• Drogi Jamesie Blake'u, wciąż nie mogę się zdecydować. Ja ciebie, czy ty mnie?

    Oczywiście kto kogo ma adoptować. Po prostu podczas miliard sto dziewięćsetnego odtworzenia nowej płyty tego ładnego młodzieńca stanęła mi przed oczami pewna ilustracja. Na niej kreślone ręką genialnej Ady Buchholc (tu nie mam wątpliwości Aduś, chętnie Ci pomatkuję!) piegowate dziewczę z kucykami w błagalnym geście składa dłonie, a napis głosi: "Boże, spraw, żeby Angelina mnie adoptowała".

    Katarzyna Katarzyna Nowakowska,
  • Nadesłane przez Kasię: Deszczowy paryski Foch

    Nadesłane przez Kasię: Deszczowy paryski Foch

    Przysyłacie nam coraz więcej i więcej historii, zdjęć i spostrzeżeń. W związku z tym postanowiłyśmy stworzyć dla Was specjalny dział. Będziemy tu wrzucać najfajniejsze znaleziska z naszej poczty. Piszcie do nas na foch@agora.pl lub na Facebooku

    Redakcja,
  • O długoletniej damskiej przyjaźni

    O długoletniej damskiej przyjaźni

    Od początku to była mocna przyjaźń, ale jak to jest w związkach, pojawiały się wzloty i upadki. Każda z nas jest zupełnie inna. Ale ważne, że jest!

    Miss Olgu,
  • List Czytelniczki: z chodzeniem na terapię jest jak z chodzeniem na siłownię

    List Czytelniczki: z chodzeniem na terapię jest jak z chodzeniem na siłownię

    Bywają sytuacje, kiedy głowa pęka ci w szwach, masz dość wszystkiego i pragniesz natychmiastowej poprawy sytuacji. Czy psychoterapia faktycznie potrafi zdziałać cuda? Na to pytanie odpowie dziś nasza czytelniczka Kasia, która postanowiła podzielić się z nami swoją historią. Jeżeli macie ochotę opowiedzieć nam o swoich doświadczeniach z terapeutami, czekamy na wasze listy.

    Agata Połajewska,
  • Rowery - użyteczność czy lans?

    Rowery - użyteczność czy lans?

    Kilka ostatnich dni spędziłam w Holandii. Tak, wiem, legalna trawa, te sprawy, ale nie o tym chciałam. Chciałam o rowerach. I o lansie.

    Ręka,
  • Nie wierzę w pannę Borowiecką, czyli zmywak na Ziemi Obiecanej

    Sandra, która podzieliła ostatnio Polskę deklarując, że jedzie pracować na zmywaku, jest osobą dokładną, zdeterminowaną i kompetentną. Nie wierzę, żeby kłamała tak nieumiejętnie. Może jej zwyczajnie nie ma? Czekam na ujawnienie się zespołu młodych, przedsiębiorczych socjologów.

    Aleksandra,
  • Odezwa do nadopiekuńczych matek i facetów, którzy nie potrafią wbić gwoździa

    Odezwa do nadopiekuńczych matek i facetów, którzy nie potrafią wbić gwoździa

    Rączka, Aleksandra i Kasia wspominały już w swoich tekstach, na co mężczyzna powinien zwracać uwagę, żeby nie odrzucał nas swoim wyglądem i zachowaniem. Z dziewczynami przybijam piątkę w tej sprawie. Chciałabym poruszyć jednak jeszcze jedną kwestię, a mianowicie jaki mężczyzna powoduje u mnie i u większości moich znajomych odruch wymiotny.

    Miss Olgu,
  • Młoda mama zakłada działalność - wywiad z Lidką Pokorską, właścicielką firmy mamine.pl

    Młoda mama zakłada działalność - wywiad z Lidką Pokorską, właścicielką firmy mamine.pl

    Pierwszą rzecz uszyła trzy lata temu. - Wcześniej nigdy nie miałam do czynienia z tym fachem - wspomina Lidia Jasińska-Pokorska z mamine.pl. To była pielucha dla córki, okropnie krzywa. Lidka wtedy nie umiała nawet nitki nawlec. Dziś ma działalność gospodarczą i prowadzi sklep internetowy z własnoręcznie szytymi ubraniami dla dzieci. Nie jest łatwo - wie to każda młoda mama. Ale warto. Bo może być w domu z dziećmi, a jednocześnie nie czuje się kurą domową.

