-
Chłopcy gotują, czyli jak przetrwałam bomby spadające na kuchnię
Była taka podwórkowa zabawa, którą uwielbialiśmy. Potrzebny był do niej trzepak i ubita ziemia, nazywaliśmy to mało ambitnie: "Nalot - samolot, powódź - pożar". Polegała na tym, że prowadzący krzyczał jedno z tych słów, a reszta odpowiednio reagowała kuląc się na ziemi lub wspinając na samą górę trzepaka. Kiedy mój mąż powiedział mi "Kochanie, jutro ja z synem coś ugotuję" miałam ochotę zrobić wszystko na raz: skulić się, wspiąć wysoko, a najlepiej - zadekować w bunkrze i przeczekać ten Defcon 1.
-
Kupiłam 4 kg ubrań. Tyle samo kupuję ziemniaków, tylko ubrania na dłużej wystarczają
Koleżanka wyciągnęła mnie do sklepu z używanymi ubraniami. Miałam nic nie kupować, tylko jej doradzić. Wyszłam z 4kg ubrań. Koleżance tak doradziłam, że wyszła z podobną ilością. Ona sobie wcześniej upatrzyła jakieś ciuchy i chciała się tylko upewnić czy dobrze w nich wygląda. A, że laska ma gust, to wiadomo, że wyglądała świetnie i nie było opcji żeby nie wzięła wszystkiego. Po prostu potrzebowała wsparcia, że wydawanie pieniędzy na siebie jest słuszne. Oczywiście, że jest słuszne.
-
Ależ mnie wkurwia gdy on wrzeszczy i przeklina, gdy gra w grę
Nie należę do dziewcząt subtelnych i miłych, które nigdy ust sobie nie skalały słowem żwawszem. Prawdę mówiąc klnę jak szewc, i to pijany. Zazwyczaj też cechuje mnie wysoki stopień tolerancji dla innych profanów, którzy inkrustują piękny nasz język ojczysty plugawymi słowy. Zazwyczaj - tak. Ale gdy mój konkubent gra w gry i wywrzaskuje przekleństwa, to krew zła i czarna mnie zalewa.
-
W mojej podstarzałej powłoce doczesnej nadal żyje i ma się dobrze nieco egzaltowana pensjonarka
I właśnie niedawno ta moja wewnętrzna wintydż skul gerl z zadowoleniem podniosła swój obmierzły, pusty łeb. Gdyż wyszła nowa Colette. I to nie jedna, nie dwie nawet! Pojawiają się rzeczy, które ostatnio przetłumaczono i wydano przed wojną, a przede wszystkim to, czego w Polsce nigdy jeszcze nie było.
-
"Każda kobieta jest szczęśliwa, gdy ktoś wyjada z jej miski" - czy ja naprawdę to powiedziałam?
Takie słowa skierowałam do mojego kumpla dojadającego sałatkę wprost z miski. Trochę usprawiedliwia mnie fakt, że była to schyłkowa faza imprezy i mogłam nie wiedzieć co mówię. Bo przecież nie przyznałabym się świadomie, że najbardziej uszczęśliwia mnie karmienie ludzi. Mnie, kobietę wyzwoloną?
-
Nie znoszę wysokich obcasów, wolę pozostać czołową stopą polskiej ortopedii
Nie umiem chodzić na obcasach. Próbowałam, ale się nie udało. Jest mi niewygodnie, stopa wypada mi z buta, a jak zapnę go w kostce to wyglądam jak koń pociągowy, bo nie mam praktycznie wcięcia w pęcinie. Tyrania obcasów mnie dobija. Lubię je sobie pooglądać, ale chodzić w tym nie mam zamiaru!
-
Jaja jak Beretta, czyli na czym polega problem z jajkiem niespodzianką oraz nigdy nie zrozumiem Amerykanów
Pod hasłem "Choose One" kryje się kampania organizacji Moms Demand Action mająca pokazać Amerykanom, jak absurdalne prawo obowiązuje w ich kraju. Broń jest spoko, ale lepiej chronić dzieci przed takim koszmarem jak gra w zbijaka, "Czerwony Kapturek", czy... jajko niespodzianka.
-
Wizyta u fryzjera jako rodzaj grzesznej przyjemności
Są rzeczy, z których czerpiemy przyjemność, ale głupio nam się do tego przyznać, nawet przed sobą. Ja tak mam z fryzjerem. Zawsze idę z poczuciem winy, a wychodzę zastanawiając się, czemu robię to tak rzadko.
-
Chętnie powiesiłabym sobie jego plakat w pokoju: Justin Timberlake sprawia, że jestem mentalną nastolatką
Nastolatki mają Biebera, ale ja też mam swojego Justina. I w ogóle nie przyjmuję do wiadomości, że jego najnowsza płyta jest słaba. To nie ma żadnego znaczenia, bo Justin po prostu zawsze poprawia mi humor.
