość do dziecka zaprogramowana jest w genach?

    Jedna  z naszych Czytelniczek porusza w swoim liście temat będący niekiedy przedmiotem sporów - czy matka kocha swoje dziecko instynktownie i od razu, czy uczucie pojawia z czasem? Roz-anielona dzieli się swoją historią, a jak było w Waszym przypadku?

    Nadesłane do Redakcji,
  • Kochane Dzieci, tym razem mam Wam do powiedzenia coś uniwersalnego

    Kochane Dzieci, tym razem mam Wam do powiedzenia coś uniwersalnego

    Moje odezwy do Córeczki i Synka wzbudziły parę kontrowersji. Że wytyczanie sztywnej drogi, prowadzenie za rękę, że hodowanie maminsynka i że nie te, wypisane przeze mnie punkty są ważne w życiu dziewczynki, nastolatki, kobiety. Świetnie, że dyskusja, kontrowersje też są dobre, pod warunkiem, że nie bazują na nieporozumieniu (nie wykluczam, że nieporozumieniu jestem winna ja).

    Aleksandra,