    Dominika,
  • Jak poderwać chłopaka przed latem? Cz. 1. Podryw na pieska

    Jak poderwać chłopaka przed latem? Cz. 1. Podryw na pieska

    Wielkimi krokami zbliża się lato. A najlepiej spędzić lato w gorącej atmosferze miłości. Razem z redaktor Sosin postanowiłyśmy dla tych pań, które są bez pary, przygotować przewodnik podrywu: jak poderwać chłopaka przed latem. Jeżeli czytają nas panowie - proponujemy te same metody stosować w stosunku do płci pięknej. Jak wynika z naszych, nie spełniających żadnych wymogów metodologicznych, badań na sześciu panach, mogliby oni czasem wykorzystać nasze rady. Oczywiście nie możemy gwarantować 100% gwarancji sukcesu, no ale z 10% to już tak.

    Miss Olgu,
  • Lajki czasami pomagają - wesprzyjcie akcję, w której klikam równa się pomagam

    Lajki czasami pomagają - wesprzyjcie akcję, w której klikam równa się pomagam

    Natalia pisała niedawno o internetowych łańcuszkach i lajkowaniu akcji charytatywnych jako niewystarczającej formie pomocy. Zdarzają się jednak inicjatywy, w których faktycznie wystarczy kliknąć, by realnie pomóc: w tym wypadku niespełna trzyletniej Jagodzie, która potrzebuje specjalistycznej operacji i terapii by móc chodzić. KLIKAJCIE - POMAGAJCIE.

    Kasia,
  • Foch w domu, foch w zagrodzie - tropimy fochy wszędzie!

    Foch w domu, foch w zagrodzie - tropimy fochy wszędzie!

    Redakcyjna skrzynka pocztowa zapełnia się coraz ciekawszymi wiadomościami. Niezmordowanie tropicie fochy i foszki, dzielicie się nimi i my bardzo chcemy więcej. Namawiamy zatem do polowania!

    Agata,
  • Najważniejsze, żeby nie straszyć golizną. Rzecz o porannym odstawianiu dzieci do szkoły
  • Jak przetrwać 8 godzin za biurkiem? Opowieść pracownicy urzędu

    Jak przetrwać 8 godzin za biurkiem? Opowieść pracownicy urzędu

    Nasza Czytelniczka, która ze zrozumiałych względów pragnie zachować anonimowość, przysłała nam opis dnia pracownika pewnego urzędu (którego nazwy też nie podamy, bo Czytelniczka nadal chce tam pracować). Szkolenie z biurowej ściemy czas zacząć, a my mamy nadzieję, że nasza Korespondentka z Wydziału Odzyskiwania Zdrowego Rozsądku będzie nam regularnie podsyłać takie urzędowe pisemka.

    Kasia,
  • Z życia pilota wycieczek. Pocztówki zza krawędzi

    Z życia pilota wycieczek. Pocztówki zza krawędzi

    Wszystko to, co przeczytacie poniżej, brzmi jak żart, jak coś wyssanego z palca. I faktycznie - teraz potrafię się już z tego śmiać. I owszem, gdyby ktoś mi to opowiedział, uznałabym go za mitomana.

    Agata Połajewska,
  • Kochany Synku - spróbuję wyjaśnić ci, o co chodzi kobietom
  • W łóżku z Karoliną Korwin Piotrowską. Trochę się bałam, ale było świetnie
  • Ameksyka: dlaczego kartele narkotykowe nie lubią wyzwolonych kobiet

    Ameksyka: dlaczego kartele narkotykowe nie lubią wyzwolonych kobiet

    Tytułem wstępu - miałam dziś wyjątkową przyjemność rozmawiać z Edem Vulliamy'm, pisarzem, dziennikarzem, autorem książki "Ameksyka. Wojna wzdłuż granicy", nominowanej do Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki. Rozmowa dotyczyła przede wszystkim nierozwiązanej wciąż zagadki morderstw z Juarez, których ofiarą padają kobiety.