-
Z czterolatkami jest jak z końmi pod wierzch. Gdyby wiedziały, jaką mają moc, nikt by nad nimi nie zapanował
Jestem najgorętszą fanką stylu mistrza Coelho, więc pozwolę sobie w pokorze sformułować, mając nadzieję, że jak najbardziej zbliżam się frazą do ideału. "Że jedyne, czego chcesz, to odpuścić, wywiesić białą flagę i nalać sobie białego wina i niech, cholera, robią, co chcą, niech nie sprzątają, leją się po złotych loczkach, burzą bratu wieżę z klocków i moczą kota siostry w toalecie, niech wypaćkują ci krem kupiony za ciężkie pieniądze i niech krzywią twoje szpilki, proszę bardzo, niech ciągają po podłodze twój nowy płaszczyk, niech cichcem podrzucają do kuwety ze żwirkiem twoje perły."
-
Jestem feministką, więc nikt mi nie pomoże - kilka słów o schematach (i instrukcjach z IKEI)
Jestem, jestem. Nie wstydzę się, nie kryję. Powiem każdemu, kto chce słuchać. Ci, co mnie znają, wiedzą. Uważam, że każda kobieta w naszym kraju powinna być, chyba że podoba jej się rola milczącej kury do rodzenia dzieci i bez praw. Chyba że podoba jej się, że zarabia mniej, może mniej i takie tam. Ale to nie o tym miało być, tylko o schematach. Bo jak mówię, że jestem feministką, to już mogę być pewna, że nikt mi nigdy nie pomoże.
-
Jeszcze moje trzy grosze do dyskusji o tym, czy kobiety zawsze muszą stawać facetom przed ekranem
Czytam tekst kolegów z Wyszło i odpowiedź Aleksandry. Pierwsza myśl: Dziubku - trzeba sobie było wybrać odpowiedniego kotka. Ja tak nie robię. Druga myśl: a może ja to robię tylko nie zauważam?
-
Masz trądzik? Koniec z makijażem - czy nasze mamy miały rację? [EKSPERT RADZI]
Chyba każda mama radzi, by kiedy na twarzy pojawiają się krostki, odpuścić nakładanie makijażu. Czy podkład rzeczywiście szkodzi skórze trądzikowej? A może w ogóle nie ma na nią wpływu? Ekspert odpowiada.
-
"Zaraz" - małe słówko, duży wkurw
Znacie to, prawda? Ten jeden "zaraz" za daleko, po którym już tylko czerwona mgła zasnuwa oczy. Nasza zawsze czujna rysowniczka Magda Danaj stworzyła właśnie piękny rysunek na ten temat. O miłości w czasach zarazy. Czy jakoś tak ;)
-
Tak bardzo chciałabym się z tym pokłócić, czyli pozdrawiam chłopaków z wyszlo.com
Jasne, że bym weszła w polemikę z tym co napisali na Wyszło w tekście "Tak, jesteś najważniejsza. Tylko odejdź sprzed ekranu, co?". Pierwsza, odruchowa reakcja:"Phi, walcie się. Poza tym to wasza wina i foch." Ale nie wejdę. Nie mogę. Bo się zgadzam. (To nie jest podstęp.)
-
Houston, mamy problem. Zakochałam się w pilocie. Ba... żeby tylko w jednym!
Tak wiem, jest całe pokolenie dziewcząt, które zadurzyły się w dwudziestoparoletnim Tomie Cruise'ie, gdy "Top Gun" był na topie. Dacie wiarę, że mimo dorastania we właściwym czasie, nigdy tego filmu nie widziałam? Bo mi chodzi o innych pilotów, tych od statków kosmicznych.
-
Jak zostałam specjalistką od edukacji domowej
To nie tak, że jestem przeciwniczką edukacji szkolnej czy przedszkolnej i życzę sobie powrotu do czasów guwernantek, albo matek dokładających sobie kolejny, życiowy obowiązek - prowadzenie szkoły w domu. Edukatorką domową zostałam trochę z przypadku, trochę z potrzeby, ale coraz częściej dostrzegam, że samodzielne uczenie dzieci to dobre rozwiązanie.
-
Ci beznadziejni faceci - "Polityka" też strzela focha?
Ledwo się nam Foch.pl wykluł a zmiana dyskursu społecznego już się daje wyczuć w powietrzu. Żartuję. Ale okładka najnowszej "Polityki" z tekstem "Faceci są beznadziejni" zwróciła dziś moją uwagę, gdy jechałam wściekła do pracy.
-
O tym jak wytatuowana smarkula stworzyła serial i wybuchła mi mózg
Nie jestem w stanie się od tego serialu oderwać. Chociaż mnie brzydzi, irytuje i drażni. Jego bohaterki są nienormalne, przerażające, pokręcone, mają chore relacje ze sobą i światem, są dziwaczne, przeintelektualizowane i tępe jednocześnie. "Dziewczyny" są nie dla każdego, ale proszę o kolejny odcinek. Natychmiast!
-
6 powodów, dla których kochamy Włochy
Polacy lubią Włochów. Bo są tacy rodzinni, serdeczni, emocjonalni. Poza tym mają wspaniałą kuchnię, piękne zabytki i potrafią cieszyć się życiem. Za co konkretnie kochamy Italię?
-
Co za dzień - what a night!
Foch.pl wystartował i chyba dotarł z wiadomością do tych, do których powinien: dziewczyny, baby i nawet niektóre kobiety polecają sobie Focha. Dzięki Karolina Korwin Piotrowska! Hell yeah!
-
Warto mieć w szafie jedną porządną sukienkę, w której zawsze wyglądamy zjawiskowo
W jednym ze sklepów z używaną odzieżą dumnie nazywanych pracowniami vintage, second handami i retro butikami znalazłam piękną zieloną sukienkę od Calvina Kleina. Sukienka w kolorze Kermita (jeszcze nowa z metkami), z usztywnieniem na biust, żeby cycuś siedział na swoim miejscu i z wszystkimi elementami, które podkreślają kobiecość, a kryją niedoskonałości.
-
Co kupić w prezencie koleżance, której nie ucieszy bilet do SPA?
Twoja koleżanka jest jakaś inna. Nie kręci jej "50 twarzy Greya", nie widziała tego nowego filmu z Anne Hathaway, nie zwraca uwagi na stylizacje Zosi Ślotały i nie piszczy, kiedy jej mówisz, że widziałaś Louboutiny w okazyjnej cenie? Wszystko fajnie, ale co jej kupić, gdy zaprosi cię na urodziny? Słusznie podejrzewasz, że nie ucieszy jej bilet do spa. Co w takim razie może sprawić frajdę geek-girl?
-
Foch powitalny
Cześć, nazywam się Kasia Nowakowska i jestem redaktorką naczelną serwisu Foch.pl. Co to oznacza? Że próbuję sprawować redakcyjną kontrolę nad grupką kilku bardzo fajnie piszących dziewczyn, obdarzonych silnymi osobowościami, mających swoje zdanie - często zupełnie inne niż moje.
-
Spotkałam dziecko idealne i teraz podejrzewam, że to ze mną jest coś nie tak
Nie wierzyłam w takie dzieci, ale właśnie jedno z nich spotkałam. Więc skoro dziecko idealne istnieje, a moje idealne nie jest, to znaczy, że ja nie jestem wystarczająco dobrą matką, prawda?
-
Jestem Carrie Bradshaw panterkomanii: nosiłam futerko w panterkę zanim stało się modne
Z ciuchami często jest tak, że jak coś zobaczysz to wiesz, że musisz to mieć, bo inaczej umrzesz. Ja tak miałam z kurtką w panterkę. I nic sobie nie robię z tych pogardliwych spojrzeń - bo futro w panterkę jest wieczne.
-
Najlepsza kuracja odmładzająca - wypróbowałam, polecam!
Opowiem wam o najszybszej kuracji odmładzającej. Mi wystarczyła chwila tej terapii i miałam znowu 17 lat. Uwaga! To nie jest historia o kremach na zmarchy. Nie znam się na nich. Ani na maseczkach na włosy. Tym bardziej nie ma nic wspólnego ze SPA, tajskim masażem i peruwiańskimi okładami. To opowieść o tym jakie cuda zdziała dobrze dobrana muzyka.
-
Widzieliście te rysunki na fejsie? To nasze obrazkowe fochy!
Obrażanie się na rzeczywistość, potocznie zwane fochem, w formie obrazkowej - to specjalność rysowniczki z Trójmiasta Magdy Danaj. Fochowe "przedrysunki" pojawiają się codziennie na naszym profilu na Facebooku.
-
40-stka kontra jeansy
Minęły czasy, w których dopasowywałam się do jeansów. Przyszła pora, żeby to one pasowały na mnie. Oczywiście jak tylko doszłam do tego odświeżającego wniosku, okazało się, że mój czas kupowania fajnych spodni wydłużył się z tygodnia do - powiedzmy - dwóch lat.
-
Nadgryzione zębem czasu. Jak starość puka do naszych drzwi?
Wydaje nam się, że zawsze będziemy piękne i młode, a tu pewnego dnia okazuje się, że czas nas jednak znalazł, dopadł i podstępnie odcisnął swoje piętno...