    Natalia,
  • Kochana Córeczko - wiem, że masz dopiero cztery lata, ale wolę to sobie przygotować zawczasu

    Kochana Córeczko - wiem, że masz dopiero cztery lata, ale wolę to sobie przygotować zawczasu

    Jest taka głupia sprawa, że Twoja prababcia miała rację. I jej matka też. I jej babcia. Sprawa jest taka, że pułapka nie powinna latać za myszą. Że nie rolą króliczka jest gonić ogara. I że Anjelica Huston nigdy, przenigdy nie wydzwaniała do Jacka Nicholsona. Zasady te trącą sucharem na odległość i miną dekady, zanim załapiesz ich głęboki sens i słuszność. Chciałabym ci tego oszczędzić.

    Aleksandra,
  • Ona tu jest (i nie tańczy dla mnie) - jak odkryłam straszną zmarszczkę

    Ona tu jest (i nie tańczy dla mnie) - jak odkryłam straszną zmarszczkę

    Było już nad ranem. Obudziłam się z głową na klawiaturze, na policzku odciśnięte klawisze. Spoglądam do lustra w łazience i zamieram. CO TO JEST!? Skąd TO się wzięło? Przecież wcześniej TEGO nie było?! Czy TO już tak zostanie? Ratunku, popsułam sobie twarz! Odkrywanie zmarszczek to bardzo bolesny proces. Auć.

    Kasia,
  • Gdy boli, strzyka i niepokoi - wyznania hipochondryczki

    Gdy boli, strzyka i niepokoi - wyznania hipochondryczki

    Ostatnio strzyka mi coś w biodrze. I przeskakuje w kolanie. Generalnie jak chodzę, to strasznie słychać (nie, nie chodzi mi o odgłos kroków, raczej o głośne strzyki "w kościach"). Mogłabym przejść nad tym do porządku dziennego, skoro nic mnie nie boli, ani nie przeszkadza w poruszaniu się. Ale nie, dlaczego? Przecież to może być poważna przypadłość. Może to początki osteoporozy? A może brakuje mi czegoś ważnego (nie mam pojęcia czego) i za chwilę stawy wypadną mi z zawiasów? A może to rak? Tak, tak. Właściwie powinnam pójść do ortopedy, który by to sprawdził, bo doktor google i fora internetowe podsuwają same najgorsze rozwiązania.

    Ręka,
  • Jestem typem zbieracza, postanowiłam więc wykorzystać to w słusznej sprawie

    Jestem typem zbieracza, postanowiłam więc wykorzystać to w słusznej sprawie

    Zbieram wszystko. Skoro tak świetnie idzie mi gromadzenie różnych rzeczy - czemu nie przekuć tego na coś, co ma większy sens niż własna przyjemność? Zaczęło się od recyklingu. Po prostu zamiast wynosić na bieżąco kumuluję w kuchni góry worów i siat, bo w każdy wtorek przychodzą po nie pracownicy pewnej specjalistycznej firmy. Nie wiem czy to, co robią z nimi potem jest lepsze, niż drugie życie jakie otrzymałyby dzięki MPO, ale mam przynajmniej dobry pretekst, by zająć czymś tę część mózgu, która pragnie gromadzić przedmioty.

    Dominika,
  • Zapis rozmowy z moją koleżanką Hadi, która wie, jak się fajnie ubrać w rozmiarze XL

    Zapis rozmowy z moją koleżanką Hadi, która wie, jak się fajnie ubrać w rozmiarze XL

    Niedawno w felietonie Dominiki była mowa o tym jak trudno dostać fajne spodnie w dużym rozmiarze. Poczytałam również komentarze Czytelniczek i miałam objawienie. Dziewczyny w rozmiarach większych niż 40 mają problem z kupnem modnych ubrań. Znaczy to nie jest żadne odkrycie, bo wiadomo o tym od epoki kamienia łupanego. Ale to, co mnie oświeciło, to moja koleżanka Hadi. Hadi ubiera się po prostu super, mimo że nie ma sylwetki modelki Victoria's Secret. I tak sobie pomyślałam, że spotkam się z nią i porozmawiamy o tym, co ona nosi i gdzie to można kupić i dlaczego tak drogo.

    Miss Olgu,
  • Wyścigi, tańce i teatrzyki - skuteczny sposób na naukę czytania maluchów

    Wyścigi, tańce i teatrzyki - skuteczny sposób na naukę czytania maluchów

    Tak jak pisałam TUTAJ, wypróbowałam na mojej córce dwie popularne metody nauki czytania: Domana i Cieszyńską. Obie bez skutku. Zaczęłam z kilkumiesięcznym niemowlakiem. Ostatnią próbę podjęłam kiedy Klara miała 2,5 roku. Okazało się, że - tak jak wcześniej podejrzewałam - ma problemy z koncentracją. Zaczęłam martwić się o to, jak poradzi sobie w przedszkolu, a potem w szkole sześciolatków.

    Ania Oka,
  • Pół życia zwolnienia z WF: jak to się stało, że biegam? Cz. 2
  • Hadfield szaleje w kosmosie - czy Wy też uwielbiacie tego wąsatego Kanadyjczyka?

    Hadfield szaleje w kosmosie - czy Wy też uwielbiacie tego wąsatego Kanadyjczyka?

    Zaczęło się niewinnie - od przygotowywania sobotniego śniadania w towarzystwie syna. Było coś o jedzeniu w tytkach (no wiecie, w tubkach - tak je nazywamy na południu). Od słowa do słowa wylądowaliśmy w kosmosie. Kosmiczne jedzenie, nawet gdy zaczyna uciekać - to jedno, ale jak ono pachnie, mamo? A czy słychać muzykę? Z pomocą przyszedł Chris Hadfield.

    Dominika,
  • Trzy pokolenia kobiet - recenzja komiksu 'Za furtką' Dominiki Węcławek i Karoliny Danek
  • Cycki Angeliny c.d. - wywiad z doktorem Krzysztofem Szyszko, chirurgiem onkologiem, specjalistą od raka piersi

    Cycki Angeliny c.d. - wywiad z doktorem Krzysztofem Szyszko, chirurgiem onkologiem, specjalistą od raka piersi

    Niespodziewanie skrajne emocje wywołała podana dziś przez Angelinę Jolie informacja o tym, że profilaktycznie usunęła obie piersi. Znana hollywoodzka aktorka przyznała, że jest nosicielką mutacji genu BRCA1, która drastycznie zwiększa ryzyko zachorowania na raka piersi i jajnika, jej matka zaś zmarła na raka jajników. Czy to wystarczający powód, by amputować piersi? W jej przypadku ryzyko zachorowania wynosiło 87%. Lekarze ocenili, że to wystarczy. A jak jest u nas? Na co mogą liczyć pacjentki, o co pytają, czego zaś powinny szukać - rozmawiamy z doktorem Krzysztofem Szyszko, chirurgiem onkologiem specjalistą od raka piersi.

    Dominika,
  • Gorzkie (tylko że nie) żale mięsożercy, czyli czemu nie współczuję jaroszom

    Gorzkie (tylko że nie) żale mięsożercy, czyli czemu nie współczuję jaroszom

    Tekst Dominiki o niedolach pożeraczy sałaty dał mi do myślenia. I ruszył, tak poważnie. Tylko że niestety z fazy współczucia przeskoczyłam szybko do fazy złości. Bo wiem, że wegetarianie mają trudno, wiem że się z nich szydzi. Ale czy to jest powód, żeby przymykać oczy i pozwalać im na odgrywanie się na mięsożercach?

    Agata,